Mineralny biznes. Trudny rynek wody

Michał Franczak [email protected] tel. 85 748 95 42 Opr. graf. Marcin Szymaniuk, źródło: ACNilsen
Producentom wód mineralnych zaczyna się robić gorąco. Z roku na rok przychody całego rynku rosną coraz wolniej
Producentom wód mineralnych zaczyna się robić gorąco. Z roku na rok przychody całego rynku rosną coraz wolniej
Producentom wód mineralnych zaczyna się robić gorąco. Z roku na rok przychody całego rynku rosną coraz wolniej, a konkurencja staje się coraz bardziej agresywna.

Gdy za oknem upały, chętniej sięgamy po wodę mineralną. Po nieciekawym początku roku, maj i czerwiec przyniosły poważny wzrost przychodów producentów wody butelkowanej.

– W ostatnim kwartale ubiegłego roku i w pierwszym obecnego sytuacja była bardzo trudna – przyznaje Janusz Bacia, prezes zarządu Krynki. – Nastąpił duży spadek sprzedaży, który został odbudowany dopiero na wiosnę. Dzięki sprzyjającej aurze maj i czerwiec możemy zaliczyć do bardzo udanych – sprzedajemy więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku.

Zobacz także. Gorący biznes. Oni zarabiają na upałach

W ciągu roku sprzedaż wody mineralnej zwiększyła swoją wartość o 6,7 proc. – rynek z roku na rok rośnie jednak coraz wolniej, choć daleko nam do kupowania wody w takich ilościach, jak w krajach Europy Zachodniej. Królem wody mineralnej w Polsce jest marka Żywiec Zdrój, należąca od 2009 roku do koncernu Danone. Co piąty Polak sięga po wodę tego producenta. Nowe marki nieczęsto odnoszą sukces, co udowodnił krótki żywot wody Bonaqua.

– Polacy okazali się konserwatystami. Dlatego światowe koncerny wykupiły prawa do znanych na rynku marek – mówi dla serwisu Bankier.pl Paweł Witaszek, wiceprezes Nałęczów Zdrój sp. z o.o.

Potwierdza to przypadek znanej i cenionej Augustowianki – od 2007 roku ta augustowska marka funkcjonuje jako jedna ze spółek Grupy Sobieski.

Wartość rynku wody mineralnej szacowana jest na 2,56 miliarda złotych rocznie. Niewielką cząstkę tego tortu ma podlaska Krynka. Firma nie ma jednak lekko na rynku opanowanym przez dużych producentów. Krynka nie ma takiego budżetu reklamowego jak ogólnopolskie i globalne marki. Musi zatem radzić sobie w inny sposób.

– Stawiamy na jakość produktów i elastyczność – wyjaśnia Janusz Bacia. – Nasza reakcja na zapotrzebowanie rynku jest natychmiastowa. Duzi gracze często potrzebuję nawet tygodnia, by zareagować na falę upałów i zwiększone zapotrzebowanie na wodę, my jesteśmy znacznie szybsi.

Krynka broni się m. in. dzięki popularności na rynku lokalnym. Kilkadziesiąt lat historii marki jest dużym atutem w naszym regionie. Producent wody mineralnej i napojów oferuje swe wyroby także w Lublinie i na rynku warszawskim. Od wiosny Krynka jest dostępna także w sieci marketów Auchan.

Popyt na wodę mineralną jest wrażliwy na kryzys gospodarczy. Woda jest produktem łatwym do zastąpienia, jeżeli klienci muszą zacisnąć pasa, zaczynają używać wody z kranu. Do tego ceny wody są mocno związane z sytuacją na rynku paliw.

Butelki PET są produkowane z pochodnych ropy naftowej. Same napoje to towar dość tani, przez co bardzo ważny jest koszt transportu. Te dwa czynniki powodują, że każde wahanie cen ropy naftowej przekłada się na cenę butelek wody na półkach.

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie