Niemiecka policja chce przywrócenia kontroli na granicy z Polską

OPRAC.: red.
Andrzej Szkocki
Udostępnij:
Szef związku zawodowego policji federalnej Niemiec ostrzega rząd w Berlinie przed kryzysem migracyjnym na granicy, przypominającym ten z 2015 roku – informuje dziennik „Bild”.

W związku z kryzysem na granicy polsko-białoruskiej, coraz więcej migrantów dostaje się do naszego kraju, aby następnie przeoczyć granicę z Niemcami.

Niemiecki dziennik „Bild” informuje, że szef związku zawodowego policji federalnej Heiko Teggatz zaapelował o czasowe przywrócenie kontroli na granicy polsko-niemieckiej.

Teggatz w liście do ministra spraw wewnętrznych Horsta Seehofera – cytowanym przez gazetę - ostrzega, że powtórzyć może się kryzys migracyjny z 2015 roku.

Zdaniem szefa związku zawodowego, liczba przechwyconych nielegalnych migrantów na granicy polsko-niemieckiej bardzo mocno wzrosła i jedynie wprowadzenie czasowych kontroli granicznych pomoże pomóc w uniknięciu „zapaści” na granicach.

Teggatz przyznaje jednak, że czasowe kontrole docelowo nie rozwiążą problemu, gdyż „dyktator Alaksandr Łukaszenka, organizując na szczeblu państwowym przemyt ludzi, reaguje na sankcje UE”.

Jak dodaje: „Europa nie może wdawać się w takie gierki”

Z danych niemieckiej policji wynika, że od sierpnia b.r. ponad 4300 osób wjechało do Niemiec bez zezwolenia szlakiem, prowadzącym z Białorusi przez Polskę. Najwięcej z nich trafia do Brandenburgii, przekraczając granicę zwykle we Frankfurcie nad Odrą. Są to osoby pochodzące głównie z Iraku, Syrii, Jemenu i Iranu.

Kryzys na granicy polsko-białoruskiej
Od kilku tygodni zwiększa się liczba nielegalnych uchodźców – głównie z Afganistanu, Iraku czy Syrii – którzy chcą przekroczyć granicę Białorusi z państwami Unii Europejskiej: Litwą, Łotwą oraz Polską.

Polskie oraz litewskie władze wskazały, że białoruski prezydent Alaksandr Łukaszenka wykorzystuje migrantów do wzmagania presji na Unii Europejskiej w celu wycofania nałożonych na Białoruś sankcji.

Aby uniemożliwić migrantom nielegalne przekroczenie granicy, pilnuje jej Straż Granicza, policja i wojsko.

Na początku września prezydent Andrzej Duda podpisał rządowy wniosek o wprowadzenie stanu wyjątkowego dla części dwóch województw – lubelskiego oraz podlaskiego. Następnie stan wyjątkowy został przedłużony.

Premier Morawiecki o sytuacji na granicy

Wideo

Materiał oryginalny: Niemiecka policja chce przywrócenia kontroli na granicy z Polską - Polska Times

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Antoni Adam
Hahaha, mając u siebie już kilka milionów imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu, niemiecka policja chce......przywrócenia kontroli na granicy z Polską! hahahaha większego absurdu dawno nie czytałem, jeszcze trochę i Niemcy będą oskarżać Polskę, że to Polska zaprosiła do Niemiec imigrantów w 2015 roku i kolejnych latach

Polskie służby wzorowo realizują swoje zadania, to Niemcy dali ciała wpuszczając do siebie kogo popadnie, już kilka lat temu chcieli się z nimi podzielić z innymi krajami jednocześnie zarzucając nam, że nie chcemy ich przyjąć u siebie, teraz twierdzą, że to wina leży na rzekomo źle zabezpieczonej polsko-białoruskiej granicy, albo głupcy albo to celowe działania.
G
Gość
To wszystko nie jest takie proste, a może jest zwariowane.

Najpierw rząd niemiecki musiałby reprezentować niemieckie interesy.

Popatrzcie tak na trzeźwo, robi to ten rzad ?

Niemcy są zadowoleni już jak nie będzie im za bardzo gorzej.

Rząd bardziej martwi się żeby dać setki mln euro talibom jak zapewnić byt ofiarom powodzi w lipcu.

To wszystko co się dzieje w ogóle w Europie nie jest normalne. EU mogłaby szybko zakończyć problem z uchodźcami w Europie ale nie chcę.

Pamiętamy jak się zaczęło 2015?

Chodziło o 10000 uchodźców w Budapeszcie za którymi stał filantrop G.S. i dla których otwarta zostala granicą a na końcu było 1,5 mln bo podobno granicy nie można zamknąć, pilnować itd.,pilnować dopiero granice można było jak się kontrolowało, czy podróżni są zaszczepieni.

My żyjemy w takim matrix z kłamstw i Fake News.
S
SAS
Przypomnijmy. Lato 2015 - Kanclerz Niemiec zaprasza migrantów do Niemiec. Liczba ludności Afryki 1200 mln. Liczba ludności Europy 750 mln. Liczba ludności Azji 4500 mln z tego koło połowa kraje trzeciego świata. A więc idą!
G
Gość
Najprostszym i humanitarnym rozwiązaniem tego.problemu byłoby przechwytywac migrantów udzielać tymczasowej pomocy medycznej itp następnie weryfikować tożsamość i samolotem odsyłać do kraju z którego pochodzą. Za te operacje Polska mogła by otrzymać od EU zwrot poniesionych kosztów a migranci którzy sporo kasy stracili płacąc pośrednikom za przemyt ich do granicy Polskę już by drugi raz nie próbowali ponownie tej drogi wiedząc,że będą znowu odesłani, oczywiście to by było również przestroga dla reszty, że łatwo stracić kasę a prawdopodobieństwo,że takaceyprawa się powiedzie będą minimalne
Dodaj ogłoszenie