Wicemistrzyni świata, zdobywczyni Pucharu Świata, złota medalistka mistrzostw Europy rozpoczyna walkę o wyjazd na zimowe igrzyska w Mediolanie i Cortinie w 2026 roku. Natalia Maliszewska od lipca była już w treningu po 14-miesięcznej dyskwalifikacji spowodowanej trzykrotnym ominięciem kontroli antydopingowej (dwa razy nastąpił błąd wprowadzenia danych pobytowych do systemu ADAMS, natomiast raz zawodniczka nie była dostępna do kontroli w wyznaczonym jednogodzinnym okienku, w miejscu i czasie przez siebie wskazanym. Pojawiła się po czasie, a kontrola doszła do skutku, ale POLADA oceniła zaistniałą sytuację jako naruszenie przepisów.
Natalia Maliszewska wyleciała już z kadrą Polski na pierwsze zawody z cyklu World Tour do Kanady. Najpierw Biało-czerwonych czeka tygodniowe zgrupowanie w Quebecu. Następnie przeniosą się do Montrealu, gdzie odbędzie się pierwszy w tym sezonie World Tour (25-27 października). Później zawodnicy udadzą się na kolejne zawody do Salt Lake City (1-3 listopada).
Przed wyjazdem do Kanady we włoskim Bormio odbyły się prestiżowe zawody Bormio Cup, które dla Polaków, podobnie jak dla innych reprezentacji, były kwalifikacjami do startów w World Tourze. Niestety Natalia Maliszewska po piątkowych zawodach na 1500 i 1000 metrów, w dalszej rywalizacji nie wzięła już udziału z powodu choroby.
- Tydzień wcześniej Natalias brała udział w próbach, gdzie trenerzy naszej kadry wyznaczali zawodnikom standardy czasowe do osiągnięcia i w nich Maliszewska należała do najlepszych – mówił Konrad Niedźwiedzki, dyrektor sportowy Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego.
– Na pewno jest to inne rozpoczęcie niż dotychczas. Z drugiej strony jest to nowy sezon, nowy format Pucharu Świata. Mam wrażenie, że ten sezon będzie inny dla każdego. Fajnie to się wpasowało, że wracam do rywalizacji właśnie w tym momencie. Będę starała się odnaleźć z powrotem w czołówce. Nie chcę składać żadnych deklaracji o wynikach. tylko chcę w końcu wystartować na zawodach i poczuć adrenalinę. Sezon przygotowawczy był bardzo ciężki, przejeżdżając wszystkie treningi i okrążenia, dając od siebie jeszcze więcej, niż wcześniej. W ostatnich miesiącach nie stałam na lodzie tyle, co cała kadra. Mam natomiast bardzo dużo doświadczenia i pewności, że pomogą mi one odnaleźć swoje miejsce – mówi dla portalu PZŁS Natalia Maliszewska.
W Kanadzie wystartują także Michał Niewiński i Łukasz Kuczyński z Juvenii Białystok.
– Na pewno największe szanse mam na 500 metrów, w tym sezonie chciałbym być w pierwszej piątce. Chciałbym też zdobyć indywidualnie medal ME, a na MŚ fajnie byłoby znów być na podium w sztafecie mężczyzn. To ostatni sezon przed igrzyskami, więc trzeba wchodzić na najwyższe obroty i zadbać o powtarzalność - mówi Michał Niewiński.


