Na drogach pojawią się nowe fotoradary

mm
Łukasz Kasprzak
Główny Inspektorat Transportu Drogowego planuje modernizację starych oraz instalację nowych fotoradarów. Akcja ma odbyć się w ramach programu unijnego.

O planach poinformował Dyrektor Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym w GITD Marek Konkolewski. Zaznaczył, że w ramach unijnego Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko Inspektorat planuje zakup ponad 600 urządzeń do pomiaru prędkości pojazdów.

Czytaj także: Fotoradary. Urządzenia zarejestrują nie tylko prędkość

Ewentualny zakup 600 nowych urządzeń z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko planowany jest w perspektywie sześciu lat. Zakup urządzeń nie jest jeszcze ostatecznie przesądzony - zależy od wielu czynników, w tym przede wszystkim od decyzji o otrzymaniu dofinansowania. Pierwsze urządzenia mogą pojawić się dopiero za kilka lat. Zdecydowana większość nowych fotoradarów sukcesywnie zastępowałaby najstarsze.

Konkolewski podkreślił, że fotoradary „w żadnym stopniu nie są maszynką do zarabiania pieniędzy". Dodał, że urządzenia te są zawsze poprzedzone znakiem informacyjnym D-51, a ITD działa w jawny sposób. W posiadaniu Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego jest obecnie ponad 400 fotoradarów stacjonarnych.

Czytaj także: Fotoradary. Trudniej będzie uniknąć mandatu

Fotoradary wracają na warszawskie ulice [INFOWIDEO]

MMOnline

Wideo

Materiał oryginalny: Na drogach pojawią się nowe fotoradary - Motofakty

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rodryn

Masakra... Miałem nadzieję, że ten koszmar nie powróci. 

n
nfo

No to witamy ponownie fotoradar na gen. Kleeberga.

Lokalizacja idealna, kiedyś przed przebudową można tam było jechać 90, teraz 2 pasy, ekrany i limit 50.

 

PS to o ile wzrosła ilość kolizji i wypadków w tej lokalizacji w okresie kiedy fotoradar nie działał ? bo takie zestawienie danych dałoby przejrzysty obraz o jakie "bezpieczeństwo" chodziło ludziom którzy ustawili w tej lokalizacji fotoradar.

 

G
Gość

a co z tymi zdemontowanymi ?

H
Herbatnik

Jeśli będą tam, gdzie mają spełniać swoje funkcje czyli zwiększenie bezpieczeństwa w trudnych miejscach np skrzyżowanie krajówki z mniejszą drogą na terenie miejscowości lub zabudowania albo ze względu na mieszkańców albo po prostu pieszych, ewentualnie szkoła/przedszkole - jak najbardziej za. Ale wstawianie na prostym odcinku, z doskonałą widocznością, szczególnie na odcinku 300 metrów bez zabudowy ALE ze znakiem "teren zabudowany" to czysty chwyt po kasę nie na poprawę dróg, nie na budowę nowych, nie na utrzymywanie bezpieczeństwa, a na coś, co nie ma kompletnie nic wspólnego z infrastrukturą drogową.

 

Niecała połowa wpływów z podatku paliwowego idzie na drogi. A co z resztą?!

G
Gość

Radarów, fotoradarów powinno być mniej a umieszczone naprawdę tam, gdzie niebezpieczeństwa da się uniknąć jedynie przez wolniejszą jazdę (do czasu przebudowy niebezpiecznego odcinka), a nie - byle gnębić kierowców i drenować portfele. Napewno nie powinno się prowadzić pomiarów szybkości (zarówno automatycznej, jak i ręcznie przez policję) na kontrowersyjnych obszarach zabudowanych (chodzi mi o miejsca, które wyznaczono jako obszar zabudowany a fizycznie nie ma tam ani jednego budynku - to jest częste zjawisko), a zwłaszcza tam powinno się zawiesić zatrzymywanie "prawka" za przekroczenie o ponad 50 km/h. Granice obszarów zabudowanych powinny być zweryfikowane a nie wyznaczane na granicach administracyjnych miejscowości i tam, gdzie w pobliżu drogi (bliżej niż powiedzmy 20 metrów od jezdni) nie ma przynajmniej 3 budynków, obszar powinien być wyznaczony jako NIEZABUDOWANY.

Dodaj ogłoszenie