Mieczysław Skrodzki, były komendant I komisariatu, wspomina bazar przy Bema (zdjęcia)

Alicja Zielińska [email protected]
Rynek Bema. Pod taką nazwą przez 30 lat funkcjonowało kultowe w Białymstoku targowisko miejskie. Można tu było kupić wszystko, od ubrań po mięso prosto od rolników. Nie mówiąc o złocie czy dolarach. Zjeżdżali tu kupcy i klienci z różnych stron kraju oraz zza wschodniej granicy.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

A parkować nie ma gdzie.

Dodaj ogłoszenie