Mieszkańcy Leśnej Doliny narzekają na hałas z pobliskich firm

Donata Żmiejko
Donata Żmiejko
W Podlaskich Zakładach Zbożowych wymieniono części starych urządzeń na nowe, zamontowano dodatkowe tłumiki hałasu oraz została przeprowadzona regulacja wentylatorów
W Podlaskich Zakładach Zbożowych wymieniono części starych urządzeń na nowe, zamontowano dodatkowe tłumiki hałasu oraz została przeprowadzona regulacja wentylatorów
Ciągle żyjemy z hałasem dochodzącym z Podlaskich Zakładów Zbożowych – mówią mieszkańcy osiedla Leśna Dolina w Białymstoku. Jak zapewnia prezes spółki zbożowej, firma ta wykonała wszystkie możliwe zalecenia co do zmniejszenia hałasu.

Do redakcji zgłosił się nasz Czytelnik - mieszkaniec osiedla Leśna Dolina w Białymstoku z prośbą o interwencję w sprawie zbyt dużego hałasu dochodzącego z Podlaskich Zakładów Zbożowych w Białymstoku.

- Na tym osiedlu są przekroczone normy hałasu – informuje nasz Czytelnik. - Dźwięk wydobywa się z Podlaskich Zakładów Zbożowych przy ul. Elewatorskiej. Podchodząc około 50 m do zakładu od strony osiedla Leśna Dolina, hałas przekracza 60 decybeli. Tak jest cały czas - i w dzień i w nocy, cisza jest tylko w niedziele. Przy zamkniętych oknach w mieszkaniu słychać ten hałas przez całą noc. Zgłaszałem to w Wojewódzkim Inspektoracie Ochrony Środowiska. Potwierdzono przekroczenie norm hałasu. Jednak minął prawie rok, a nic się nie zmieniło, a nawet jest coraz głośniej.

Zgodnie z prawem, w przypadku zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej, zagrodowej, mieszkaniowo–usługowej oraz rekreacyjno–wypoczynkowej, a także na terenie miast powyżej 100 tys. mieszkańców poziom hałasu nie powinien przekraczać 55 dB w dzień i 45 dB w nocy.

Przy ul. Elewatorskiej oprócz PZZ znajduje się firma o bardzo podobnej specyfice pracy i produkcji, tj. zakład produkcji pasz zwierzęcych ze zboża CARGILL POLAND sp. z o.o. Te dwa zakłady pracują po 24 godziny na dobę, przez 5-6 dni w tygodniu (w zależności od zleceń, nawet przez 7 dni). Obydwa zakłady mają bardzo podobne źródła hałasu i emitują hałas w dzień i w nocy. W pobliżu tych dwóch zakładów jest jeszcze trzeci zakład produkcyjny Polmos Białystok.

- Przed rokiem podczas przeprowadzonej kontroli pomiary hałasu z PZZ-ów wykazały przekroczenie dopuszczalnego hałasu na terenach zabudowy jednorodzinnej o 5,9 dB w porze nocnej (było 50,9 dB) – wyjaśnia Jerzy Saganek, starszy inspektor ochrony środowiska z Podlaskiego Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. - Pomiar został przeprowadzony na granicy działki z domem przy ul. Grzecznej 2 podczas przerwy technologicznej w sąsiednim zakładzie Cargill Poland, który także emituje hałas w systemie trzyzmianowym. Następnie przeprowadziliśmy też kontrolę w tym ostatnim zakładzie, ale tam nie stwierdziliśmy przekroczeń wartości dopuszczalnych hałasu na granicy chronionych terenów zabudowy wielorodzinnej nocą w dwóch punktach - przy ul. Boboli 93 i przy ul. Ks. Jerzego Popiełuszki 121.

Po kontroli WIOŚ w Białymstoku wystąpił z wnioskiem do prezydenta Białegostoku o wydanie Podlaskim Zakładom Zbożowym decyzji o dopuszczalnym poziomie hałasu emitowanego do środowiska. Dodatkowo Podlaski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska wydał zarządzenie pokontrolne nakazujące kontrolowanej spółce ograniczenie (zmniejszenie) emisji hałasu z urządzeń przemysłowych zainstalowanych w zakładzie.

- Inwestujemy w PZZ-ach w remonty i urządzenia - mówi Sylwia Majewicz, prezes Podlaskich Zakładów Zbożowych w Białymstoku. - Zostały wymienione części starych urządzeń na nowe, zamontowaliśmy dodatkowe tłumiki hałasu oraz została przeprowadzona regulacja wentylatorów.

- Biorąc pod uwagę to, że z trzech zakładów dochodzi do sumowania się emisji hałasu, tj. nakładania się dźwięków, to hałas się potęguje – mówi Jerzy Saganek. - Niestety w obowiązującym prawie należy odróżnić hałas z jednego zakładu od drugiego i nie można go sumować, dlatego mieszkańcy mogą mieć odczucie, że hałas np. się nie zmniejszył lub nawet zwiększył, a przyczyną może być większa prędkość wiatru lub zmiana kierunku wiatru, co znacznie zwiększa poziom hałasu.

Jak się dowiedzieliśmy, w tym roku zaplanowano ponowną kontrolę w PZZ-ach, która na celu sprawdzenie przestrzegania warunków decyzji prezydenta Białegostoku w zakresie emisji hałasu emitowanego do środowiska.

Czytaj też:
Zobacz najnowszy numer podlaskiej "Strefy Biznesu"

Polak szefem światowego koncernu

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Twin

Niestety, ale urządzenia PZZ słychać aż na Zielonych Wzgórzach i to niekoniecznie w nocy. Ci co nie mają w temacie nic do powiedzenia, niech lepiej zamilczą...

K
K
17 kwietnia, 16:56, Krzysztof:

Jakie to "polskie". Zamieszkać w pobliżu zakładu, który istniał przed wybudowaniem blokowiska, a później narzekać na hałas z tego zakładu.

To samo z lotniskiem, wybudowało chamstwo domy w pobliżu lotniska, a teraz protestują przed ewentualnym hałasem, gdy zostanie uruchomione.

Jakie będzie to "polskie" kiedy nowy sąsiad wprowadzi się obok i postawi Ci pod oknem na własnej działce agregat, który będzie brzęczał przez 24h, a Ty nic nie będziesz mógł z tym nawet zrobić. Mina zrzednie?

K
Krzysztof
17 kwietnia, 16:56, Krzysztof:

Jakie to "polskie". Zamieszkać w pobliżu zakładu, który istniał przed wybudowaniem blokowiska, a później narzekać na hałas z tego zakładu.

To samo z lotniskiem, wybudowało chamstwo domy w pobliżu lotniska, a teraz protestują przed ewentualnym hałasem, gdy zostanie uruchomione.

18 kwietnia, 7:16, Krzysztof:

Polski w to nie mieszaj matole.

Zamilcz prostaczku, skoro nie masz nic do powiedzenia.

K
Krzysztof
17 kwietnia, 16:56, Krzysztof:

Jakie to "polskie". Zamieszkać w pobliżu zakładu, który istniał przed wybudowaniem blokowiska, a później narzekać na hałas z tego zakładu.

To samo z lotniskiem, wybudowało chamstwo domy w pobliżu lotniska, a teraz protestują przed ewentualnym hałasem, gdy zostanie uruchomione.

Polski w to nie mieszaj matole.

G
Gość

Te zakłady istniały gdy rodzice wzburzonego czytelnika po przyjeździe do Białegostoku wynajmowali letnią kuchnię i mieszkanie w pobliżu elewatorów traktowali jak gwiazdkę z nieba.

Wniosek jest oczywisty nie trzeba było wyjeżdżać ze wsi.

K
Krzysztof

Jakie to "polskie". Zamieszkać w pobliżu zakładu, który istniał przed wybudowaniem blokowiska, a później narzekać na hałas z tego zakładu.

To samo z lotniskiem, wybudowało chamstwo domy w pobliżu lotniska, a teraz protestują przed ewentualnym hałasem, gdy zostanie uruchomione.

Dodaj ogłoszenie