Mecz Polska - Armenia 2:1. Zobacz bramki. YouTube (zdjęcia, wideo)

Hubert Zdankiewicz, (ted), (dj)
Mecz Polska - Armenia 2:1. Zobacz bramki. Bartek Syta
Katastrofa była blisko. Polacy do 90. minuty remisowali z Armenią 1:1, ale w doliczonym czasie gry po golu Roberta Lewandowskiego wygrali 2:1. Mecz Polska - Armenia. Zobacz bramki. YouTube.

W sobotę biało-czerwoni pokonali w Warszawie 3:2 Danię w meczu Polska Dania, więc we wtorek czekało ich teoretycznie łatwiejsze zadanie. Tym bardziej, że Armenia fatalnie rozpoczęła te eliminacje. Dwa mecze, dwie porażki, zero strzelonych bramek, sześć straconych.

Czytaj też: Mecz Polska-Dania 3:2. Zobacz bramki YouTube wideo [ZDJĘCIA]

Do Warszawy nie przyjechał również najlepszy piłkarz ekipy Warużana Sukiasjana, Henrich Mchitarjan. Oficjalnie z powodu kontuzji. Nieoficjalnie mówiło się, że odmówił gry w kadrze, bo jest skonfliktowany z prezesem swojej federacji piłkarskiej i chyba coś w tym jest bo podobnie zachowało się kilku innych zawodników.

Adam Nawałka też miał jednak swoje problemy, bo z powodu kontuzji wypadli mu ze składu Arkadiusz Milik i Łukasz Piszczek. Miejsce pierwszego w ataku zajął świetnie ostatnio spisujący się w Anderlechcie Bruksela Łukasz Teodorczyk, a na prawą obronę cofnięty został Jakub Błaszczykowski. Na prawe skrzydło powędrował Kamil Grosicki, a jego miejsce na lewym zajął Maciej Rybus.

Polska Armenia. Zobacz bramki. YouTube

Taka taktyka sugerowała, że Polacy nie zamierzają kombinować, jak w drugiej połowie meczu z Danią (gdy za Milika wszedł Karol Linetty i zespół przeszedł do ustawienia z tylko jednym nominalnym napastnikiem). Trudno zresztą, by było inaczej, skoro zwycięstwo mogło dać drużynie Nawałki awans na pierwsze miejsce w grupie, bo prowadząca po dwóch meczach Rumunia tylko zremisowała na wyjeździe 0:0 z Kazachstanem.

W błędzie był jednak ten, kto oczekiwał, że gospodarze rzucą się od pierwszych minut do huraganowych ataków. Zaczęli spokojnie, starannie budując akcje ofensywne. Zdawali sobie z pewnością sprawę, że może chwilę potrwać, zanim przebiją się przez zasieki ustawione przed swoim polem karnym przez selekcjonera gości, który zapowiadał co prawda przed meczem walkę o zwycięstwo. Wystawił jednak skład z sześcioma nominalnymi obrońcami.

Mecz Polska Armenia. YouTube

Mimo takiego ustawienia Armenia faktycznie nie zamierzała się tylko bronić. Nawet grając w osłabieniu, bo Gael Andonian w ciągu dwóch minut obejrzał dwie żółte kartki za dwa faule na Teodorczyku i od 30 minuty goście musieli grać w dziesiątkę. Mimo kilku składnych akcji nie zdołali jednak zagrozić poważniej bramce Fabiańskiego.

Źródło: Press Focus

Polacy za to już w szóstej minucie mogli prowadzić, bo po błędzie obrony gości piłka wróciła w ich pole karne, wprost pod nogi Roberta Lewandowskiego, a napastnik Bayernu Monachium nie namyślając się uderzył z powietrza. Piłka minęła jednak bramkę. Pięć minut później, po dośrodkowaniu Kamila Grosickiego nieczysto uderzył piłkę Teodorczyk. W 26., po strzale głową Lewandowskiego, piłkę wybił z linii bramkowej Levon Hajrapetian. Kilka minut przed końcem pierwszej połowy snajper Bayernu Monachium mocno uderzył z prawej strony pola karnego. Niestety niecelnie. Gospodarze przeważali, do przerwy bramek się jednak nie doczekaliśmy.

Mecz Polska - Armenia. Zobacz bramki. YouTube

Zaraz po przerwie padły za to dwie. W 48. minucie z rzutu wolnego dośrodkował Rybus, a do piłki dopadł w polu karnym Lewandowski. Po drodze piłka otarła się jeszcze o Hrajra Mkojana i ostatecznie to jemu zapisano bramkę samobójczą. Trochę szkoda, bo kapitan biało-czerwonych mógł zdobyć swoją 40. bramkę w reprezentacji i zbliżyć się do osiągnięcia Kazimierza Deyny, który ma na koncie 41 trafień.

Najgorsze było jednak to, że zaledwie trzy minuty później było 1:1. Tym razem z rzutu wolnego dośrodkował Marcos Pizzelli, do piłki dopadł Warazdat Harojan, a ta po rękach Fabiańskiego wpadła do siatki.

A wynik, mimo wściekłych ataków i miażdżącej chwilami przewagi gospodarzy, nie uległ zmianie aż do 90. minuty. Dopiero w doliczonym czasie gry niezawodny Lewandowski zapewnił nam zwycięstwo.

Wyniki grupy E

Polska - Armenia 2:1 (0:0). Bramki: Mkojan 48 samobójcza, Lewandowski 90 - Pizzelli 51

Sędziował: Ivan Kruzliak (Słowacja)

Widzów: 44 786

Polska: Fabiański - BłaszczykowskiI, Glik, CionekI, Jędrzejczyk (34. Wszołek) - Grosicki (70. Kapustka), Krychowiak, Zieliński, Rybus - Teodorczyk (85. Wilczek), Lewandowski. Trener: Adam Nawałka

Armenia: BeglaryanI - Minasyan, Harojan, Mkojan, AndonianIII, Hjrapetian - Howhannisjan (60. Özbiliz), Muradian (35. Woskanian), Grigoryan, Manojan - Pizzelli (85. Hakobyan). Trener: Warużan Sukiasjan

Pozostałe mecze naszej grupy: Kazachstan - Rumunia 0:0; Dania - Czarnogóra 0:1 (Beqiraj 32)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie