Mieszkańcy Porosłów protestują przeciwko pierwszym blokom w ich sąsiedztwie. Twierdzą, że to wstęp do budowy potężnego osiedla

Tomasz Mikulicz
Tomasz Mikulicz

Wideo

Zobacz galerię (8 zdjęć)
Zebrali ok. 100 podpisów. Jeśli nie uda im się powstrzymać inwestycji, są skłonni iść do sądu. Mieszkańcy domów jednorodzinnych w Porosłach próbują powstrzymać trwającą już budowę dziewięciu 4-kondygnacyjnych bloków w ich sąsiedztwie. Oskarżają radnych, że zmienili plan miejscowy wbrew zapisom studium. Nie potwierdza tego ani przewodnicząca rady miejskiej, ani rzeczniczka burmistrza. Natomiast deweloper uspokaja, że oprócz bloków powstaną tu prawdopodobnie tereny zielone czy place zabaw.

Wyprowadziłam się 16 lat temu z blokowiska, po to aby za miastem mieć ciszę i spokój. A tu blokowisko "przyszło" za mną - denerwuje się Katarzyna Ferdyn.

Tak samo jak i inni mieszkańcy domów jednorodzinnym okolic ul. Wierzbowej i Szumiących Traw w Porosłach protestuje przeciwko blokom. A w sąsiedztwie powstanie dziewięć 4-kondygnacyjnych budynków na 240 mieszkań. - To woła o pomstę do nieba! Gdyby powstały tam szeregówki, tak jak ostatnio w pobliżu, to jeszcze byśmy to przeboleli. Ale tu chodzi o bloki! Bloki na wsi! - mówi.

Czytaj też: Klepacze. Mieszkańcy domów jednorodzinnych nie chcą mieć za sąsiada szeregówek. A właściwie - jak mówią - bloku

Podkreśla, że jeszcze rok temu na działce, o której mowa (ma ponad 2,3 ha) można było budować jedynie do dwóch kondygnacji. I to wyłącznie budynki jednorodzinne.

- Rada miasta zmieniła jednak plan miejscowy i wbrew zapisom studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania głosowała za budowaniem bloków. A studium mówi m.in. o poszanowaniu istniejącego układu osadniczego. Pewnie niedługo zmienione zostaną zapisy planu na pozostałe 19 ha łąki, jaka się tu rozciąga. Powstaną nie setki, ale tysiące mieszkań. Szykuje się takie osiedle jak białostockie Zielone Wzgórza - mówi pani Katarzyna.

Razem z innymi mieszkańcami oburzają się, że w zeszłym roku nikt jej nie poinformował o tym, że radni przystąpili do zmiany, a potem zmienili plan miejscowy. Ponadto zwraca uwagę, że okoliczne drogi są wąskie i szutrowe, więc po wybudowaniu wszystkich bloków zrobi się tu tłok jak na przysłowiowej Marszałkowskiej.

- Będziemy stać w korkach, będzie problem ze znalezieniem miejsca parkingowego. Nie mówiąc już o tym, że nasze nieruchomości - zarówno te wolnostojące jak i te w zabudowie szeregowej - stracą na wartości. Należy też zauważyć, że infrastruktura - w tym sieć wodociągowa i kanalizacyjna - nie jest przystosowana do takiej inwestycji - uważa Katarzyna Ferdyn.


Czytaj też: Białystok. Wojna o bloki na osiedlu Mickiewicza

Przewodnicząca rady miejskiej Choroszczy Beata Jeżerys komentuje, że do tej pory nikt z okolicznych mieszkańców nie zgłaszał, że jest jakiś problem. - Mam koleżankę, która mieszka w tym rejonie. Mówiła, że budowa bloków jej nie przeszkadza. Dla gminy zaś lepiej, że zamiast szeregówek powstaną bloki, bo zyskamy większą liczbę mieszkańców. Czyli będzie więcej pieniędzy z podatku PIT, z którego samorządy mają udział w zależności od liczby mieszkańców - mówi.

Dodaje, że teren o którym mowa położony jest obok wylotówki na Warszawę i można śmiało powiedzieć, że stanowi przedłużenie wielkomiejskiej zabudowy Białegostoku. - Zresztą moim zdaniem bloki - a nie mówimy tu o wysokich blokach, tylko do 12 metrów - są lepsze niż szeregówki, bo zawsze na blokowiskach powstaje odpowiednia infrastruktura. Nie brakuje np. miejsc parkingowych, jak jest to nieraz w przypadku szeregówek - podkreśla.

Argument, że ul. Wierzbowa zmieni się w Marszałkowską zbija tym, że już teraz jeździ tak dużo samochodów, bo ta powiatowa droga odchodzi od "ósemki". A prowadzi do Klepacz i Niewodnicy Kościelnej, by połączyć się z drogą wojewódzką prowadzącą do Wysokiego Mazowieckiego. I według radnej sąsiedztwo tej drogi jest dla mieszkańców bardziej uciążliwe niż to, że w okolicy powstają bloki.

- W najbliższym czasie droga ma być zresztą asfaltowana z rządowego Funduszu Dróg Samorządowych. Czyli mieszkańcy domów jednorodzinnych też zyskają, bo nie będą już jeździli po szutrówce - mówi.

Jeśli chodzi o sugerowaną przez mieszkańców niezgodność ze studium nie sądzi, aby radni uchwalili coś niezgodnego z prawem.

- Natomiast jeśli chodzi o poinformowanie mieszkańców o tym, że rada miasta przystępuje do zmiany planu, to taką informację można było znaleźć w Biuletynie Informacji Publicznej - podkreśla przewodnicząca.

Gdy zauważamy, że konia z rzędem temu, kto przegląda BIP, ucina że ustawowe wymogi zostały spełnione. Gdy pytamy, czy radni zgodzą się też na zmianę planu jeśli chodzi o 19 ha łąki, mówi że decyzja nie została jeszcze podjęta. Z jednej strony rozumie protestujących mieszkańców, ale z drugiej mówi, że oni również muszą zrozumieć, że gmina powinna się rozwijać, a ludzie muszą gdzieś mieszkać. - Białystok jest niewielkim miastem, stąd też nic dziwnego, że osiedla zaczynają powstawać również za rogatkami. Jeśli jest zapotrzebowanie, to i będą bloki - mówi.

Czytaj też: Ul. Mickiewicza. Wśród domów ma powstać blok

Podobnie argumentuje rzeczniczka burmistrza Choroszczy Urszula Glińska. - Naturalną koleją rzeczy mieszkalnictwo „wyprowadza się” z centrum aglomeracji na tereny podmiejskie. A o takim podmiejskim charakterze owego obszaru mówimy - podkreśla.

Czytaj też: Mieszkanie w bloku czy dom jednorodzinny? Które rozwiązanie jest lepsze. Koszty, wady i zalety

Również potwierdza, że zmiana planu była zgodna ze studium. - Plan został zmieniony na wniosek poprzedniego właściciela działki. Nie mamy wpływu na to co myślą i uważają bliżej nieokreśleni mieszkańcy, ale kierujemy się zapisami aktualnych przepisów prawa - komentuje zaś Michał Socha prezes firmy M Development, która jest tu inwestorem.

Dodaje, że firma kupiła wspomniane 19 ha łąki i złożyła wniosek o zmianę planu miejscowego. Po to, aby zbudować tu kolejne budynku wielorodzinne. - Obecne zapisy planu przewidują na części działki produkcje rolną i usługi związane z produkcją rolną. Wiemy, że poprzednio były na tym terenie plany zlokalizowania działalności takiej jak ubojnia czy miejsce utylizacji odpadów po uboju zwierząt, czyli o uciążliwym charakterze - mówi.

Podkreśla, że jego firma wykona dokumentację projektową potrzebną do tego, aby gmina mogła wyasfaltować ul. Szumiących Traw. - Przebudowana będzie infrastruktura techniczna, kanalizacja itp. Powstaje również infrastruktura do internetu światłowodowego. Wszystkie te elementy związane się bezpośrednio z inwestycjami prowadzonymi przez naszą spółkę i jesteśmy z tego bardzo dumni - twierdzi Michał Socha.

Zaznacza, że rozwój tego terenu będzie sukcesem wszystkich mieszkańców. - Z dużym prawdopodobieństwem w najbliższej okolicy mogą powstać dodatkowe udogodnienia jak na przykład: przystosowane tereny zielone, place zabaw i tereny do uprawiania sportu i rekreacji, apteka, szkoła, przedszkole. Z tej infrastruktury będę mogli skorzystać wszyscy mieszkańcy Porosłów i ich rodziny, a nie tylko mieszkańcy, którzy zamieszkają na powstającym osiedlu - wyjaśnia prezes.

Mieszkańców to jednak nie urządza. Zebrali ok. 100 podpisów. Jeśli nie uda im się powstrzymać inwestycji, są skłonni iść do sądu. - Interes gminy nie zawsze musi być spójny z interesem mieszkańców. Burmistrz, jak też przedstawiciele gminni, zostali wybrani przez mieszkańców w celu obrony ich interesów a nie interesów dewelopera – mówi Andrzej Śliwoń, członek rady sołeckiej wsi Porosły.

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

"Mam koleżankę, która mieszka w tym rejonie. Mówiła, że budowa bloków jej nie przeszkadza." - no sorry...

G
Gość

Burmistrz mówił że to deweloper ma wybudować drogę a deweloper mówi że to gminy obowiązek. Zarówno radni jak i burmistrz koło siebie mają działki i tam niech budują bloki. Wszystkie wsie powinny mówić Stop Blokowiskom. Nic nie mam do blokowiska ale powinien być zachowany pewien ład. Pani Przewodnicząca rady niech lepiej zastanowi się nad podejmowanymi uchwałami bo zaraz się może okazać że są niezgodne z prawem i ktoś wprowadzał w błąd pozostałych radnych

G
Gość

ale o co chodzi z tymi nowobogackimi? bo chca mieszkanie w bloku na zadupiu?

G
Gość

Gheto gospel Nowobogaccy.

A
Anty nowobogacki

Dobrze dobrze. Nowobogaccy chcieli sielanki hamując rozwój miasta. Niech się dalej czochrają po głowach.

G
Gość

Załóżmy, hipotetycznie, że bloki powstaną (chociaż w ogóle nie wpisują się w klimat okolicy) - zaszkodzi to na pewno lokalnej społeczności, bo deweloper się panoszy za przyzwoleniem Rady Miejskiej i już nie wystarczają mu szeregówki. Nasuwają się następujące pytania:

1. Droga - była w planach już dawno, ale brakowało zawsze NASZYCH pieniędzy, które szły na inne inwestycje

2. Komunikacja miejska - 1 przepełniony autobus linii 103, który będzie jeszcze bardziej przepełniony

3. Żłobki, przedszkola, szkoły - ale to w sumie po co, skoro to ma być sypialnia Białegostoku, to tam jest tego pełno i możecie dowieźć, co prawda potrwa to dłużej niż teraz, bo kilkaset osób z nowymi samochodami się pojawi, ale przecież to dla was - mieszkańcy - korzyść

4. Radni sami zauważają, że ważne są "pieniążki", które wpłyną do samorządu. Oprócz drogi nic o inwestycjach, a więc można domniemać że "pieniążki" popłyną gdzie indziej

5. Pokazuje to tylko jak Radni mają wywalone na sytuację - upieką 2 pieczenie na 1 ogniu - więcej kasy w samorządzie, a boiska, i inne zbuduje przecież wspaniałomyślnie deweloper, bo przecież wczesniej wasze pieniądze szły na inne, ważniejsze cele, a jako, że zbuduje to deweloper, to dalej będziemy je wydawali na swoje - ważniejsze - cele

6. Podejrzewam że zalania staną się normą po budowie bloków - już teraz są problemy, trzebaby gruntownie przebudować kanalizację i to nie tylko na wspomnianym odcinku

7. Parter 3 piętra - nie znam się na budownictwie, ale czy to na pewno zmieści się w 12 metrach?? Proponuję zmierzyć po zakończeniu inwestycji :-)

Dodaj ogłoszenie