Maszyny podłączone do sieci mają coraz większy wpływ na nasze życie

Wojciech Jarmołowicz [email protected]
Już nie tylko laptop, smartfon czy nawigacja samochodowa łączą się z siecią
Już nie tylko laptop, smartfon czy nawigacja samochodowa łączą się z siecią sxc.hu
Nie ma szybkiej informacji bez internetu - doskonale widać to było po ostatnich wyborach samorządowych, gdy niesprawny system informatyczny uniemożliwił podanie wyników głosowania. Ale dziś trudno sobie wyobrazić życie bez urządzeń podłączonych do sieci. A to dopiero początek rewolucji technologicznej, która dotyka wszystkich i czeka nas nieuchronnie.

Przedmioty codziennego użytku, np. lodówka, pralka, buty, liczniki prądu, gazu czy nawet szklanki, za kilka lat będą wyposażone w chipy i podłączone do internetu. Będą się komunikować między sobą bez pośrednictwa człowieka. Będą też zbierać i przetwarzać informacje o nas, ich użytkownikach po to, by ułatwiać nam życie. To nie jest fikcja, tak właśnie będzie - czy tego chcemy, czy nie chcemy. Sieć internetowa wkroczyła w kolejny etap rozwoju, tzw. internet rzeczy.

Internet jak prąd w gniazdkach

Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego dostęp do internetu ma obecnie 74 proc. Polaków. W roku ubiegłym odsetek rodaków posiadających telefon komórkowy wyniósł 86 proc., z czego nieco ponad jedna trzecia to właściciele smartfonów.

- W ciągu kilku lat z internetem będzie jak z energią elektryczną, wszyscy będziemy mieli dostęp do sieci - mówili pod koniec września w Warszawie szefowie największych polskich telekomów. A to oznacza, że - podobnie jak w przypadku elektryfikacji - powstaje potężny rynek produktów i usług związanych z internetem, produktów i usług tak śmiałych, że jedynym ograniczeniem będzie tylko nasza wyobraźnia.

Każdy chce wygodnie żyć i mieć "niewidzialnego pomocnika". Czy wyobrażacie sobie, że za kilka lat nasza garderoba lub szafa, która będzie znała temperaturę i wilgotność powietrza na zewnątrz oraz to, jaka będzie pogoda w ciągu dnia - przygotuje nam ubranie dostosowane do warunków atmosferycznych? Powiecie: niemożliwe. Jesteście w błędzie, dziś nie ma takiego rozwiązania na rynku, bo jest za drogie. Ale za kilka lat...

Taka jest przyszłość

Dlaczego coraz szerzej mówi się o internecie rzeczy? Dlaczego zrobiło się to tak popularne? Odpowiedzi na pytania są proste - sensory (urządzenia do gromadzenia i przetwarzania różnych danych, np. temperatury, światła, wilgotności, tętna itp.) są coraz tańsze i mogą być montowane do coraz większej liczby urządzeń. Z kolei dostęp do sieci jest coraz powszechniejszy i także coraz tańszy. Słowem - rozpoczęła się rewolucja technologiczna, dlatego że coraz więcej urządzeń stało się komputerami.

Już nie tylko laptop, smartfon czy nawigacja samochodowa łączą się z siecią. Musimy jednak zdawać sobie sprawę z tego, że coraz częściej w takich zwyczajnych przedmiotach, jak czajnik, zegarek, brama garażowa czy żarówka są podzespoły łączące się z internetem.

Wspomniany budzik może nas obudzić wcześniej w przypadku, gdy dostanie z sieci informację, że np. na drodze do naszej pracy jest większy ruch niż zazwyczaj. Fikcja? Nie sądzę.

Podobnie jak z naprawdę inteligentnym domem. System sterowania różnymi przedmiotami nauczy się naszych przyzwyczajeń i tak, gdy będziemy wchodzić do domu, podniesie w budynku temperaturę, zapali odpowiednie światła, a jak będzie słoneczny dzień, to zasłoni kotary. I będzie pilnował, by w momencie, gdy nas nie ma w domu oszczędzać energię. Takie systemy już są - trwają pracę nad ich doskonaleniem.

Bo świat się szybko zmienia

Internet rzeczy to jest trend, którego nie da się zatrzymać. W roku 2020 na całym świecie będzie działać 50 miliardów urządzeń internetu rzeczy, 30 razy więcej niż w roku 2009. Firma PricewaterhouseCoopers z kolei szacuje, że za pięć lat do internetu w Polsce może być podłączonych aż 70 mln urządzeń.

Internet rzeczy będzie rozwijać się w kilku głównych obszarach: poprawy komfortu życia, ochrony zdrowia, oszczędności energii, inteligentne miasto, inteligentny transport oraz inteligentny przemysł.

Podlaski rolnik, siedząc przy kawie, będzie na swoim smartfonie obserwował, jak po jego polu jeżdżą zdalnie sterowane kombajny i zbierają plon. Niemożliwe? Tak już się dzieje w odległych rejonach Kanady.

Możemy także wyobrazić sobie, że przyjeżdża po nas taksówka bez kierowcy, która po drodze zabiera kilka osób, chcących się dostać w to samo miejsce. Prace nad takim rozwiązaniem prowadzi już wielka korporacja Google.
O bezobsługowych licznikach energii elektrycznej zrobiło się głośno jakiś czas temu - niepotrzebni będą inkasenci, licznik sam prześle do centrum wszystkie dane potrzebne do wystawienia faktury dla odbiorcy za zużyty prąd.

I na koniec - zdrowie. Już dziś wielu z nas nosi ze sobą inteligentne zegarki, które monitorują czas snu, ruch, liczbę spalonych kalorii czy tętno. Stało się to wręcz modne, zwłaszcza gdy iWachta pokazał Apple. Ale dużo ważniejsze są urządzenia monitorujące aktywność i stan zdrowia ludzi w podeszłym wieku. Pozwolą one także mieć stały dostęp do informacji o zdrowiu takich osób lekarzom oraz najbliższych z rodziny. Ponieważ jesteśmy starzejącym się społeczeństwem, takie rozwiązanie będzie koniecznością.

Internet rzeczy będzie też w najbliższych latach ewaluował - można się spodziewać, że niebawem z wieloma rzeczami podłączonymi do sieci porozumiewać się będziemy głosem lub myślami. Nad takimi rozwiązaniami pracują największe korporacje IT na świecie. A my? Będąc uczestnikami kolejnej rewolucji technologicznej, będziemy się zastanawiać: jak nasi rodzice i dziadkowie mogli żyć bez internetu?
Internet rzeczy

Zakłada połączenie w sieć niemalże wszystkich rodzajów urządzeń. Za tym pojęciem kryje się wizja przyszłego świata, w którym cyfrowe i fizyczne urządzenia czy przedmioty codziennego użytku, są połączone w odpowiednią infrastrukturę, w celu dostarczenia całej gamy nowych aplikacji i usług. To one zmienią nasz świat, nasze przyzwyczajenia i potrzeby. Odcisną też piętno na współpracy z innymi ludźmi.

Internet rzeczy prócz niewątpliwych zalet, ma jednak też mnóstwo wad, m.in. związanych z ochroną danych osobowych, czy całkowitym uzależnieniem się od technologii.

Czytaj e-wydanie »

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie