Mateusz Piątkowski. Takie pudła też się zdarzają

Wojciech Konończuk wkononczuk@poranny.pl
Mateusz Piątkowski żałuje, że nie strzelił gola Cracovii, ale już myślami jest przy piątkowym meczu Jagiellonii Białystok z Górnikiem Zabrze
Mateusz Piątkowski żałuje, że nie strzelił gola Cracovii, ale już myślami jest przy piątkowym meczu Jagiellonii Białystok z Górnikiem Zabrze Wojciech Wojtkielewicz
Mateusz Piątkowski należał do największych pechowców spotkania z Cracovią. Napastnik Jagi nie wykorzystał dwóch znakomitych okazji.

Cóż, szkoda, że spudłowałem, ale najważniejsze, że odnieśliśmy zwycięstwo, bo liczy się przede wszystkim dobro drużyny - mówi Piątkowski. - Dlatego nie czuję się pechowcem, ale mam do siebie pretensje, bo przynajmniej raz powinienem trafić - podkreśla.

Niespełna 30-letni napastnik Jagi w Bydgoszczy strzelił dwie ładne bramki Zawiszy, będąc w znacznie mniej korzystnych sytuacjach niż w starciu z Cracovią. W starciu z Pasami żal szczególnie pierwszej okazji, kiedy nasz zawodnik po akcji Niki Dzalamidze przyjął piłkę sześć metrów przed krakowską bramką i uderzył wprost w Krzysztofa Pilarza.

- Strzeliłem zbyt lekko i bramkarz popisał się udaną paradą. Może miałem za dużo czasu i gdybym uderzył instynktownie, to padłaby bramka - zastanawia się jagiellończyk - W każdym razie nie spędza mi to snu z powiek, bo takie pudła się zdarzają. Nawet w tym sezonie w naszej lidze piłkarze marnowali jeszcze lepsze sytuacje. Muszę wyciągnąć z tego wnioski i zrobić wszystko, by w przyszłości piłka wpadała do bramki - przekonuje.
Jego problem polega na tym, że z Pasami został zmieniony i może stracić miejsce w podstawowym składzie na kolejne spotkanie - w Zabrzu z Górnikiem.

- To pytanie bardziej do trenera Michała Probierza, bo to on ustala taktykę i dobiera do niej piłkarzy. Osobiście nie podchodzę do tego w ten sposób, że zostanę ukarany posadzeniem na ławce rezerwowych. Po prostu na treningach robię wszystko, by wywalczyć sobie miejsce w jedenastce. A reszta zależy od trenera - kontynuuje piłkarz Jagi.

Być może wejście na boisko z ławki wcale nie okaże się złym rozwiązaniem, bo Piątkowski w Bydgoszczy trafił dwa razy właśnie jako rezerwowy. Także Michał Pazdan, który zapewnił wygraną z Cracovią, nie był w podstawowym składzie.

- Na tym między innymi polega nasza siła, że tworzymy fajną grupę ludzi, którzy stanowią zespół. Wszyscy czują się potrzebni i mogą pomóc, także rezerwowi i zawodnicy, którzy nie zmieścili się w meczowej osiemnastce - zaznacza białostocki gracz.

Przed sezonem wielu widziało w Jagiellonii kandydata do spadku. Teraz opinie są często zgoła odmienne i niektórzy wróżą żółto-czerwonym walkę o europejskie puchary.

- Nie przejmujemy się tym i zachowujemy spokój. Tak, jak nie należało w nas widzieć spadkowicza przed pierwszym meczem, tak nie należy upatrywać mistrza po trzecim - zauważa piłkarz. - Nie wywieramy sami na sobie niepotrzebnej presji. Skupiamy się na pracy i najbliższym przeciwniku. Teraz liczy się tylko spotkanie w Zabrzu z Górnikiem - dorzuca.

Na Górnym Śląsku Jadze zawsze gra ciężko.

- Nigdzie nie jest łatwo i tam też spodziewam się trudnego meczu. Górnik jest groźnym przeciwnikiem, ale do pokonania - kończy Piątkowski.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3