Nie było próby porwania 9-latka. Chłopiec zmyślił całą historię, bo był zły na matkę. Prokuratura umorzyła śledztwo

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
Podczas wizji lokalnej 16 lutego, chłopiec wskazał policjantom dokładne miejsce zdarzenia Wojciech Wojtkielewicz/ Polska Press
Okazało się, że chłopiec zmyślił całą historię. Był zły na matkę, że pomyliła miejsca treningu, przez co musiał wracać po ciemku sam ze szkoły.

Do próby porwania miało dojść około 18 godziny 15 lutego br. na przystanku autobusowym, przed szkołą SP 49 przy ul. Armii Krajowej w Białymstoku. Nieznany sprawca w masce i okularach rzekomo złapał chłopca za rękę i szarpiąc usiłował wciągnąć go do auta. Te próby udaremnił przypadkowy przechodzień, który uderzył napastnika w głowę.

Czytaj też: Próba porwania 9-letniego dziecka w Białymstoku. Matka chłopca apeluje do mężczyzny, który miał udaremnić porwanie (ZDJĘCIA)

W mediach społecznościowych rozpętała się burza. Matka chłopca zamieściła w internecie apel z prośbą do świadków o kontakt. Nam w bezpośredniej rozmowie wyjaśniła, że w dniu zdarzenia pomyliła miejsca treningu piłki nożnej dziecka i zamiast do SP 43 odprowadziła 9-latka do SP 49. Syn dowiedział się o tym, że nie ma treningu, kiedy kobiety nie było już w szkole i poszła do pobliskiego sklepu.

- Nie miał ze sobą telefonu, więc ruszył sam do domu. To pięć minut drogi - mówiła pani Beata (nazwisko do wiadomości redakcji).

Sprawą zajęła się policja. W miejscu rzekomej próby uprowadzenia odbyła się wizja lokalna. Jednak w czasie przesłuchania przed sądem w tzw. niebieskim pokoju i przy udziale biegłego psychologa 9-latek zmienił "zeznania". Zaprzeczył, że ktoś chciał go porwać. Przesłuchana następnie matka chłopca potwierdziła, że syn przyznał jej się do zmyślenia całej historii.

Zobacz także: Białystok. Proces ws. porwania Amelki i jej matki. Sąd przesłuchał pokrzywdzoną [zdjęcia]

Po uzyskaniu opinii biegłego psychologa, który badał m.in. wiarygodność nowych zeznań chłopca, 26 kwietnia prokuratura zatwierdziła postanowienie o umorzeniu postępowania w sprawie "usiłowania pozbawienia wolności małoletniego".

- Postępowanie zostało umorzone wobec stwierdzenia, że czynu nie popełniono - informuje Wojciech Zalesko, szef Prokuratury Białystok-Południe. Dlaczego chłopiec skłamał? - Jak wynika z zeznań świadka, został zaprowadzony przez mamę na trening. Okazało się, że tego treningu nie było i musiał wracać sam po ciemku do domu. To spowodowało u niego zdenerwowanie. W związku z powyższym wymyślił to zdarzenie, i po przyjściu do domu opowiedział członkom rodziny, że miał być przez kogoś porwany.

Postanowienie o umorzeniu formalnie nie jest jeszcze prawomocne. Po jego uprawomocnieniu prokuratura zdecyduje, czy akta sprawy skierować do sądu rodzinnego i nieletnich.  

Pocovidowa łysina

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie