Mamy za mało żłobków. Zapisy tuż po urodzeniu

Aneta Boruch [email protected]
W białostockich żłobkach panuje tłok. Do każdej placówki czeka w kolejce nawet 200 i więcej maluchów. Nieprędko się to zmieni
W białostockich żłobkach panuje tłok. Do każdej placówki czeka w kolejce nawet 200 i więcej maluchów. Nieprędko się to zmieni sxc.hu
Udostępnij:
W miejskich żłobkach panuje tłok. Do każdej placówki czeka w kolejce nawet 200 i więcej maluchów. Nieprędko się to zmieni

Czekałam kilka miesięcy, aż dziecko zostanie przyjęte do żłobka, przez to nie mogłam wrócić do pracy - opowiada pani Agnieszka Wasiluk, jedna z młodych białostockich matek. - Nie rozumiem dlaczego nie ma pieniędzy na poprawę sytuacji, a setki milionów poszły na drogi czy stadion.

Rodzice w Białymstoku starają się o miejsce w żłobku, gdy tylko pociecha pojawi się na świecie. - Zapisują się najpóźniej miesiąc po urodzeniu, a często dosłownie na drugi dzień - mówi Regina Popko, dyrektorka Miejskiego Żłobka nr 3. - W tym roku mam już zgłoszonych 15 dzieci. Takie mają największe szanse na dostanie się, bo przy tworzeniu grupy będą brane pod uwagę w pierwszej kolejności.

Do większości białostockich żłobków są ogromne kolejki - na listach oczekujących w każdej placówce jest około 200 chętnych. Rekordzistą jest Żłobek nr 4, gdzie jest ich ponad 260.

Miasto twierdzi, że nabór trwa cały czas, ale rzeczywistość jest inna. - W trakcie roku właściwie rotacji nie ma, dzieci się nie wypisują - mówi Ewa Łupińska, dyrektorka żłobka nr 6.

Największe szanse na dostanie się są wiosną. Magistrat planuje najbliższy nabór na koniec kwietnia lub początek maja. Jest to uzależnione od zakończenia rekrutacji do przedszkoli. - Bo do tego czasu nie wiemy ile naszych dzieci odejdzie do przedszkola i ile miejsc nam się zwolni - mówi Ewa Łupińska. Żłobki miejskie planują przyjąć we wrześniu łącznie około 450 dzieci, po około 65 w każdym.

Miasto twierdzi, że na razie nie ma możliwości zwiększenia bazy lokalowej w żłobkach. - Ale szukamy nowych możliwości - zapewnia Edyta Mozyrska, wicedyrektorka departamentu spraw społecznych, któremu podlegają żłobki.

Te możliwości to budynki opuszczane w tym roku przez różne jednostki MOPR. Wyprowadza się on do nowej siedziby. - Ale ponieważ będą potrzebne remonty i dostosowanie ich, miejsc dla najmłodszych może przybyć najwcześniej w przyszłym roku - zapowiada Mozyrska. Ma ich być około 100, może nawet 200.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
Ola

Przy budowie żłobka nie da się nakraść tyle co przy budowie bunkra opery czy stadionu dla prywatnej spółki. Sam biznes też jakby mniej dochodowy.... Przypominam jednocześnie, że Truskolaski obiecywał w kampanii przystosowanie na potrzeby żłobka kilku obiektów w Białymstoku

G
Gość

toż to jest chore. Chyba chcą aby społeczeństwo było głupie 

a
ania

wariatctwo

.25 lat temu nikt nie mówił o polityce prorodzinnej,a dziecko zapisałam do żłobka,kiedy już zdecydowałam się wrócić do pracy.Dosłownie miesiąc wcześniej.

@@@

Co się dzieje ze żłobkiem na os. Piasta przy ul. Mieszka I pomiędzy szkołą a przedszkolem ?

 

Dodaj ogłoszenie