Melina i ruiny naprzeciwko liceum. Tuż obok rośnie Opera i Filharmonia Podlaska. (zdjęcia)

(DOR)
Magistrat kilka lat temu zamknął domek na kłódkę i przestał się nim interesować. Fot. Anna
Urząd Miejski pozwala, aby w ścisłym centrum miasta, tuż obok I Liceum Ogólnokształcącego, na tle budowy nowej Opery i na przeciwko Urzędu Statystycznego znajdowała się rozwalająca się ruina i melina.
Ten wiekowy budynek to dziś melina Fot. Anna

Ten wiekowy budynek to dziś melina
(fot. Fot. Anna)

Taki sygnał wraz z dokumentacją fotograficzną dotarł do nas na adres poranny24@poranny.pl od internautki Anny. Zdecydowała się zrobić kilka zdjęć i napisać do nas po notatce o bałaganie przy Alei Piłsudskiego 22 "w końcu zdecydowałam się przedstawić dużo większy problem. O ile przy śmietniku na Al. Piłsudskiego "od tygodnia straszy paskudny widok" to w innym miejscu od LAT paskudny widok jest już standardem. Chodzi o róg ulicy Krakowskiej i Brukowej."

Po czym wzięła do ręki aparat fotograficzny i zilustrowała swój mail.

Takie zabezpieczenie to żaden problem dla bezdomnych Fot. Anna

Takie zabezpieczenie to żaden problem dla bezdomnych
(fot. Fot. Anna)

Znajdują się tam dwa rozwalające się budynki - jeden większy, drugi mniejszy - pisze pani Anna. - W mniejszym domku parę lat temu mieszkała bardzo miła rodzina Romów. Jakiś czas temu wyprowadziła się, a władze miasta zamknęły domek na kłódkę i przestały się nim interesować. Większy budynek jeszcze dłużej stoi bez opieki. Podobno głównym problemem jest fakt, że nie można odnaleźć właścicieli tych posesji. Znaleźli się za to nowi właściciele, tzn. grupa wiecznie pijanych bezdomnych, którzy "przywłaszczyli" sobie obie rezydencje łącznie z podwórkiem. W 2005 r. w większym budynku wybuchł groźny pożar, najprawdopodobniej zaprószony przez jakiegoś "lokatora". Pożar skończył się bardzo dramatycznie, zginęła jedna osoba. Mimo tej tragedii, bezdomni nadal codziennie znoszą tam przeróżne śmieci, głównie z pobliskiego śmietnika, który należy do wspólnoty mieszkaniowej bloku przy ul. Brukowej 7.

Malowniczo położony budynek popada w ruinę Fot. Anna

Malowniczo położony budynek popada w ruinę
(fot. Fot. Anna)

Nie rozumiem dlaczego Urząd Miejski pozwala, aby w ścisłym centrum miasta, tuż obok I Liceum Ogólnokształcącego, na tle budowy nowej Opery i naprzeciwko Urzędu Statystycznego (notabene właśnie remontowanego) znajdowała się rozwalająca się ruina i melina. Zarząd Mienia Komunalnego od wielu miesięcy bezskutecznie oferuje ten teren pod dzierżawę na umieszczenie konstrukcji reklamowych wokół budynków - pisze pani Anna. - Wcale mnie nie dziwi, że nie ma zainteresowania, bo jaka szanująca się firma chciałaby umieścić swoje ogłoszenie w tak paskudnym miejscu?

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
CYTAT
No właśnie!
To jest prawdziwy stosunek obywateli naszego miasta do jego przeszłości i jej materialnych świadectw.
Rozebrać stary, zabytkowy (pomimo, że nie jest w rejestrze!!!) budynek, bo jest zaniedbany. Rozebrać go, a następnie po latach poszukiwać z pasją obiektu, który rozebrany został na własne żądanie. Niedaleko przecież stał np. budynek, w którym mieszkał niegdyś profesor Zbigniew Troczewski. Dziś nie ma po nim nawet śladu. Miasto wprost przeciwnie - powinno obiekt ten zadbać tak, ażeby właściwie wyeksponowany był świadectwem zabudowy tego miejsca na przełomie XIX i XX w. W wielu innych większych niż Białystok miastach i o dłuższej historii takie obiekty są chronione. My lekką ręką pozbywamy się swoich związków z przeszłością. Niedaleko, bo przy ul. Dąbrowskiego 14 piękna dziewiętnastowieczna kamienica też podobnie opróżniona z lokatorów czeka na swą smutną kolej. Podobnie opróżniony jest budynek przy Sienkiewicza 63, piękna willa przy Kopernika 69, tę smutną listę mógłbym ciągnąć, niestety jeszcze długo. I pewne też za chwilę jakiś "entuzjasta" napisze, że budynek straszy, jest w nim melina i koniecznie trzeba ten teren "uporządkować ", tzn, jak w przypadku Krakowskiej rozebrać obiekt. No i w tym miejscu coś zbudować. A co stanie w takich miejscach - banalny kiosk z warzywami czy kwiatami, bądź apartamentowiec, podobny do stojących w okolicy. Te dom ma swój charakter i powinien pozostać. Tyle mówi się o umiłowaniu historii, kształceniu miłości do małych ojczyzn - to jest właśnie nasza mała ojczyzna, której kształt należałoby zachować dla przyszłych pokoleń. Bo my jesteśmy jedynie depozytariuszami tego, co pozostawiły pokolenia które odeszły i tylko tyle, ile uda się nam - albo wbrew nam zachować - tylko tyle otrzymają w spadku po nas pokolenia przyszłe. Podejmując każdą decyzję pamiętajmy o tym - mówię to do naszych decydentów, którzy skazali już na zagładę modernistyczną zabudowę przy ul. Branickiego.
Pozdrawiam.
Antoni Oleksicki

Otóż to, w wielu miastach zabytkami są kamienice, a w Białymstku, kamienice się rozwala a pozostawia się jakieś chaty, które to niby są wielkimi zabytkami. Ale to już tak jest z tym Białymstokiem, był wioską i zostanie wioską.
CYTAT
Panie Antoni...
Niech Pan sobie nie żartuje. W pobliskich wsiach co druga chata tak wygląda, tylko że jest zadbana i nie mieszkają w niej lumpy. Ja nie życzę sobie, żeby z moich podatków, utrzymywać takie badziewie, bo to żaden zabytek. A jeżeli chodzi o przeznaczenie działki, to osobiście wolę żeby nic tam nie było, niż miała by tam zostać taka kurna chata. Popieram intencje autorki. Powinno się zrobić porządek ze wszystkimi takimi "zabytkami".

Na wioskach co druga chata to są właśnie białostockie zabytki takie jak Bojary, Młynowa, itp.
W Białymstoku jest wiele osób które nie mają gdzie mieszkać, i nie mówię tu o bezdomnych lumpach, a o przyzwoitych ludziach, i nie jeden pewnie by mógł wziąść to w swoje ręce i odnowić, ale na to nie pozwalają nasze władze, oni wolą rozwalić zniszczyć i postawić może nową galerię. W takiej Łodzi oddaje się ludziom na mieszkania stare fabryczne hale i magazyny, a u nas od lat kombinują co by z tym zrobić, ale już nie napewno na cele mieszkaniowe.
s
seek

wg porannego każdy wiekowy dom to "melina" ....Melina tu...Melina tam Tak to już jet , ze w tym samym obiekcie jedni widzą melinę a inni zabytek, kwestia tego czyje interesy silniej się przebijają.

G
Gość
CYTAT(MORFEUSZ @ 15.09.2009, 14:27:18)
JAK MI TĘPAKI Z PO ZADECYDUJĄ ROZEBRAĆ MOJĄ RUINKĘ, TO DAJĘ SŁOWO, ŻE BĘDĘ PIŁ NA LEKCJACH W LICEUM!

Popieramy- 3b.
M
MORFEUSZ

JAK MI TĘPAKI Z PO ZADECYDUJĄ ROZEBRAĆ MOJĄ RUINKĘ, TO DAJĘ SŁOWO, ŻE BĘDĘ PIŁ NA LEKCJACH W LICEUM!

m
mąż autorki

Zburzyć nie zburzyć. Wszystko da się zrobić, trzeba tylko odrobiny chęci. Zrobić porządek to nie znaczy zburzyć. Można przecież ten budynek odrestaurować, odpowiednio o niego zadbać i utrzymać przy życiu. Jakiś czas temu (może właśnie w 2005) pojawiła się na nim tabliczka, że grozi zawaleniem.
Białystok to takie zadziwiające miasto, gdzie nawet bezdomni mają swoje kamienice - de facto nie są więc bezdomnymi. Może to jest taki uśmiech w ich stronę? Taki dosyć ciekawy sposób magistratu na walkę z bezdomnością ?

a
a kuku
CYTAT(walduś @ 15.09.2009, 09:40:53)
Panie Antoni...
Niech Pan sobie nie żartuje. W pobliskich wsiach co druga chata tak wygląda, tylko że jest zadbana i nie mieszkają w niej lumpy. Ja nie życzę sobie, żeby z moich podatków, utrzymywać takie badziewie, bo to żaden zabytek. A jeżeli chodzi o przeznaczenie działki, to osobiście wolę żeby nic tam nie było, niż miała by tam zostać taka kurna chata. Popieram intencje autorki. Powinno się zrobić porządek ze wszystkimi takimi "zabytkami".


czytaj melinami ... tylko tak czy siak i tak podatnicy zaplaca za wszystko czy bedzie stala czy bedzie rozebrana bo przenosic to raczej nie ma sensu w tym stanie gdzie sciany i dach papa trzyma w kupie ...
w
walduś
CYTAT(Antoni Oleksicki @ 15.09.2009, 09:09:36)
No właśnie!
To jest prawdziwy stosunek obywateli naszego miasta do jego przeszłości i jej materialnych świadectw.
Rozebrać stary, zabytkowy (pomimo, że nie jest w rejestrze!!!) budynek, bo jest zaniedbany. Rozebrać go, a następnie po latach poszukiwać z pasją obiektu, który rozebrany został na własne żądanie. Niedaleko przecież stał np. budynek, w którym mieszkał niegdyś profesor Zbigniew Troczewski. Dziś nie ma po nim nawet śladu. Miasto wprost przeciwnie - powinno obiekt ten zadbać tak, ażeby właściwie wyeksponowany był świadectwem zabudowy tego miejsca na przełomie XIX i XX w. W wielu innych większych niż Białystok miastach i o dłuższej historii takie obiekty są chronione. My lekką ręką pozbywamy się swoich związków z przeszłością. Niedaleko, bo przy ul. Dąbrowskiego 14 piękna dziewiętnastowieczna kamienica też podobnie opróżniona z lokatorów czeka na swą smutną kolej. Podobnie opróżniony jest budynek przy Sienkiewicza 63, piękna willa przy Kopernika 69, tę smutną listę mógłbym ciągnąć, niestety jeszcze długo. I pewne też za chwilę jakiś "entuzjasta" napisze, że budynek straszy, jest w nim melina i koniecznie trzeba ten teren "uporządkować ", tzn, jak w przypadku Krakowskiej rozebrać obiekt. No i w tym miejscu coś zbudować. A co stanie w takich miejscach - banalny kiosk z warzywami czy kwiatami, bądź apartamentowiec, podobny do stojących w okolicy. Te dom ma swój charakter i powinien pozostać. Tyle mówi się o umiłowaniu historii, kształceniu miłości do małych ojczyzn - to jest właśnie nasza mała ojczyzna, której kształt należałoby zachować dla przyszłych pokoleń. Bo my jesteśmy jedynie depozytariuszami tego, co pozostawiły pokolenia które odeszły i tylko tyle, ile uda się nam - albo wbrew nam zachować - tylko tyle otrzymają w spadku po nas pokolenia przyszłe. Podejmując każdą decyzję pamiętajmy o tym - mówię to do naszych decydentów, którzy skazali już na zagładę modernistyczną zabudowę przy ul. Branickiego.
Pozdrawiam.
Antoni Oleksicki

Panie Antoni...
Niech Pan sobie nie żartuje. W pobliskich wsiach co druga chata tak wygląda, tylko że jest zadbana i nie mieszkają w niej lumpy. Ja nie życzę sobie, żeby z moich podatków, utrzymywać takie badziewie, bo to żaden zabytek. A jeżeli chodzi o przeznaczenie działki, to osobiście wolę żeby nic tam nie było, niż miała by tam zostać taka kurna chata. Popieram intencje autorki. Powinno się zrobić porządek ze wszystkimi takimi "zabytkami".
A
Antoni Oleksicki

No właśnie!
To jest prawdziwy stosunek obywateli naszego miasta do jego przeszłości i jej materialnych świadectw.
Rozebrać stary, zabytkowy (pomimo, że nie jest w rejestrze!!!) budynek, bo jest zaniedbany. Rozebrać go, a następnie po latach poszukiwać z pasją obiektu, który rozebrany został na własne żądanie. Niedaleko przecież stał np. budynek, w którym mieszkał niegdyś profesor Zbigniew Troczewski. Dziś nie ma po nim nawet śladu. Miasto wprost przeciwnie - powinno obiekt ten zadbać tak, ażeby właściwie wyeksponowany był świadectwem zabudowy tego miejsca na przełomie XIX i XX w. W wielu innych większych niż Białystok miastach i o dłuższej historii takie obiekty są chronione. My lekką ręką pozbywamy się swoich związków z przeszłością. Niedaleko, bo przy ul. Dąbrowskiego 14 piękna dziewiętnastowieczna kamienica też podobnie opróżniona z lokatorów czeka na swą smutną kolej. Podobnie opróżniony jest budynek przy Sienkiewicza 63, piękna willa przy Kopernika 69, tę smutną listę mógłbym ciągnąć, niestety jeszcze długo. I pewne też za chwilę jakiś "entuzjasta" napisze, że budynek straszy, jest w nim melina i koniecznie trzeba ten teren "uporządkować ", tzn, jak w przypadku Krakowskiej rozebrać obiekt. No i w tym miejscu coś zbudować. A co stanie w takich miejscach - banalny kiosk z warzywami czy kwiatami, bądź apartamentowiec, podobny do stojących w okolicy. Te dom ma swój charakter i powinien pozostać. Tyle mówi się o umiłowaniu historii, kształceniu miłości do małych ojczyzn - to jest właśnie nasza mała ojczyzna, której kształt należałoby zachować dla przyszłych pokoleń. Bo my jesteśmy jedynie depozytariuszami tego, co pozostawiły pokolenia które odeszły i tylko tyle, ile uda się nam - albo wbrew nam zachować - tylko tyle otrzymają w spadku po nas pokolenia przyszłe. Podejmując każdą decyzję pamiętajmy o tym - mówię to do naszych decydentów, którzy skazali już na zagładę modernistyczną zabudowę przy ul. Branickiego.
Pozdrawiam.
Antoni Oleksicki

g
gość

to taki piękny zabytek, jakże go nie zachować?!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3