MO.YA fashion wyrusza w świat z nową kolekcją. Jej premiera odbędzie się w Rzymie (zdjęcia)

Magda Ciasnowska
Magda Ciasnowska
MO.YA Fashion/Marcin Surynowicz
Już w połowie lipca, najnowsze kreacje białostockiej projektantki Barbary Piekut zostaną zaprezentowane w Rzymie. Ma być kobieco, sensualnie i perfekcyjnie w każdym detalu.

Świat mody, podobnie jak większość dziedzin naszego życia, zamarł na długi czas z powodu pandemii.

- Był to dla nas wszystkich czas trudny i niepewny, wypełniony tęsknotą za tym wszystkim, czym karmiliśmy swoje pasje. W czasach, gdy suknie wieczorowe schowaliśmy w głąb naszych szaf, a najlepszym przyjacielem na większość okazji był dres w różnych odsłonach, tęsknota za błyskiem koronek, czy delikatnością jedwabiu tańczącego na naszej skórze jest tym większa - przyznaje Barbara Piekut, właścicielka marki MO.YA Fashion.

Dopiero od niedawna białostoczanka ma szansę ponownie rzucić się w wir pracy. W czerwcu specjalnie na festiwal "Barokowe Ogrody Sztuki" zaprojektowała kolekcję kostiumów z epoki. Ich pokaz odbył się w Aula Magna Pałacu Branickich. Później, na początku lipca, finalistki konkursu Miss Podlasia były koronowane w sukniach jej autorstwa.

Teraz białostoczanka przygotowuje swój najważniejszy pokaz od dwóch lat.

- Kiedy rozpoczynałam prace nad tą kolekcją, robiłam to na przekór wszystkim, którzy zewsząd namawiali mnie, żeby spróbować poszerzyć ofertę o bardziej popularne na dzisiejsze czasy dresy, czy bardziej casualowe ubrania. Ja mimo to, postanowiłam pozostać wierna sobie i wierna temu, co mi w duszy gra i wycinałam swoje koronki, przyszywałam piórka...

I w końcu otrzymała zaproszenie do Rzymu. To właśnie tam, 15 lipca premierę będzie miała najnowsza kolekcja MO.YA Fashion. Będzie to już piąty zagraniczny pokaz białostoczanki. Wcześniej Piekut dwukrotnie pokazywała swoje kolekcje w Mediolanie, raz w Berlinie i Paryżu.

- Jednak w Rzymie będę po raz pierwszy w życiu, dlatego naprawdę nie mogę się doczekać wyjazdu - przyznaje projektantka.

Kolekcję "Sleepwalking" tworzą suknie ślubne i wieczorowe, które powstały z zamiłowania do 'haute couture' - pełne zdobionych koronek, jedwabi, koralików i piór, czyli tego, z czego od lat znana jest twórczość białostoczanki.

- W kolekcji pojawią się typowe już dla mnie zdobienia i ręcznie tworzone aplikacje, które na co dzień wykorzystuję w swojej pracy przy tworzeniu sukni ślubnych dla indywidualnych klientek. Całość bardzo kobieca i sensualna, dopracowana w każdym detalu. Jestem dumna z każdej jednej sukni i z niecierpliwością czekam na ich odbiór.

Białostoczanka liczy na to, że już po premierze w Rzymie, uda jej się pokazać najnowszą kolekcję w swoim rodzinnym mieście.

- Chciałabym jak zawsze już u mnie, zaprosić białostoczanki w różnym wieku i rozmiarze, by razem z zawodowymi modelkami pojawiły się na wybiegu w moich kreacjach, by pokazać, że modę można kochać i się nią bawić niezależnie od tego, jakie mamy ciało, bo kochać siebie i celebrować tę kobiecość trzeba w każdym rozmiarze, o! Także plany są, mam nadzieję, że sytuacja epidemiologiczna pozwoli je zrealizować.

Partnerem strategicznym pokazu jest Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego.

Zobacz też:

Tokio Raport - rozmowa z Karoliną Pęk

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie