Mąż udusił żonę. Nie przyznaje się do winy. Grozi mu dożywocie

Magdalena Kuźmiuk [email protected]
Tragedia rozegrała się w bloku na osiedlu Wysoki Stoczek
Tragedia rozegrała się w bloku na osiedlu Wysoki Stoczek Archiwum
Krzysztof M. odpiera poważne zarzuty śledczych. Nie zabił żony. Bożena musiała przedawkować leki. Tak twierdzi 53-latek. Ale opinia biegłych z zakresu medycyny sądowej jest jednoznaczna: Bożena M. została uduszona.

Dlatego do Sądu Okręgowego w Białymstoku trafił właśnie akt oskarżenia przeciwko 53-letniemu Krzysztofowi M. Jego proces ruszy w czerwcu.

Tragedia rozegrała się w bloku na osiedlu Wysoki Stoczek. 20 sierpnia ubiegłego roku późnym wieczorem policjanci dostali sygnał o martwej kobiecie w jednym z mieszkań. W środku zastali męża kobiety, który twierdził, że właśnie wrócił z pracy, włączył światło i zastał żonę leżącą na podłodze obok kanapy. Wezwał kartkę, próbował ją reanimować, ale zrezygnował, gdy zdał sobie sprawę, że żona jest zimna i sina.

Krzysztof M. został zatrzymany. Trafił do aresztu śledczego. We wtorek sąd zdecydował, że spędzi tam kolejne trzy miesiące. 53-latkowi grozi dożywocie. Przed sądem odpowie też za znęcanie się nad żoną.

Czytaj e-wydanie »

Nieruchomości z Twojego regionu

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość

Jak ktoś nie jest adwokatem to szybko załatwiają sprawy.

Dodaj ogłoszenie