„Misja Historia”. Podlascy uczniowie mogą wziąć udział w żywych lekcjach o wojnie polsko-bolszewickiej

OPRAC.:
Magda Ciasnowska
Magda Ciasnowska
Udostępnij:
O tym, że historia nie musi być nudna, przekonują się kolejni uczniowie podlaskich podstawówek. Trwa druga edycja interaktywnych zajęć online pod hasłem „Misja Historia”, organizowanych przez stowarzyszenie „Czemu by nie”.

Pomysł na historyczną misję zrodził się ubiegłej jesieni. W 100-lecie wojny polsko-bolszewickiej Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych „Czemu by nie” postanowiło opowiedzieć o tym konflikcie zbrojnym, wykorzystując bogaty zbiór eksponatów z tamtego okresu. Lekcje okazały się hitem. Wzięło w nich udział około 5 tys. uczniów szkół podstawowych z regionu.

W realizację inicjatywy włączył się samorząd województwa, dofinansowując ją. W tym roku kwotą przeszło 120 tys. zł.

– Te lekcje umożliwiają uczniom namacalne obcowanie z historią, pozwalają jej dotknąć. Młodzi ludzie mogę bardziej wczuć się w to, co się działo podczas wojny polsko-bolszewickiej, uczestniczyć niejako w wydarzeniach tamtych czasów – mówił marszałek Artur Kosicki. – To takie żywe lekcje historii. Serdecznie zachęcam do wzięcia w nich udziału, bo warto!

Podczas zajęć nie ma tzw. pamięciówki, nikt nie wymaga recytacji nazwisk czy sztywnej znajomości dat. Wartością jest zainteresowanie, wywołanie interakcji.

– My historii nie nauczymy, ale możemy dzieci zaciekawić, żeby zaczęły tej historii szukać same – wyjaśniał Wojciech Hernik, wiceprezes stowarzyszenia. – Mamy zgromadzony sprzęt, pojazdy, broń, armaty i to wszystko można zobaczyć i online, i na żywo.

Lekcje prowadzą nauczyciele historii, wspomagając się autentycznymi rekwizytami. Pokazywane są też, nagrane wcześniej w Piasecznie, specjalne rekonstrukcje z udziałem harcerzy i grup historycznych, m.in. „Szarych Szeregów”.

W tym roku tematem głównym także jest starcie z 1920 r. Niektóre aspekty są pokazywane szerzej, większy nacisk został położony np. na pobór do wojska – na to, jak to faktycznie wyglądało.

– Chcemy uświadomić dzieciom, że młodzież w ich wieku walczyła o ojczyznę. Mamy mnóstwo bohaterów – Orlęta Lwowskie, Przemyskie – gdzie wiemy dobrze, że to były małe dzieci, które sięgały po broń – opowiadała Joanna Hernik, koordynatorka projektu.

Jak zaznaczyła, podczas „Misji Historia” poruszane są kwestie, na które podczas szkolnych zajęć niejednokrotnie nie ma czasu. To np. fakt, że w polsko-bolszewickim starciu nie tylko chłopcy brali czynny udział.

– W Polsce została stworzona taka jednostka, jak Ochotnicza Legia Kobiet, gdzie walczyły i w dowództwie były dziewczęta. Były też tworzone szpitale polowe, gdzie najmłodsza sanitariuszka miała 12 lat. Dziewczęta w tym samym wieku, które uczestniczą w lekcjach, mogą dotknąć tego, jak funkcjonowały ich rówieśniczki, jak dojrzałe i dorosłe musiały być – wyjaśniała Joanna Hernik.

Do udziału w „Misji Historia” można się zgłaszać za pośrednictwem e-maila: [email protected] do wtorku, 7 grudnia. Projekt będzie realizowany do 15 grudnia tego roku.

Zobacz też:

Międzykulturowe relacje mieszkańców Kazachstanu

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie