Mateusz Olszewski zamarzł. Policjanci wypuścili go pijanego z komisariatu.

(mw)
Mateusz Olszewski
Mateusz Olszewski Fot. Archiwum
22-letni student zaginął w trakcie powrotu z imprezy. Po trzech tygodniach przypadkowy przechodzień zauważył na łące, przez lornetkę, zwłoki Mateusza.

Prokuratura Okręgowa w Białymstoku nadal sprawdza, czy doszło do ewentualnego niedopełnienia obowiązków przez policjantów, którzy brali udział w poszukiwaniach 22-letniego studenta Mateusza.

Śledztwo w tej sprawie trwa od kilku miesięcy. Zostało przedłużone do 21 września.

Wiemy jak zginął Mateusz Olszewski. Student wracał z imprezy, był pijany. (zdjęcia)

- Na tym etapie postępowania nie będziemy udzielać żadnych informacji - kwituje Adam Kozub, rzecznik białostockiej prokuratury okręgowej. Wiadomo tylko, że nikomu nie zostały postawione zarzuty.

Przypomnijmy. 22-letni student z Jedwabnego zaginął 14 lutego tego roku w Białymstoku. Chłopaka szukała wtedy nie tylko policja. Znajomi studenta rozwiesili jego zdjęcia na przystankach autobusowych.

Po trzech tygodniach przypadkowy przechodzień zauważył przez lornetkę ciało na łące na osiedlu Leśna Dolina. Były to zwłoki Mateusza.

Mateusz Olszewski zaginął trzy tygodnie temu. Ciało znalazł spacerowicz niedaleko alei Jana Pawła II.

Białostocka prokuratura prowadziła też postępowanie w sprawie śmierci studenta. Wyniki sekcji wykazały, że chłopak zamarzł. Dlatego jeszcze przed wakacjami to śledztwo zostało umorzone.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
tak tylko czy naprawde on wyszedł z komisariatu czy moze został przetransportowany na granice miasta?

Poczytaj sobie poprzednie wątki, to się dowiesz od matki chłopaka i dziewczyny, że wyszedł żywy, zdrowy, o własnych siłach, tylko pijany. Bycie pijanym w Polsce nie jest przestępstwem.
G
Gość
tak tylko czy naprawde on wyszedł z komisariatu czy moze został przetransportowany na granice miasta?
G
Gość
Czas najwyższy przyjrzeć się działaniom policji, bo niektórzy z tych sługusów prawa chcą z ludzi na siłę zrobić "przestępców" !!!

No ci właśnie nie chcieli i zamiast wsadzić chłopaka do wytrzeźwiałki puscili go wolno. No i teraz mają problem, bo niektórzy im to zarzucają.
G
Gość
Czas najwyższy przyjrzeć się działaniom policji, bo niektórzy z tych sługusów prawa chcą z ludzi na siłę zrobić "przestępców" !!!
G
Gość
hahha no i prawda jednak ze poszedł szerokim łukiem po bandzie.tak sie zapic zeby przysnac na łace ... zero czego kolweik,znajomi tez fajni ze go zostawili w takim stanie zamiast zaprowadzic do akademika. a policja niczemu nie winna,wrecz przeciwnie niechcial "biednego" studenta narazac na koszta... za matysiaki slono by zaplacil,... no a kolesza tepy byl i zamiast sie ewakuowac do domu to sobie urzadzil eskpade na pkp
c
ciekawski83
jak ktoś jest pijany i go zawiozą do "żłobka" to źle bo przecież nic nie robił a teraz zapłacić trzeba. A jak wylegitymowali i puścili to też źle bo chłopak zamarzł. To dorosły człowiek i chyba nie było najmądrzejszym posunięciem spacer po pijaku na skróty przez łąki
q
qsantypek
Fakty są niezbite: Chłopak upił się i jak każdy tego typu czyn jest GŁUPOTĄ! Policja źle oceniła stan w jakim znajdował się ów chłopiec. Winę nieprawidłowej oceny i niefachowego zachowania się POLICJI określi SĄD.
Martwią mnie takie NIEPRAWIDŁOWOŚCI W BIAŁOSTOCKIEJ POLICJI.
Prosty przykład: KTO Z POLICJI W BREW ISTNIEJĄCYM PRZEPISOM PRAWA WYDAJE POZYTYWNĄ OPINIĘ W ORGANIZACJI NOCNYCH IMPREZ NA DZIELNICACH MIESZKANIOWYCH?

KONIA Z RZĘDEM TEMU KTO TO WYJAŚNI CHYBA PREZYDENT TRUSKOLASKI NIE WAŻY SIĘ WSZAK NIC "SUGEROWAĆ" TYM, CO STOJĄ NA STRAŻY PRZESTRZEGANIA PRAWA. hihihihhi
G
Gość
Skoro temat powrócił, to i ja się powtórzę. Chłopak zginął, ponieważ się upił. Alkohol tak działa na wszystkich. On nie był wyjątkiem. Wszyscy o tym wiedzą. Picie jest więc na własną odpowiedzialność.
K
Keira
A co z dziewczyna która twierdziła ze widziała chłopaka przed akademikami, o ile dobrze pamiętam mówiła też ze próbowała z nim nawiązać rozmowę, ale ten nie był nazbyt rozmowny . Jeśli faktycznie była taka sytuacja i była taka osoba to Ona również jest winna, może nie śmierci chłopaka, ale przeciągnięciu się znalezienia chłopaka. Ściągnęła poszukiwania chłopaka na inne tory. Gdyby nie było tej plotki,przeszukano by w pierwszej kolejności drogę którą mógł pójść chłopak, aby dotrzeć do domu.
Dodaj ogłoszenie