Mecz Polska - San Marino online. Transmisja tv live na żywo YouTube (wideo)

Tomasz Dworzańczyk tdworzanczyk@poranny.pl tel. 85 748 95 34Zaktualizowano 
<b>Mecz Polska - San Marino</b> online. 1 kwietnia 2009 roku w Kielcach Polska rozbiła San Marino 10:0, a spory udział w triumfie miał aktualnie grający w Jagiellonii Białystok Euzebiusz Smolarek (z prawej). Dziś o tak okazały wynik będzie bardzo trudno.
Mecz Polska - San Marino online. 1 kwietnia 2009 roku w Kielcach Polska rozbiła San Marino 10:0, a spory udział w triumfie miał aktualnie grający w Jagiellonii Białystok Euzebiusz Smolarek (z prawej). Dziś o tak okazały wynik będzie bardzo trudno. Wojciech Oksztol / archiwum
Zwycięstwo - i to wysokie - we wtorkowym meczu z San Marino w ramach eliminacji MŚ jest wręcz obowiązkiem reprezentantów Polski. Lepszej okazji na przełamanie fatalnej passy na Stadionie Narodowym chyba już nie będzie, bowiem w całej Europie łatwiejszego rywala po prostu nie ma.

Każdemu przeciwnikowi należy się szacunek i my go mamy. Mocno się mobilizujemy, aby efektownie wygrać - przekonuje Jakub Kosecki, pomocnik reprezentacji Polski.

Kadrowicze Waldemara Fornalika mają szansę, by choć częściowo zrehabilitować się za porażkę z Ukrainą 1:3. Nawet dwucyfrowe zwycięstwo z San Marino nie pozwoli jednak kibicom zapomnieć o wydarzeniach z piątkowego wieczoru. Polscy piłkarze wyspecjalizowali się ostatnio w sprawianiu zawodu, lecz we wtorek nie mają na to już zwyczajnie prawa. Przeciwko nim staną bowiem kompletni amatorzy, którzy na życie zarabiają w bardzo różny sposób, ale nie grając w piłkę. Futbol traktują jako hobby. Dla nich przyjemnością jest sam fakt reprezentowania swojego kraju, coś, co w przypadku biało-czerwonych jest ostatnio bardzo trudne do uchwycenia.

- Do gry z orzełkiem na piersi nie trzeba dodatkowo motywować. Jeśli ktoś ma problemy z odpowiednim podejściem do meczów, które ogląda cała Polska, powinien zakończyć karierę - ocenia były reprezentant biało-czerwonych Radosław Michalski.

Problem w tym, że nasi reprezentanci nie wyglądają na takich, którzy traktują grę w biało-czerwonych barwach jako priorytet. W przegranym meczu z Ukrainą brakowało zaangażowania, a jeśli u polskiego piłkarza nie ma tej cechy, to bardzo źle. W naszej reprezentacji nie ma wirtuozów, którzy nie wysilając się, są w stanie choć zremisować samymi umiejętnościami z jakimkolwiek rywalem. Stąd obawa, że podobne podejście do San Marino, przy założeniu, że wtorkowy rywal da z siebie wszystko, może zakończyć się śmiechem na całą Europę. Trudnej przeprawy oczekuje np. Robert Lewandowski.

- To nie będzie łatwe spotkanie - przyznaje snajper Borussii Dortmund.

Wtóruje mu Eugen Polanski, który pauzował za żółte kartki w piątkowym meczu z Ukrainą. We wtorek pomocnik FSV Mainz raczej zagra od początku.

- Jeśli nie strzelimy szybko gola, to będzie ciężko - przekonuje Polanski.

Nie wiadomo, czy biało-czerwoni tylko się tak asekurują, czy po prostu są przekonani o własnej słabości i czują respekt przed 207. drużyną w rankingu FIFA. W sumie mają do tego prawo, bo w ostatnich pięciu latach wygrali tylko cztery z dwudziestu rozegranych w tym czasie meczów o punkty.

To jest nasz ulubiony rywal

Jednak we wtorek do Warszawy przyjeżdża drużyna, która na Polaków dotychczas patentu nie znalazła. Z tych czterech wygranych spotkań dwa miały miejsce właśnie z San Marino (10:0 i 2:0). W historii oba zespoły spotykały się jeszcze czterokrotnie i za każdym razem też triumfowali biało-czerwoni, choć raz - w 1993 roku wygraliśmy bardzo szczęśliwie, bo sędzia uznał gola strzelonego ręką przez Jana Furtoka.

- W takim meczu gra się do zdobycia pierwszej bramki. Jeżeli chodzi o zmiany w składzie, to bierzemy pod uwagę różne warianty personalne - mówi Marek Wleciałowski, asystent trenera Fornalika.

Spotkanie rozpocznie się o godz. 20.45. Transmisja w TVP1.

Grupa H
Wtorek: Ukraina - Mołdawia (godz. 20), Polska - San Marino (20.45), Czarnogóra - Anglia (21).

tabela
1. Czarnogóra 5 13 13:2
2. Anglia 5 11 20:2
3. Ukraina 4 5 4:3
4. POLSKA 4 5 6:6
5. Mołdawia 5 4 2:8
6. San Marino 5 0 0:24

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

p
precz z PZPN &#33;

Dziś kibicuję San Marino !
Dlaczego ? Bo potrzebny im wstrząs !!, choć pewnie na naszych gwiazdorów i to nie poskutkuje.

a
adi

Jest jakiś gorszy zespół od san marino? Grają w nim piekarze, kucharze itp. Nie dziwie się że jest to ulubiony rywal polaków, w końcu może coś wygrają może.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3