Matura poprawkowa 2015: Poprawianie matury tak, ale za 50 zł

Aneta Boruch [email protected]
Matura poprawkowa ma być płatna
Matura poprawkowa ma być płatna Archiwum
Matura poprawkowa nie za darmo. CKE chce, by płacić za trzecie i kolejne podejście do egzaminu dojrzałości.

Na propozycję Centralnej Komisji Egzaminacyjnej przychylnie patrzą dyrektorzy szkół. W niektórych co roku zgłasza się nawet ponad stu poprawkowiczów. Co wcale nie znaczy, że tylu pojawia się na majowych egzaminach. To irytuje i powoduje koszty.

- Większość poprawiających zapisuje się, a potem nie przychodzi - mówi Anna Półtorak, wicedyrektorka białostockiego I LO. - A my musimy uruchomić całą procedurę: przygotować miejsce, powołać komisję nawet dla jednego ucznia, sporządzić protokoły.

Dyrektorzy szkół liczą więc, że wprowadzenie nawet niewielkiej opłaty pomoże zdyscyplinować poprawiających po raz kolejny maturalny wynik. - Traktowaliby wtedy egzamin poważniej - uważa Ewa Zaniewska, wicedyrektorka III LO.

Maturzyści patrzą na sprawę mniej entuzjastycznie. - Może opłata nie jest wysoka, ale mimo wszystko to obciążenie dla portfeli rodziców, którzy i tak wydają duże pieniądze na dzieci przygotowujące się na studia lub już studiujące - mówi Justyna Popławska z Białegostoku. - A przecież teoretycznie nauka w Polsce jest bezpłatna.

Pomysł CKE jest jeszcze konsultowany. Mogą więc zmienić się zarówno kwoty, jak i zasady płacenia.

W ubiegłym roku w Białymstoku w sesji wiosennej do egzaminu maturalnego po raz kolejny przystąpiło 961 absolwentów z lat poprzednich.

Szkoły popierają płacenie za poprawki

A Podchodzący po raz kolejny do matury zapisują się, ale na egzamin. nie przychodzą. Zdaniem szkół opłata może rozwiązać ten problem

Uważam, że takie rozwiązanie jest słuszne ze względów organizacyjnych - mówi Anna Półtorak, wicedyrektorka białostockiego I LO. - Jestem za wprowadzeniem takiej opłaty.

Centralna Komisja Egzaminacyjna przymierza się, by od nowego roku szkolnego za trzecią i kolejną poprawkę matury trzeba było płacić. Teraz abiturient do egzaminu dojrzałości może podchodzić dowolną liczbę razy. I nic za to nie płaci. Większość poprawia jeden lub dwa przedmioty. Najczęściej chcą kolejny raz zdawać matematykę, fizykę, biologię i chemię na poziomie rozszerzonym. Zależy im, by uzyskać lepszy wynik, który pozwoli np. dostać się na wymarzony kierunek studiów. CKU podkreśla, że opłata dotyczyłaby osób, które po raz trzeci lub kolejny podchodzą do poprawki. Płaciliby też ci, którzy nie zdali matury dwukrotnie i podejmują trzecią próbę.

Szkołom najbardziej utrudnia życie to, że wielu abiturientów najpierw się zgłasza, a potem w maju na egzaminach się nie pojawia. Placówki do ostatniej chwili nie wiedzą kto przyjdzie, a kto nie. Mimo to muszą być przygotowane. - Ostatnio skala tego zjawiska zmniejszyła się - mówi Ewa Zaniewska, wicedyrektorka III LO.
Ta szkoła, podobnie jak w latach poprzednich, w maju spodziewa się ok. 100 poprawkowiczów. Podobnie I LO. Mniej ich jest w technikach.

Większość szkół liczy, że wprowadzenie opłat uzdrowiłoby nieco sytuację. - Piszący traktowaliby wtedy egzamin poważniej - uważa Ewa Zaniewska. - A proponowana wysokość opłaty nie jest porażająca. Wpisowe na studia to przecież są kwoty o wiele wyższe.

- Myślę też, że może dzięki opłatom uczniom będzie bardziej zależało na dobrym przygotowaniu się do matury, by za pierwszym razem zdać ją jak najlepiej - uważa Małgorzata Kiebała, dyrektorka Zespołu Szkół Mechanicznych. - Bardziej zaczną się przykładać, zarówno do frekwencji, jak i nauki.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 17.04.2015 o 07:42, Gość napisał:

Bardzo dobrze, przygotować się raz a porządnie, drugi termin dla ludzi którzy faktycznie mieli problem i z jakiegoś powodu np. nie mogli się pojawić na maturze podstawowej

Nie dotyczy to Mechaniaka bo tam to jest koszmar z maturami i Dyrekcją.Prawda.

G
Gość

Syty Głodnego nie zrozumie dla mnie to jest bzdura aby płacić za poprawkę z matury jeśli ktoś nie przyszedł i bedzie próbował za rok to jego nie powinno sie dopuszczać a nie płacić od razu. Ludzie ogarnijcie sie , wcale mnie to nie dziwi ze ludzie uciekają za granice jak u nas w rządzie sa same barany i tylko patrzą jak kasę wyciągnąć od ludzi !

c
chcwd
W dniu 17.04.2015 o 08:23, Darek napisał:

Znowu trzeba wytrzepać z obywatela trochę kasy dla darmozjadów z Wiejskiej. Teraz połowę maturzystów będą oblewać żeby uzupełnić braki. Pomyślcie w skali całego kraju, niby to tylko 50zł od jednego, a przemnożone przez setki oblanych maturzystów i już mamy tysiące, a w przyszłości miliony. Co za popierdzielony rząd. Współczuję obecnym maturzystom, bo ja zdawałem jeszcze starą maturę i było bezstresowo, a teraz musisz być jak woźny, bo bez klucza nie zdasz.

Jak ktoś jest ciemny i czwarty raz (trzecia poprawka) przystępuje do egzaminu maturalnego to chyba coś znaczy? Niech się tuman nauczy, a nie marnuje czas innych. Jestem za takimi opłatami.

A
Adam

Zdałem maturę bez problemu, skończyłem studia i teraz zarabiam. Jak barany nie chcą się uczyć to niech płacą. Spójrz za okno jeden z drugim i zobaczcie ilu .i jest na zewnątrz, którzy myślą, że wszystko im się należy bez żadnego wysiłku. Maturzyści, którzy przykładają się do nauki, zdadzą egzamin i nie zapłacą ani grosza. Nawet jeśli z jakiegoś względu pójdzie im słabiej niż zakładali, to zawsze będą mogli za darmo podejść do egzaminu ponownie. Popieram wprowadzenie opłat od trzeciego podejścia.

D
Darek

Znowu trzeba wytrzepać z obywatela trochę kasy dla darmozjadów z Wiejskiej. Teraz połowę maturzystów będą oblewać żeby uzupełnić braki. Pomyślcie w skali całego kraju, niby to tylko 50zł od jednego, a przemnożone przez setki oblanych maturzystów i już mamy tysiące, a w przyszłości miliony. Co za popierdzielony rząd. Współczuję obecnym maturzystom, bo ja zdawałem jeszcze starą maturę i było bezstresowo, a teraz musisz być jak woźny, bo bez klucza nie zdasz.

Z
Zenek

Bzdura.

Matura ma przypominać egzamin na prawo jazdy.

G
Gość

Bardzo dobrze, przygotować się raz a porządnie, drugi termin dla ludzi którzy faktycznie mieli problem i z jakiegoś powodu np. nie mogli się pojawić na maturze podstawowej

Dodaj ogłoszenie