Mediacje: taniej, szybciej, skuteczniej

(agsa)
Mediacje: taniej, szybciej, skuteczniej
Mediacje: taniej, szybciej, skuteczniej freeimages
Nie tylko przedsiębiorcy mogą korzystać z oferty Podlaskiego Centrum Arbitrażu i Mediacji. Wczoraj do tego rozwiązania przekonywano starostów z naszego regionu.

PCAM działa przy Izbie Przemysłowo-Handlowej w Białymstoku. Oferuje arbitraż i mediacje - alternatywne sposoby na rozwiązywanie sporów.
- Oferta PCAM z założenia skierowana jest do przedsiębiorców. Jednak chcielibyśmy rozszerzyć ją o wszystkich, którym moglibyśmy być pomocni - deklaruje Witold Karczewski, prezes IPH. Wczoraj założenia i zasady arbitrażu i mediacji przedstawił starostom z naszego regionu. I zapowiada, że chce, by zasady i możliwości tych form rozwiązywania konfliktów gospodarczych poznali również gospodarze gmin, też wiejskich. W planach są już kolejne spotkania.
- Bo spory gospodarcze wywiązują się nie tylko między przedsiębiorcami. Weźmy chociażby przykład miasta Białystok. Ciągle słyszy się o problemach z wykonawcami kolejnych przedsięwzięć: a to są nieterminowi, a to niedostatecznie dobrze wykonują swoją pracę. Po co w takich przypadkach od razu iść do sądu? - pyta Witold Karczewski. - Taniej i szybciej jest rozwiązać konflikt poprzez mediacje, a już wkrótce, gdy utworzymy Wschodni Sąd Arbitrażowy, również i poprzez arbitraż. Chcemy ich przekonać, by klauzulę, że w ten sposób będą przynajmniej próbowali rozwiązywać biznesowe konflikty, wpisywali do wszystkich zawieranych umów.
Bo mediacje i arbitraż są przede wszystkim tańsze i szybsze niż tradycyjna rozprawa sądowa.
- Poza tym jest to rozwiązywanie spraw na zasadzie konsensusu, dogadania się. Czasami dwie zwaśnione strony z mediacji wychodzą jako przyjaciele. I w związku z tym daje to szansę i rokowania, że dalej będą współpracować. I to jest takie najważniejsze - dodaje prezes Karczewski.

Starostom podoba się zaproponowane rozwiązanie.
- Może nie często, ale są takie przypadki, że wykonawcy nie wyrabiają się z powierzonych im zadań - przyznaje Jan Zalewski, przewodniczący konwentu starostów województwa podlaskiego,  starosta siemiatycki. - Przyczyny tego są różne. Ale nie one są najważniejsze, tylko skutki, czyli zagrożone terminy, których trzeba dotrzymać. Takie sprawy najczęściej trafiają do sądu. A do sądu nikt nie chce iść: to koszty. A jeżeli inwestycja jest współfinansowana z funduszy zewnętrznych, a zwłaszcza unijnych, to niedotrzymanie terminów grozi koniecznością zwrotu tych środków. To są poważne problemy.

Problemem sądów - zdaniem Jana Zalewskiego - jest też to, że na rozprawę trzeba zwykle długo czekać. - Świetnym rozwiązaniem wydaje się tu mediacja czy sąd arbitrażowy - nie ma wątpliwości.
- Nikt nie che być winnym. Każdy chce ugrać swoje. Nikt nie chce ustępować. Udowodnić, że ktoś jest gorszy, ktoś nie ma racji. Tak jest zwykle w sądach - dodaje Piotr Alszko, starosta sejneński. - Ale kto wie, co będzie w przyszłości? Może trzeba będzie współpracować po jakimś tam czasie? Więc lepiej się dogadać, porozumieć niż ciągać po sądach. Tu mediacje i arbitraż wydają się być dobrym rozwiązaniem.

Podlaskie CAM zasięgiem działania obejmuje całe województwo podlaskie, ale również Olsztyn czy też Ostrołękę. Obecnie swoją pomoc w rozwiązywaniu konfliktów oferuje ponad 40 mediatorów.

 

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie