Nie bronią, a odwagą i honorem walczyli z komuną. Działacze opozycji antykomunistycznej otrzymali Krzyże Wolności i Solidarności [ZDJĘCIA]

Julita Januszkiewicz
Julita Januszkiewicz

Wideo

Zobacz galerię (25 zdjęć)
Po latach często są zapomniani, a odegrali ważną rolę w walce z komunizmem. W środę 15 działaczy opozycji solidarnościowej otrzymało Krzyże Wolności i Solidarności za działalność w strukturach opozycji niepodległościowej w latach 1981–1989. Cztery kolejne osoby odznaczono pośmiertnie.

Janka Werpachowska w czasach PRL związana była z opozycją demokratyczną, po ogłoszeniu stanu wojennego 13 grudnia 1981 roku była internowana.

Kolportowała wydawnictwa podziemne, które przywoziła z Warszawy. 2 lipca 1983 roku została aresztowana. Kilka tygodni później zwolniono ją na mocy amnestii. Po zmianach ustrojowych w 1989 roku zaczęła pracować w podlaskich mediach. Od 2005 roku była dziennikarką "Kuriera Porannego".

Zmarła po ciężkiej chorobie w styczniu 2016 roku.

Nasza koleżanka redakcyjna znalazła się wśród czterech działaczy opozycji solidarnościowej, którzy otrzymali Krzyże Wolności i Solidarności pośmiertnie.

Czytaj też: https://poranny.pl/krzyze-wolnosci-i-solidarnosci-dla-dzialaczy-opozycji-nie-bronia-a-odwaga-i-honorem-walczyli-z-komuna-zdjecia/ar/13254326

W imieniu prezydenta RP Andrzeja Dudy odznaczenia wręczył w środę Jan Baster, wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej. - Te odznaczenia mają niezwykłą wartość. Uhonorowaliśmy osoby, które miały wpływ na odzyskanie wolności przez Polskę. A ich rola nie była doceniona. Zauważono trud ich bezkrwawej walki, ale za to narażającej ich na represje. To oni ryzykowali utratą zdrowia a nawet życia - mówił dziennikarzom Jan Baster.

- Nie można było nic nie robić. Bo to oznaczałoby, że to oni zwyciężyli, a nie my - przekonuje dzisiaj Henryka Nowak. Po 13 grudnia 1981 roku angażowała się w działalność konspiracyjną "Solidarności". Aktywnie uczestniczyła w rozpowszechnianiu podziemnych wydawnictw.

- Gdy ogłoszono stan wojenny męża internowano, a ja zostałam sama z dziećmi. Po tym szoku, który był w grudniu trochę otrząsnęliśmy się i trzeba było zacząć myśleć, co robić dalej. Były drukowane bibuły. Trzeba też było pomagać ludziom, ukrywać ich, a także wspierać kobiety z dziećmi - opowiadała nam Henryka Nowak.

Za swoje poświęcenie i narażenie życia otrzymała Krzyż Wolności i Solidarności.

- To dla mnie satysfakcja. Jestem zadowolona, że ktoś o nas pamięta. Bo to co przed laty robiliśmy nie poszło na marne. Wybraliśmy dobrą drogę - uśmiecha się pani Henryka.

Zobacz koniecznie: Ślady zbrodni komunistycznych. IPN wykopał ludzkie szczątki przy ul. Wysockiego w Białymstoku

Odznaczono również ks. Antoniego Lićwinkę, który w latach 1981-1984 wspierał działalność podziemnych struktur "S". Po wprowadzeniu stanu wojennego opiekował się działaczami opozycji. Celebrował też msze w intencji "Solidarności" i ofiar stanu wojennego. Władze krytykowały go za treść kazań.

- Nie jestem wielkim bohaterem. Robiłem to, co należało do proboszcza parafii katedralnej. Pomagałem tym, którzy starali się walczyć o wolność. I tyle - wyznał skromnie ks. Lićwinko.

Jan Kamiński z miejscowości Zdrody Stare (gmina Poświętne) także został uhonorowany. W 1981 roku był przewodniczącym Gminnego Komitetu Założycielskiego Solidarności Rolników Indywidualnych w Poświętnem. Gdy wprowadzono stan wojenny działał w Ogólnopolskim Komitecie Oporu Rolników "S" w województwie białostockim. Wspomina, że był prześladowany, w jego domu często dochodziło do rewizji, przesłuchiwali go funkcjonariusze SB.

- Jestem patriotą, widziałem to kłamstwo i wiedziałem, że trzeba coś zrobić dla Ojczyzny. Nie dorobiłem się żadnego bogactwa - mówił nam w środę Jan Kamiński. Dzisiaj ma 80 lat.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

i co z tego mają że wygrali - pokonani siedzą w Brukseli i się śmieją.

R
RYŻY

SCHETYNA WALCZYŁ Z KOMUNA i PRZEZ HIEGO pięciu KOMUNISTÓW w UE.

Dodaj ogłoszenie