Madeline Swan - Historia kotów

Jerzy Doroszkiewicz
Naszpikowana ciekawostkami książka, szczególnie miłośnikom kotów, przypomni, jak długa droga dzieli ich pupili od dzikich drapieżników, które chciał udomowić ludzki gatunek.
Naszpikowana ciekawostkami książka, szczególnie miłośnikom kotów, przypomni, jak długa droga dzieli ich pupili od dzikich drapieżników, które chciał udomowić ludzki gatunek. Wydawnictwo Znak Horyzont
Lekka i niezobowiązująca lektura, z pełną humoru wiedzą dla miłośników i przeciwników kotów.

Odkąd to kot stał się najczęściej wpisywanym słowem w internecie, a wizerunki tego udomowionego drapieżnika wręcz zalewają sieć, wydawać by się mogło, że o tych zwierzętach wiemy wszystko. Madeline Swan w pełnej humoru książce przybliża historię tego oprócz psa, najpopularniejszego pupila, od kilku tysięcy lat towarzyszącego człowiekowi. To także w pewien sposób historia kocich upadków i wzlotów. Wydaje się, że w starożytności, a już szczególnie w Egipcie faraonów, koty były lubiane, a wręcz osiągały statusy bóstw. Inaczej było w wiekach średnich na kontynencie europejskim. Z jednej strony - kociarze przekazują sobie legendę, że w stajence to zwykły pręgowany kotek mruczeniem usypiał nowonarodzonego Zbawiciela, a na pamiątkę tego zdarzenia, każdy podobny kotek ma na czole wzór układający się w literę "M" - oczywiście od imienia Marii, czyli Matki Boskiej.

Z drugiej - to w średniowieczu masowo dręczono te zwierzęta i dokonywano na nich brutalnych egzekucji. Miały być najbliższymi przyjaciółmi czarownic, czy wręcz kryć pod kocią skórą zło nie z tej ziemi. Do łąsk wracały, kiedy w Europie zaczynały plenić się szczury roznoszące śmiertelną dżumę. Niejednego kota zamurowano w ścianach wznoszonych wówczas budynków, często z myszą w zębach. Ludzie wierzyli, że to uchroni ich domostwa przed gryzoniami. Im bliżej współczesności, tym mniej od kotów się wymaga, a tym więcej i daje. W książce znajdziemy wiele anegdot z życia sławnych postaci historii i kultury i ich związków z kotami. Zdjęcie Lenina z kotkiem na rękach - bezcenne.

Można tylko żałować, że Wydawnictwo Znak nie pokusiło się o posłowie wspominające choć o polskich władcach czy politykach, a zarazem wielbicielach kotów. "Historii kotów" patrzymy na nie przez anglosaskie szkła.

Czytaj e-wydanie »

Nieruchomości z Twojego regionu

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie