Narodowa lustracja majątkowa. 150 zawodów ma się wytłumaczyć z majątku, nawet biznes, ale nie zarządzający spółkami Skarbu Państwa

Maja Piotrowska AIP
Projektem ustawy o jawności życia publicznego zostanie objętych 150 zawodów. Tym samym kilkaset tysięcy ludzi będzie zmuszonych do szczegółowego opisania swego majątku. Informacje na temat właśności części z nich, każdy Polak będzie mógł sprawdzić w internecie. Ale i tysiące Polaków będzie musiało podpisywać swoistą lojalkę - kodeks antykorupcyjny. To absurd, wskazują eksperci.

Wśród grup zawodowych objętych projektem ustawy znalaźli się m. in żołnierze, strażacy, urzędnicy, czy sędziowie, Do rejestru korzyśc będą musieli oni wpisywać nie tylko nieurchomości i ich wartość. W oświadczeniach majątkowych mają znaleźć się także m. in oszczędności, rzeczy których wartość przekracza 10 tysięcy złotych, pojazdy mechaniczne, czy infromacje dotyczące posiadanych papierów wartościowych. Trzeba będzie również poinformować o każdym ''przysporzeniu majątkowym'' ( w tym prezentach) o wartości przekraczającej 1000 złotych. Jeżeli dana osoba należy do grupy zawodowej objętej całkowitą lustracją, to wtedy jej szczegółowe oświadczenie majątkowe znajdzie się na stronie Biura Informacji Publicznej instytucji, w której pracuje. Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar ostrzega: konsekwencją forsowanych zmian, może być to że w obawie przed utratą prywatności, czy bezpieczeństwa wielu specjalistów zrezygnuje z pracy dla instytucji państwoych. Cena niedostosowania się do nowych regulacji będzie wysoka – za spóźnieni wpis do rejestru korzyści, zatajenie, czy wpisanie nieprawdy może grozić nawet pięć lat więzienia.

Szczególnie kontrowersyjny dla firm jest zapis dotyczący kontroli przedsiębiorstw w zakresie stosowania procedur antykorupcyjnych. Jeśli osobie działającej w imieniu lub na rzecz przedsiębiorcy zostaną postawione zarzuty popełnienia któregoś z tych przestępstw zapisanych w ustawie, szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego będzie mógł rozpocząć kontrolę stosowania odpowiednich procedur. Kontrola ta może skutkować nałożeniem sankcji pieniężnej w wysokości od 10 tysięcy do 10 milionów złotych. Co więcej, kara zostanie nałożona nie tylko w przypadku, gdy procedury nie były stosowane, ale również gdy zdaniem CBA były one pozorne. – Przy tak określonej przesłance wydaje się niemożliwym, aby procedury uznane zostały za skuteczne przy postawieniu osobie działającej w imieniu i na rzecz przedsiębiorcy, zarzutu. Tym samym projektowany przepis sprowadza się do tego, że kara może być nałożona i zapewne będzie, zawsze, gdy zarzut został postawiony. Tym samym mimo zachowania należytej staranności ze strony firmy mogą zdarzyć się sytuacje, w których działanie jednej osoby będzie skutkowało nałożeniem kary mogącej grozić zamknięciem przedsiębiorstwa – mówi Magdalena Garbacz-Kajda, radca prawny, ekspertka Konfederacji Lewiatan.

Wątpliwości budzi również fakt, że czynem podlegającym sankcji nie jest sama korupcja, ale brak stosownych procedur antykorupcyjnych lub ich pozorność czy nieskuteczność.

Dodatkowo, wymóg podpisania kodeksu antykorupcyjnego przez każdego pracownika, współpracownika i inny podmiot gospodarczy działający na rzecz przedsiębiorcy będzie bardzo dużym, trudnym w realizacji, obciążeniem biurokratycznym. Przy dużej skali działalności i różnych zmieniających się kontrahentach (czasem zatrudnianych jednorazowo i na zlecenia o małej wartości) realizacja tego obowiązku będzie angażować znaczące zasoby firm.
- Proponujemy usunięcie tego przepisu i zastąpienie innym, zgodnie z którym, przedsiębiorca powinien informować, że podpisując daną umowę pracownik, współpracownik lub kontrahent akceptują postanowienia kodeksu antykorupcyjnego przedsiębiorcy – dodaje Magdalena Garbacz-Kajda.

Konieczne jest również umożliwienie dokonania akceptacji postanowień kodeksu w drodze elektronicznej.

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Materiał oryginalny: Narodowa lustracja majątkowa. 150 zawodów ma się wytłumaczyć z majątku, nawet biznes, ale nie zarządzający spółkami Skarbu Państwa - Polska Times

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Bezdomni z Samochodzami

A kiedy wytłumaczy się KOŚCIÓŁ? przecież świenie sa a kradna jak każdy... złodziej.

z
znudzony
Przecież tu nie chodzi o łapanie szemranych milionerów tylko o to, żeby skarbówka miała wgląd do gaci jak największej liczby ludzi. Dziś pracownicy budżetówki - jutro każdy pracownik prywatnych firm - oczywiście "dla własnego bezpieczeństwa".
G
Gość
unowocześniony i jak zużył całą stal, pociął przetopił wyposażenie, sprzedał za kilkadziesiąt milionów. I co nikt nie wiedział oprócz załogi ? przecież tak niszczono prawie każdą państwową rzecz. ludzie na pysk a kasa do kieszeni. teraz towarzystwo się obudziło jak g... się zrobi. a suweren morduje się przez 30 lat i haruje na takich bandytów. ci co do tego dopuścili rżną wielkich wodzów i brylują na światowych salonach i za ich zabawy znów płaci ograbiony naród. HAŃBA I ZDRADA !
G
Gość
nieuczciwie. Po PRL tylko kilka osób miało legalny majątek, reszta nie miała prawa wykupywać firm, zakładów, ziemi itd. bo nie powinni mieć takiej kasy . No i co z tego że złożą zeznania ? Państwo będzie odbierać zagrabiony majątek ? Przecież te tumany co przejęły władzę nawet nie zauważyły kto i kiedy zwinął cały majątek suwerena i zostawił ochłapy na sprzedaż i uwłaszczenie się wielkich patriotów.
Dodaj ogłoszenie