Mogła stracić mieszkanie, bo urzędnikom nie zgadzało się nazwisko

Aneta Boruch
Jak starą, samotną kobietę można tak wyrzucać? - mówi Danuta Gutowska. Wpadła w kłopoty, bo nie dopełniła formalności w ZMK. Na szczęście, sprawa została wyjaśniona i lokatorka zostaje w mieszkaniu komunalnym.
Jak starą, samotną kobietę można tak wyrzucać? - mówi Danuta Gutowska. Wpadła w kłopoty, bo nie dopełniła formalności w ZMK. Na szczęście, sprawa została wyjaśniona i lokatorka zostaje w mieszkaniu komunalnym. Fot. Anatol Chomicz
Urzędnicy posądzili Danutę Gutowską o podnajmowanie mieszkania i kazali jej się wyprowadzić. Bo po wyjściu za mąż nie poinformowała o zmianie nazwiska.

Pod Bogiem mówię, że nikomu nie wynajmowałam mieszkania - zaklina się Danuta Gutowska. - I mam na to świadków.

Pani Danuta, zajmująca mieszkanie komunalne, 4 lutego dostała z ZMK pismo wypowiadające jej umowę najmu. "W związku z podnajęciem" - stwierdzili urzędnicy. Dali jej czas tylko do końca marca.

Natychmiast poszła do ZMK, wyjaśniła sprawę, napisała oświadczenie, że nikt oprócz niej pod jej dachem nie mieszkał. Kazano jej czekać.

- Na co mam czekać i jak długo? - denerwuje się Danuta Gutowska. - Nie mam dokąd pójść. Jak można tak traktować człowieka.

Za panią Danutą murem stanęli sąsiedzi z bloku.

- To absurd, żeby o coś posądzać tę kobietę - irytuje się Barbara Adamska. - Tak, ona ma dwóch lokatorów: Gucia i Korę. To papużki.

- Dla mnie to po prostu śmieszna sprawa - mówi Leonard Cholewski. - Tyle lat obok siebie mieszkamy. To uczciwa kobieta.

- Ona nikomu nie wynajmowała - przekonuje Lucyna Kamińska. - Na jakiej podstawie dostała to wypowiedzenie? Jak można przysłać takie pismo bez sprawdzenia, potwierdzenia?

W obronie pani Danuty specjalne oświadczenie o tym, że nikt poza nią dodatkowo nie mieszkał, napisał nawet zarząd wspólnoty mieszkaniowej.

Skontaktowaliśmy się z ZMK. Jak się okazało, wątpliwości co do tego, kto jest najemcą lokalu, nabrał pracownik ZMK, który pojawił się u pani Danuty z ankietą. Okazało się, że w ZMK wciąż figuruje pod nazwiskiem Makarewicz. Choć od wielu lat nosi nazwisko Gutowska, bo w trakcie zajmowania mieszkania wyszła za mąż.

Lokatorka popełniła błąd. Nie dopilnowała, by nazwisko w rejestrach ZMK zostało zmienione. - To niedoinformowanie nas spowodowało zamęt - tłumaczy się Andrzej Ostrowski, szef ZMK.

Sprawa została od razu wyjaśniona. Pani Danuta zostaje w swoim mieszkaniu. - Oczywiście, wypowiedzenie lokalu zostanie cofnięte - zapewnia Ostrowski.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
zły

Czy ten Ostrowski i tamten Ostrowski od Dróg to jest rodzina? Czy Przypadek

Dodaj ogłoszenie