Niezłomni białostoczanie. Cisi bohaterowie Bojar w książce

Jerzy Doroszkiewicz
Niezłomni białostoczanie (z prawej) to kontynuacja poprzedniej książki „Zapomniani bohaterowie białostockich Bojar”. Obie napisał Zbigniew Tomasz Klimaszewski.
Niezłomni białostoczanie (z prawej) to kontynuacja poprzedniej książki „Zapomniani bohaterowie białostockich Bojar”. Obie napisał Zbigniew Tomasz Klimaszewski. Jerzy Doroszkiewicz
Ratowali Żydów z getta, konspirowali, ginęli od sowieckiego strzału w plecy, broniąc własności

Taki los spotkał ojca Ryszarda Szeszki. Miał zaledwie osiem lat, kiedy jego ojciec skonał po strzale sowieckiego sołdata, który chciał siłą odebrać jego ojcu rower, którym dojeżdżał do pracy. Wdowa musiała milczeć albo wyjechać z dwójką małych dzieci na zsyłkę na Syberię. O tej prawej i odważnej rodzinie pisze w swojej najnowszej książce Zbigniew Klimaszewski, wielki orędownik upamiętniania białostockich Bojar i ich mieszkańców.

Na promocję książki „Niezłomni białostoczanie” inaugurującą działalność zaadaptowanego na potrzeby galerii Sleńdzińskich budynku przy ul. Wiktorii 5 przyszły tłumy. Nie zabrakło wśród nich i 80-letniego Ryszarda Szeszki, który ze swadą opowiadał o wojennych losach swojej rodziny. Choćby o determinacji matki Janiny, która 16 sierpnia 1943 roku ukryła w domu przy Granicznej 2 żydowskiego chłopca.

- Ta książka to nie tylko historia Bojar, ale po prostu historia Polski - ocenia publikację Ryszard Szeszko.

„Niezłomni białostoczanie” zawierają też losy Ireny Dolińskiej-Głowackiej z ulicy Wiktorii, Mariana Wołoszczuka, piłsudczyka ze Staszica, Stefana Rawińskiego z ulicy Kraszewskiego, czy lekarza Henryka Godyńskiego. Zbigniew Klimaszewski przywołuje też postać wybitnego białostockiego fotografa Edwarda Motylewskiego i jego siostrzeńca, księdza Michała Ozdowskiego.

- Białostoczanie z Bojar nie zawsze szli ze sztandarami na czele walczących oddziałów, jednak w swoim codziennym postępowaniu kierowali się uczciwością i lojalnością wobec ojczyzny - mówi Zbigniew Klimaszewski, tłumacząc dobór bohaterów książki.

„Niezłomni białostoczanie” zostali dofinansowani z budżetu miasta Białegostoku. Książkę można znaleźć w Stowarzyszeniu „Nasze Bojary”, przy ul. Staszica 11.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie