Małgorzata Szejnert - Usypać góry. Historie z Polesia

Jerzy Doroszkiewicz
Usypać góry. Historie z Polesia ukazały się nakładem Wydawnictwa Znak
Usypać góry. Historie z Polesia ukazały się nakładem Wydawnictwa Znak Wydawnictwo Znak
Małgorzata Szejnert, znana reportażystka, nie lubi określenia "Polesia czar", za to lubi poznawać ludzi i sprawdzać, jak zmieniły się miejsca i obyczaje od czasów, kiedy po raz pierwszy trafiły na karty książek.

Podróżowanie w życiu reportażysty jest koniecznością. Dzięki kontaktowi z ludźmi i znakomitemu przygotowaniu poprzez przeczytanie niezliczonej ilości reportaży i książek, Małgorzata Szejnert zagląda pod podszewkę dawnego Polesia. Z jednej strony przywołuje i konfrontuje mity, z drugiej, poznając na swojej reporterskiej drodze kolejnych ludzi, przygląda się życiu współczesnej Białorusi. Dyskretnie, bez oceniania, ale także z pełnymi erudycji odniesieniami do wydarzeń z historii najnowszej. Odwiedza cerkiewkę, w której jako relikt minionych czasów zachowano okienko służące do sprzedaży biletów na dyskoteki, poznaje profesora, który postanowił przetłumaczyć Pismo Święte na język swojej wioski.

I tu czytelnik z naszego regionu nagle może poczuć się jak u siebie. Bo i ówcześni, jak i dzisiejsi, ostatni prawdziwi Poleszucy sami przyznają, że nie mówią ani po polsku, ani po rosyjsku, ani nawet po białorusku. Są dla swoich stron tutejsi i posługują się mieszanką językową odrębną dla każdej miejscowości. Ludzi ubywa, języki i dialekty zanikają, reportażystka może tylko wspomnieć o ich nieuchronnym końcu.

Atakowani mitem wielokulturowości Podlaskiego z kart "Historii z Polesia" poznajemy krainę, w której obok siebie żyli Polacy, Litwini, Białorusini, Żydzi. Powracamy pamięcią do znanej dziś tylko miłośnikom militariów Flotylli Pińskiej, krążymy wokół miasteczka opisywanego przez innego mistrza reportażu - Ryszarda Kapuścińskiego. Krótki traktat o kołtunie i sposobach leczenia czy walki z ową przypadłością włosów sąsiadują z opowieściami o przedwojennych dworach, Polakach, którzy walczyli pod Napoleonem i cadykach doradzających tłumom chasydów. Jednocześnie poznajemy współczesnych zielonoświątkowców, katolików, prawosławnych, ewangelików, uczestniczymy w zwyczaju lepienia olbrzymich świec i wspominamy kanonizację św. Andrzeja Boboli, burzenie cerkwi Chełmszczyzny i Lubelszczyzny czy rozstrzelanie Żydów w Pińsku przez polskie wojsko w roku 1919. Znów daje o sobie znać znakomite - reprezentowane przez autorkę - wyczucie i miejsca i współczesne odniesienia do niezabliźnionych polsko-polskich ran.

Pięknie wydana książka pozwala też na konfrontację fantastycznych, archiwalnych zdjęć miejsc, które już przeważnie nie istnieją z ich dzisiejszym opisem i wizerunkiem jaki pozostaje w umysłach mieszkańców białoruskiego Polesia. Wiele mówi o naszej historii i naszym miejscu w świecie dzisiejszych mieszkańców okolic Pińska. Podróż pouczająca, nie tylko sentymentalna.

Czytaj e-wydanie »

Nieruchomości z Twojego regionu

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie