Mądra edukacja w cyfrowej erze

Materiał informacyjny Orange
Lekcje zdalne są nową rzeczywistością polskiej edukacji. Po doświadczeniach z wiosennego lockdownu nauczyciele i uczniowie byli co prawda lepiej przygotowani do jesiennego semestru, jednak korzystanie z nowoczesnych narzędzi edukacyjnych wciąż pozostaje dużym wyzwaniem. Zwłaszcza wśród dzieci z klas 1–3, które – choć w cyfrowej rzeczywistości poruszają się często lepiej od swoich rodziców – potrzebują szczególnego wsparcia w odpowiedzialnym korzystaniu z technologii. Także nauczyciele muszą uczyć się, jak w nowych realiach budować relacje z najmłodszymi uczniami i wspierać ich w podtrzymywaniu kontaktów między sobą w okresie izolacji.

Jaka zatem jest dzisiaj rola nauczyciela? W nauczaniu zdalnym staje się on bardziej towarzyszem w edukacji, w której oprócz transferu wiedzy bardzo ważne jest dbanie o relacje. Bo choć w zdalnej edukacji wykorzystuje się ekrany graficzne, audiobooki i e-booki, cały internet płatnych i bezpłatnych, interaktywnych aplikacji, to cały ten arsenał multimediów nie zastąpi nauczyciela. Wręcz przeciwnie, to on właśnie może pomagać swoim uczniom w nabywaniu kluczowych kompetencji, niezbędnych do sprawnego funkcjonowania w nowoczesnym świecie oraz dbać o dobre relacje z dziećmi.

Szkiełko i oko, ale z sercem

Uczniowie klas 1-3 to grupa wyjątkowo ważna w edukacji, ponieważ zaczyna swoją przygodę ze szkołą i ma inne potrzeby niż starsze dzieci. Wspierający, empatyczny nauczyciel będzie dla nich inspiracją na długie lata.

Pamiętajmy, że za jakiś czas uczeń nie będzie wszystkiego pamiętał, co mu przekazał dany nauczyciel, ale będzie wiedział, jak się przy nim czuł. Dzieci powinny zdobywać wiedzę w fajnej atmosferze, dlatego nadal tak ważne są zdrowe relacje między nimi samymi i nauczycielem - podkreśla Wioletta Matusiak, ekspertka współpracująca z Fundacją Orange, trenerka nowych technologii, konsultantka merytoryczna w projekcie „Lekcja:Enter”, facylitatorka procesów rozwojowych.

Wsparcie dla cyfrowych tubylców

Z badań wynika, że po Internecie surfuje już dwa miliony najmłodszych Polaków. Czas on-line najchętniej spędzają grając lub kontaktując się za pomocą komunikatorów ze znajomymi. W czasie pandemii wszyscy uczniowie musieli przestawić się na nauczanie zdalne. Większość tegorocznych pierwszoklasistów to już prawdziwi cyfrowi tubylcy, którzy w wirtualnej rzeczywistości są „u siebie”. Już jako przedszkolaki obcowali ze smartfonami, tabletami i laptopami swoich rodziców. Na ogół więc dosyć sprawnie posługują się sprzętem. Techniczne umiejętności jednak nie wystarczą, by mogli bezpiecznie, z rozwagą i umiarem korzystać z sieci.

Dzieci potrzebują mądrego wsparcia w rozwoju ich kompetencji cyfrowych. Dlatego zbudowaliśmy program, dostosowany do wieku uczestników i zgodny z założeniami podstawy programowej, który pomoże dzieciom nabyć niezbędne w przyszłości umiejętności - mówi Krzysztof Kosiński, koordynator programu MegaMisja Fundacji Orange.

Netykieta to podstawa

Z danych Urzędu Komunikacji Elektronicznej wynika, że średnio 70-80 proc. uczniów w wieku 7-9 lat nigdy nie słyszało o tym, że przy korzystaniu z Internetu należy używać oprogramowania antywirusowego czy stosować trudne do odgadnięcia hasła. Ufne z natury dzieci nie potrafią odróżniać treści wiarygodnych od niepewnych i ryzyko, że obraz świata budować będą w oparciu o fake newsy jest spore. Gdy dowiedzą się, że ktoś ma setki znajomych na portalu społecznościowym, mogą mieć wrażenie, że ich właściwie nikt nie lubi, bo zdążyli porobić znajomości jedynie w swojej klasie. Czym jest prawdziwa przyjaźń i empatia, jak rozpoznać cechy dobrych i złych bohaterów - o tym wszystkim muszą się dopiero dowiedzieć. Gdy zobaczą swojego rówieśnika w filmie w serwisie internetowym, mogą natychmiast zapragnąć, by ich też poznał cały internet. Warto jednak, by wcześniej zrozumieli, jakie mogą być tego koszty.

Eksperci podkreślają, że dzieciom nie warto po prostu zabraniać korzystania z internetu, lecz od samego początku należy uczyć je podstaw higieny cyfrowej. Uczyć, jak znaleźć wiarygodne informacje w internecie i jakie treści można w nim publikować. Ale też, co jest ogromnie ważne, jak chronić swoją prywatność, unikać niebezpieczeństw w sieci, przestrzegać netykiety i praw autorskich. Te wszystkie zagadnienia porusza program MegaMisji, opracowany w atrakcyjny dla najmłodszych uczniów. Wyzwania oparte są w nim na mechanizmie gry edukacyjnej. Pojawiają się tam animowani bohaterowie, którzy mają mnóstwo pytań i kłopot z pewnym cyfrowym wynalazkiem. Dzieci, pracując w grupie, podejmują kolejne zadania w MegaMisji, zdobywają punkty i nagrody. Do tej pory program trafił do 1100 szkół w całej Polsce, a w zajęciach wzięło już udział ponad 30 tys. dzieci.

Zdalnie, ale zrozumiale i grzecznie

Eksperci Fundacji Orange dobrze wiedzą, jak ważne jest, by w sposób precyzyjny i kulturalny umieć wyrazić nie tylko to, co się wie, ale też sądzi i czuje. Dlatego w ramach zajęć MegaMisjiuczniowie dowiadują się, czym różni się opinia od faktu i w jaki sposób, nie obrażając nikogo, przedstawić własne zdanie. Uczą się też rozszyfrowywania emotikonów, a przy tej okazji rozmawiają o swoich emocjach. Fundacja Orange, w projekcie MegaMisji stawia na współpracę między dziećmi, budowanie relacji, twórczą dyskusję w trakcie zajęć i zabawę, która przyspiesza nabywanie cyfrowych kompetencji. Szkoły mogą zgłaszać się do programu już wiosną.

W prowadzeniu edukacji zdalnej w klasach 1–3 nauczycieli wspiera Fundacja Orange, która zorganizowała cykl webinarów o tym, jak prowadzić lekcje online, uwzględniając potrzeby dzieci w tym wieku. Skorzystało z nich jak dotąd blisko dwa tysiące osób. Fundacja już od pięciu lat współpracuje też z nauczycielami wczesnoszkolnymi i wychowawcami świetlic w ogólnopolskim programie edukacyjnym MegaMisja.

Materiał oryginalny: Mądra edukacja w cyfrowej erze - Polska Times

Dodaj ogłoszenie