https://poranny.pl
reklama

NFZ zmienia zasady rozliczania diagnostyki. Szpitale biją na alarm

Agnieszka Domanowska
Czy szpitale zaczną wstrzymywać niektóre badania?
Czy szpitale zaczną wstrzymywać niektóre badania? fot. PP arch.
Dłuższe kolejki na tomografię, rezonans i endoskopię - to efekt, którego obawiają się szpitale i lekarze po zmianie zasad finansowania diagnostyki. Od 1 kwietnia NFZ nie płaci placówkom pełnej stawki za badania wykonane ponad zakontraktowany limit. Szpitale już przeliczają straty i rozmawiają z lekarzami o reorganizacji. NFZ przekonuje, że reforma jest konieczna, bo koszty diagnostyki rosły latami w tempie zupełnie nieproporcjonalnym do liczby wykonywanych badań.

Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych wystosował otwarty list do organizacji pacjenckich, w którym apelował o sprzeciw wobec nowych zasad finansowania ambulatoryjnych świadczeń diagnostycznych kosztochłonnych. Zmiany dotyczą czterech procedur:

  • tomografii komputerowej,

  • rezonansu magnetycznego,

  • gastroskopii

  • kolonoskopii.

quiz

Wiosna już na progu! Czy znasz przysłowia na jej temat? QUIZ

1/11

Uzupełnij przysłowie: Gdy _____ w marcu przybywa, ciepła wiosna bywa.


- Każde kolejne badanie po wyczerpaniu kontraktu będzie dla szpitala realną stratą - czytamy w liście. - Dlatego wiele placówek po prostu zacznie je wstrzymywać.

Związek podkreślił, że najbardziej ucierpią pacjenci z mniejszych miejscowości, dla których szpital powiatowy jest często jedynym miejscem, gdzie można wykonać tomografię czy endoskopię.

W liście pojawiła się stawka 40 proc. - tyle wynosić miało finansowanie nadwykonań w projekcie zarządzenia. Ostateczna wersja przepisów jest jednak korzystniejsza.

NFZ: racjonalizacja, nie cięcia

  • Po konsultacjach społecznych stawkę za nadwykonania podniesiono: wynosi ona 50 proc. w przypadku tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego oraz 60 proc. za gastroskopię i kolonoskopię. Zmiany weszły w życie 1 kwietnia, a świadczenia wykonane w pierwszym kwartale 2026 roku zostaną rozliczone na dotychczasowych zasadach.

NFZ uzasadnia reformę danymi z województwa podlaskiego za lata 2021–2025: średni koszt tomografii komputerowej wzrósł o 60 proc., rezonansu magnetycznego o 62 proc., kolonoskopii o 104 proc., a gastroskopii aż o 129 proc. Tymczasem liczba wykonanych badań rosła znacznie wolniej - gastroskopii przybyło o 12 proc., kolonoskopii o 17 proc., rezonansów o 5 proc., a tomografii o 6 proc. Fundusz tłumaczy tę dysproporcję m.in. strukturą wynagrodzeń na rynku diagnostyki: w spółkach działających jako podwykonawcy szpitali aż 95 proc. personelu medycznego pracuje na kontraktach, a wynagrodzenie lekarzy stanowi zazwyczaj procent od ceny każdego badania.

Dalsza część materiału pod wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych

Zdaniem NFZ system ten zachęca do zwiększania liczby procedur niezależnie od rzeczywistych potrzeb klinicznych. Kontrole ujawniły też przypadki wykonywania pacjentom osobnych badań kilku odcinków kręgosłupa na odrębne skierowania i w bliskich terminach, co generowało dodatkowe koszty z publicznych środków.

- Co bardzo ważne, zmiany nie obejmą świadczeń dla dzieci i młodzieży do 18. roku życia, pacjentów onkologicznych z kartą DiLO oraz programu profilaktyki raka jelita grubego - zaznaczyła Izabella Przewłocka, rzeczniczka prasowa podlaskiego NFZ.

Fundusz zapowiedział też powołanie zespołu ekspertów — z udziałem m.in. prof. Edyty Szurowskiej, konsultant krajowej w dziedzinie radiologii i diagnostyki obrazowej - który opracuje standardy kierowania na wybrane badania obrazowe.

Izba lekarska: ryzyko opóźnionej diagnostyki

Ostrożniej na zapowiedzi NFZ patrzy środowisko lekarskie. Piotr Sielatycki, prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Białymstoku, nie kryje obaw.

- Ryzyko jest takie, że kolejki jak najbardziej się zwiększą. Każde limitowanie procedur, czy to 40, czy 60 procent, jest obarczone ryzykiem opóźnionej diagnostyki - ocenił. - Jest to duży problem na horyzoncie.

Sielatycki wskazał, że stanowisko Naczelnej Izby Lekarskiej w tej sprawie zostało już przedstawione. Okręgowa Izba Lekarska planuje rozesłać pisma do szpitali i poradni z prośbą o raportowanie, jak duże trudności przyniosą zmiany. Zebrane dane trafią do Naczelnej Izby Lekarskiej, a następnie do ministerstwa.

- Jest na pewno duża rozbieżność między tym, co mówi NFZ, a tym, o czym mówią placówki medyczne - zaznaczył prezes Sielatycki.

Białystok: niektóre badania nie pokryją nawet kosztów

Poważne zastrzeżenia ma również Bogdan Kalicki, dyrektor szpitala wojewódzkiego w Białymstoku. Placówka jeszcze zbierała dane, gdy rozmawialiśmy — jednak dyrektor już po wstępnej analizie nie ukrywał obaw.

— Bez liczenia to wygląda dosyć tragicznie. Niektóre badania przy 50-procentowej odpłatności nie pokryją nawet kosztów osobowych — powiedział Kalicki. — Nie wygląda to dobrze.

Dyrektor zwrócił uwagę na dodatkowy problem: ponieważ świadczenia diagnostyczne były dotychczas nielimitowane, NFZ przyznawał szpitalom w umowach wyjściowo niskie pule punktów, zakładając, że nadwykonania i tak zostaną uregulowane.

— W tym momencie ta niespodzianka, że nagle stają się limitowane i to przy wyjściowo niskim pułapie, to jest bardzo duży problem — podkreślił.

Szpitale powiatowe liczą straty

Zmiany bezpośrednio dotknęły szpital powiatowy w Mońkach, który wykonuje endoskopię i tomografię komputerową.

- Rozmawiamy z lekarzami w zakresie reorganizacji i zakresu ich umów. Myślę, że troszeczkę na pewno zmniejszy się ilość tych zabiegów - powiedział Sebastian Wysocki, dyrektor placówki. - Lekarze na tym etapie nie przewidują zmiany swoich honorariów, więc ilość zabiegów może spaść.

Dyrektor zapewnił jednak, że szpital dąży do tego, by dostępność dla pacjentów nie ucierpiała.

Inaczej sytuacja wygląda w szpitalu powiatowym w Łapach, gdzie trwa szczegółowa analiza finansowych skutków zmian.

- Na razie liczymy. Przeliczyliśmy już rezonans i wychodziło, że chyba nie będzie większej straty z tego tytułu. Tam jest bardzo wysoka amortyzacja, nowy sprzęt, więc trochę inaczej - powiedziała Urszula Łapińska, dyrektor szpitala. – Jak będzie w kwestii pozostałych świadczeń? Nie wiem.

NFZ zapowiedział bieżący monitoring realizacji świadczeń, by ocenić rzeczywiste skutki wprowadzonych zmian.

Polecane oferty
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny