Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź wyniki wyborów w Twoim okręgu

Marsz równości w Białymstoku. Prokuratura umorzyła sprawę 37-latka podejrzanego o narażenia swojego dziecka na niebezpieczeństwo (zdjęcia)

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
Mężczyźnie z dziecięcym wózkiem, który próbował zablokować tęczową paradę, groziło nawet 5 lat więzienia. Jeśli postanowienie o umorzeniu śledztwa się uprawomocni, 37-latek nie poniesie żadnej odpowiedzialności karnej. W. Wojtkielewicz
Po uzyskaniu opinii biegłego z zakresu bezpieczeństwa imprez masowych i tłumów, śledczy wycofują się z zarzutów.

Sprawa ma związek z ubiegłorocznym marszem równości. Ochraniana przez kilkuset policjantów z prewencji kolorowa parada 20 lipca przeszła ulicami Białegostoku. Wzdłuż trasy ustawili się przeciwnicy zgromadzenia, którzy obrzucali manifestantów i mundurowych szklanymi butelkami, kamieniami i petardami.

Część agresorów miała na sobie koszulki z napisami "Białystok przeciwko zboczeńcom", "Dumna Polska". Niektórzy wyrywali uczestnikom marszu tęczowe flagi, które deptali lub palili. Dochodziło też do pobić i gróźb karanych. Na alei Piłsudskiego grupa niezadowolonych zablokowała marsz. Na pierwszej linii frontu stanął m.in. mężczyzna z dziecięcym wózkiem, w którym siedział jego 11-miesięczny syn. Mundurowi wyprowadzili ojca z niemowlęciem z tłumu. W pewnym momencie wobec kontrmanifestantów został użyty gaz łzawiący.

Czytaj też: Białystok. Czterech mężczyzn odpowie przed sądem za pobicie w czasie marszu równości. Grozi im kara 3 lat więzienia

Polskę i świat obiegło potem zdjęcie tej sceny. Internauci tworzyli prześmiewcze artykuły i memy z hasłami o "tacie z bąbelkiem na sobotnim spacerze" oraz dziecku jako żywej tarczy.

Ale śledczym nie było do śmiechu i próbowali ustalić tożsamość mężczyzny. Po nagłośnieniu sprawy przez media, 37-latek jeszcze w lipcu sam zgłosił się na komendę. Został zatrzymany. Usłyszał zarzut narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu dziecka, nad którym miał się opiekować. Grozi za to kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Mężczyzna został wypuszczony na wolność, ale w ramach dozoru, musiał stawiać się regularnie w jednostce policji.

Wydawało się, że sprawa jest w miarę jasna. A jednak. Po pięciu miesiącach śledztwa, prokuratura zdecydowała się powołać biegłego z zakresu ochrony i bezpieczeństwa imprez masowych oraz bezpieczeństwa tłumów. Ekspertyza miał określić, czy życie i zdrowie chłopczyka faktycznie było zagrożone. Teraz okazuje się, że... nie. Prokurator wydał decyzję o umorzeniu postępowania. Formany powód to "brak ustawowych znamion czynu zabronionego".

Zobacz także: Ulicami Białegostoku przeszedł pierwszy Marsz Równości. Kibice starali się go blokować [WIDEO]

- Biegły przed wydaniem opinii miał możliwość zapoznania się z całością materiału dowodowego, w tym protokołami z przesłuchania świadków, oględzin, notatkami służbowymi - wyjaśnia Wojciech Zalesko, szef Prokuratury Rejonowej Białystok-Południe. - Zadaliśmy biegłemu szereg pytań. Opinia jest dosyć obszerna. Wynika z niej, że nie zaistniało bezpośrednie niebezpieczeństwo narażenia dziecka na utratę życia bądź ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. A to warunek konieczny, aby doszło do popełnienia przestępstwa z artykułu 160 Kodeksu karnego.

Dodaje, że postanowienie o umorzeniu postępowania nie jest prawomocne. Kurator dziecka - wyznaczony zresztą na wniosek samych śledczych - wniósł zażalenie. Akta sprawy wraz z zażaleniem znajdują się w Sądzie Rejonowym w Białymstoku, gdzie czekają na rozpoznanie.

Epidemia nie gaśnie. Covid atakuje serce

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3