Marsz "Lockdown Nigdy Więcej" w Białymstoku. Mistrz świata w szachach Piotr Murdzia: "Wolę zrezygnować z kariery niż się zaszczepić"

Olga Goździewska-Marszałek
Olga Goździewska-Marszałek
W Białymstoku odbędzie się marsz tzw. antycovidowców Wojciech Wojtkielewicz
Nie chcą obostrzeń i tzw. paszportów szczepionkowych. Sprzeciwiają się "blokowaniu" gospodarki, kultury i edukacji. Swoje postulaty chcą wykrzyczeć głośno w niedzielę 20 czerwca. Tego dnia ulicami Białegostoku przejdzie marsz "Lockdown Nigdy Więcej.

Jeżeli miałabym się zaszczepić albo dawać sobie wkładać patyk do nosa, bądź narażać się na jakieś kwarantanny, to wolę zrezygnować z kariery - powiedział Piotr Murdzia podczas konferencji zapowiadającej niedzielny marsz.

To znany polski szachista, wielkokrotny mistrz świata w rozwiązywaniu zadań szachowych. Deklaruje, że jest w stanie zrezygnować z udziału w mistrzostwach, które mają się odbyć w październiku w Grecji. Ma dość presji szczepień, którą wywierają m. in. politycy i utrudnień np. w podróżowaniu. Pandemię określa "plandemią".

- Nie jestem przedstawicielem środowiska szachowego. Raczej jestem rozczarowany, że wśród szachistów, którzy rzekomo uchodzą za ludzi bardzo inteligentnych, tak mało udziela się aktywnie w walce z tą całą paranoją, która nas dosięga - ubolewa Murdzia.

Do Białegostoku przyjechał wesprzeć organizatora protestu. Jest nim Rafał Greś, właściciel szkółki szachowej i niedoszły burmistrz Michałowa (startował na to stanowisko w 2018 roku).

- Nie chcemy kolejnego lockdownu i stąd nasze hasło przewodnie. Nasze postulaty to całkowite zniesienie obostrzeń, bo ludzie i tak myją te rączki i tak część będzie chodziła w maskach. Powinno być zakazane prawnie organizowanie koncertów dla osób wyłącznie zaszczepionych. Jest dużo osób sceptycznych, zwłaszcza dzieci, które w ogóle nie chorują na COVID-19 - twierdzi Rafał Greś, organizator marszu "Lockdown Nigdy Więcej".

Głos podczas konferencji zabrał również radca prawny. Jego zdaniem działania rządu w czasie pandemii są szkodliwe dla gospodarki i obywateli. I w dodatku są pogwałceniem prawa.

- Trwa w najlepsze demontaż państwa prawa, jeśli w ogóle to państwo prawa funkcjonowało. W tej chwili trwa totalny regres i widać, że ten ideał, do którego dążyliśmy przestał być priorytetem. Społeczeństwo traci poczucie bezpieczeństwa, gdy jest łamana Konstytucja RP - przekonywał Rajmund Parafieńczyk, radca prawny.

Natomiast Małgorzata Martynko z Kongresu Polskiego Biznesu przekonywała, jak okrutne skutki ma lockdown dla przedsiębiorców.

- Przedsiębiorstwa zostały sparaliżowane i zrujnowane przez politykę gospodarczą rządu. Ta sytuacja doprowadziła do likwidacji wielu firm i co za tym idzie tragedii ludzkich. Dziś już wiem, że powrót do normalności, tej gospodarczej, będzie niezwykle trudny. Do tego dochodzi kwestia szczepień. Temat powoduje polaryzację społeczeństwa. Dzieli się ludzi na zaszczepionych i niezaszczepionych. I ta druga grupa może wkrótce zostać pozbawiona prawa do wolności, swobody. Niezaszczepieni będą traktowani jak gorszy sort, będą dyskryminowani za to, że nie chcą się stać królikami doświadczalnymi. I chcą decydować sami o swoim zdrowiu. W społeczeństwie jest zamieszanie. Tak nie może być - podkreśliła Małgorzata Martynko. Przekonywała, że szczepionka jest jedynie produktem stworzonym na potrzeby "plandemii".

Urząd Miasta w Białymstoku ostrzega, że w związku z organizowanym wydarzeniem mogą wystąpić ograniczenia w ruchu drogowym. Przeciwnicy obostrzeń wyruszą z Rynku Kościuszki i przejdą przez Placu Niezależnego Zrzeszenia Studentów, ulice Władysława Liniarskiego, Lipową, Krakowską, Konstantego Kalinowskiego i wrócą na rynek. Marsz "Lockdown Nigdy Więcej" rozpocznie się o godz. 16.

Przypomnijmy, że przeciwnicy ograniczeń związanych z pandemią i szczepień zorganizowali już niejedną manifestację w Białymstoku. W październiku ubiegłego roku ulicami miasta przeszedł tłum, który w znacznej części nie miał maseczek, a uczestnicy nie zachowywali dystansu społecznego. Interweniowała policja i marsz rozwiązano. Kolejny odbył się w kwietniu pod hasłem "Zakończyć Szaleństwo" w Białymstoku. Na ulice wyszły setki sfrustrowanych osób. Domagali się "zakończenia szaleństwa”, czyli zniesienia "przymusu" noszenia maseczek, powrotu dzieci do szkół i odmrożenia gospodarki. Policja nie interweniowała w czasie marszu, ale wylegitymowała część osób po jego zakończeniu. Niektórzy dostali mandaty. Doszło również do potyczki między uczestniczką zgromadzenia, a policjantem. Rafał Greś, który organizował również poprzedni marsz, uważa że działania funkcjonariuszy wobec zebranych osób były nieadekwatne do sytuacji i niesprawiedliwe, bo marsz był pokojowy.

Zobacz film z marszu antycovidowców w Białymstoku - 10.10.2020

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
20 czerwca, 9:07, Gość:

przeszedłem COVID dość ciężko i powiem krótko, wszystkich antycovidowców i antyszczepionkowców wyrzucać z systemu zdrowotnego i jak zachorują nie leczyć tylko zostawić na śmierć. Głupotę trzeba bowiem eksterminować

20 czerwca, 12:55, Gość:

to się dowiedz że w szpitalu mswia w Białymstoku leżało już kilka osób zarażonych cowidem pomimo podwójnego zaszczepienia

czyli covid jest i jest niebezpieczny

G
Gość

Ziemia jest płaska!!!!!!!

G
Gość
20 czerwca, 9:07, Gość:

przeszedłem COVID dość ciężko i powiem krótko, wszystkich antycovidowców i antyszczepionkowców wyrzucać z systemu zdrowotnego i jak zachorują nie leczyć tylko zostawić na śmierć. Głupotę trzeba bowiem eksterminować

to się dowiedz że w szpitalu mswia w Białymstoku leżało już kilka osób zarażonych cowidem pomimo podwójnego zaszczepienia

G
Gość

Taki folklor :)

G
Gość

przeszedłem COVID dość ciężko i powiem krótko, wszystkich antycovidowców i antyszczepionkowców wyrzucać z systemu zdrowotnego i jak zachorują nie leczyć tylko zostawić na śmierć. Głupotę trzeba bowiem eksterminować

G
Gość

"Piotr Murdzia" aż sprawdziłem któż to. Otóż to "znany" szachista, który w 2015 zajmował 2409 miejsce w rankingu FIDE. Czyli ałtorytet prawie jak Korwin.

Dodaj ogłoszenie