Narewka: Wójt i pani sołtys mają konflikt o przyszłość dzieci

Krzysztof Jankowski
spotkanie uczniów w Lewkowie Starym
spotkanie uczniów w Lewkowie Starym mł. asp. Tomasz Snarski
Trwa kłótnia o przyszłość jednego z dwóch klubów przedszkolaka w gminie. Wójt chce maluchy z Narewki w najbliższym roku umieścić w Lewkowie Starym, a dla starszaków, objętych obowiązkiem nauczania, przygotować miejsce w szkole w Narewce. Nie zgadza się na to pani sołtys, zarzucając wójtowi intencje polityczne. - To zemsta na opiekunce dzieci, kontrkandydatce wójta w wyborach - mówi sołtys. - To decyzja merytoryczna - zapewnia wójt.

Polityka prorodzinna to oficjalnie jeden z priorytetów rządu. Dlatego gminy są wspomagane przy tworzeniu tzw. klubów przedszkolaka.

- Edukacja przedszkolna jest jednak zadaniem wójta gminy - podkreśla Jan Kwasowski, rzecznik prasowy marszałka województwa podlaskiego. - Finansowane przez nas projekty mają przyzwyczaić mieszkańców do przedszkola. Na tyle, by później wójt szukał we własnym budżecie pieniędzy na ten cel.

W ostatnim roku do dwóch klubów przedszkolaka w gminie Narewka uczęszczało po 15 dzieci. Teraz to się zmieni. Gmina przeznaczyła klub w Zespole Szkół w Narewce tylko dla pięciolatków objętych tzw. obowiązkiem edukacyjnym. Powstanie w nim druga zerówka. Maluchy trafią zaś do klubu przedszkolaka w Lewkowie.

- Jako klub przedszkolaka funkcjonować będzie nadal placówka w Lewkowie, która działa w ramach programu dofinansowywanego z funduszy zewnętrznych - wyjaśnia wójt Narewki Mikołaj Pawilcz.

- U siebie będziemy mieć dwie zerówki: jedną dla pięcio- i drugą dla sześciolatków - mówi Maria Lewsza, dyrektorka Zespołu Szkół w Narewce. - Młodszym zapewnimy miejsce w Lewkowie. Na razie zajmujemy się rekrutacją. Szacujemy, że w Lewkowie znajdzie miejsce 20 czterolatków i kilkoro trzylatków.

MIeszkańcy chcą iść z duchem reformy

To jednak nie odpowiada części mieszkańców.

- W Narewce jest ogromna potrzeba edukacji przedszkolnej dzieci w wieku od trzech do pięciu lat. Dziś na terenie działania klubu mamy 40 dzieci dwu-, czteroletnich. Jego zawieszenie, od września, na rok, może być preludium do zupełnej likwidacji tej formy edukacji wczesnoszkolnej - pisze w liście do marszałka województwa sołtys Narewki Elżbieta Opolska.

Pani sołtys mówi też, że za decyzją wójta może stać polityka.

- To jest zemsta polityczna na naszej przedszkolance, która podczas ostatnich wyborów samorządowych była rywalką wójta. Uważamy, że jest to główny powód zawieszenia działalności klubu, a przy tym pozbawienia jej pracy - twierdzi sołtys Opolska. - Nie może być tak, aby prywatne uprzedzenia wójta, powodowane zemstą, były powodem pozbawienia naszych dzieci opieki przedszkolnej.

Wójt Narewki odpiera te zarzuty.

- Jeśli rodzice będą chcieli wysyłać dzieci do klubu przedszkolaka, to ta forma opieki będzie prowadzona - mówi Mikołaj Pawilcz. - To są fakty obiektywne, a nie zemsta polityczna. W nowym roku liczba dzieci w naszej szkole się zmniejszy. Dlatego zatrudnienie zredukujemy o dwóch nauczycieli, a nie tylko o jednego i część nauczycieli będzie mieć niepełne pensum.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wowka
wójt Narewki to twardy gość!co mu tam maluchy! musi dać po łapach tej co chciała sięgnąć po władzę. a tak swoją drogą to trzylatków nikt nie zapisywał do klubu, a teraz mówi się, że mało dzieci się zapisało..
b
były
Już powoli zaczyna zemstę.Można się było tego po nim spodziewać.
m
mirek
Oj chyba Pani sołtys ma racje.
Dodaj ogłoszenie