Łukasz Fabiański: Wygrana z Japonią to absolutne minimum. Chcę zostać w kadrze

Tomasz Biliński, Wołgograd
Łukasz Fabiański
Łukasz Fabiański Bartek Syta
Mundial 2018. Łukasz Fabiański dostał szansę dopiero w ostatnim meczu i plamy nie dał. Przeciwko Japonii (1:0) zachował czyste konto. - Dzisiejszy wynik to mały plus na tle wielu minusów - podkreślił.

Zrealizowaliście główny cel jakim było zwycięstwo w meczu o honor.
Nasz cel na turniej był zdecydowanie inny niż tylko wygrana z Japonią. Dzisiejszy wynik traktujemy więc jako drobną osłodę. To zupełne minimum zamiast totalnego obciachu, za jaki uznalibyśmy brak punktów. W szerszej perspektywie nie możemy być jednak zadowoleni. To, co się dzisiaj wydarzyło to mały plus na tle wielu minusów.

Musiałeś wyprosić u trenera Nawałki ten występ?
Moje „proszenie” polega na pracy podczas treningów. Dzień po spotkaniu z Kolumbią zostałem poinformowany, że zagram. I tyle. Jeżeli się jedzie na mistrzostwa, to po cichu człowiek liczy na zaufanie trenera. Stało się jak się stało. Koniec końców mam to małe pocieszenie w postaci występu z Japonią.

Nie denerwują ciebie nieustanne roszady w bramce? Raz jesteś ty, raz Wojciech Szczęsny.
To pytanie do trenera, który postawił na rywalizację. Ja jestem tylko zawodnikiem i muszę dostosować się do decyzji. W pierwszej połowie miałem trochę gry na przedpolu i strzałów do obronienia.

W siatce, którą trzymasz, jest koszulka z meczu z Japonią?
Tak, poproszę kolegów o podpisy na niej i będę miał pamiątkę. Choć nie ma się co chwalić jednym występem na mundialu.

Zamierzasz rozstać się z kadrą?
Nie o taką pamiątkę mi chodziło! Jeżeli forma i zdrowie dopiszą to jestem do dyspozycji. Wydaje mi się, że zarówno w klubie jak i w reprezentacji grałem do tej pory na odpowiednim poziomie.

Wróćmy do meczu. W 2 minucie już zrobiło się gorąco. Musiałeś ruszyć sprintem na szesnasty metr i uprzedzić Japończyka.
Z tego co słyszałem to sędzia pokazał chorągiewkę. Trzeba być jednak czujnym w takich momentach. Myślę, że umiejętnie oceniłem sytuację.

W ostatnich minutach Japonia nie chciała grać w piłkę, a wy jej nawet nie zaatakowaliście.
Takie zdarzenie nie powinno mieć miejsca na mistrzostwach świata. Zapewne Japonia znała już wtedy wynik Senegalu z Kolumbią i dlatego tak się zachowała. Na nas nie ma żadnego wytłumaczenia. Wypada tylko powiedzieć: sorry.

Czy para stoperów Kamil Glik – Jan Bednarek narodziła się właśnie dla kadry?
Nie wiem, trudne pytanie. Postać Kamila jest ważną w drużynie. Każdy który tworzy z nim parę to na tym zyskuje. Sama jego obecność daje grupie większą pewność. Myślę, że w przypadku Janka było to widać.

Czuliście presję przed tym spotkaniem?
Oczywiście. Mieliśmy świadomość, że kolejna porażka byłaby powodem do wstydu. Rozmawialiśmy na ten temat. Nie chcieliśmy dać plamy i zdobyć punkty. Radość nie jest jednak pełna, bo te punkty nie dały 1/8 finału.

Dlaczego nam nie wyszło?
Nie wiem, może nie udźwignęliśmy tej imprezy i całej jej otoczki? Ciężko mi to wytłumaczyć. Duży wpływ miał na pewno pierwszy mecz. Nie zagraliśmy dobrze. Senegal też nie, ale był cierpliwy, zaczekał na błąd i wygrał. Jesienią spróbujemy odbudować zaufanie kibiców.

Potrzebna nam zmiana trenera?
Oj, takie pytanie to do prezesa...

Spodziewasz się rewolucji w składzie na jesienne mecze Ligi Narodów?
Nie zgodzę się, że Polsce brakuje zawodników z jakością. Mamy taką grupę, która powinna pracować ze sobą. Ja w ogóle podchodzę do życia tak, że jeśli sobie zapracuję, to życie mnie zawsze wynagrodzi.

Jak w ogóle oceniasz mundial i grę innych zespołów?
Niemcy to spora niespodzianka. Cały czas jestem natomiast pod wrażeniem Chorwacji. Fajnie grają i dużo pracują na boisku. Myślę, że będę ich śledzić z większą ciekawością. Nie mogę narzekać na organizację. Pozostaje mi tylko podziękować za przygotowanie turnieju.

Jakie masz najbliższe plany?
Najpierw wracam do Walii. Muszę się tam spakować, bo jak wiecie od nowego sezonu będę bramkarzem West Hamu. Jestem zadowolony ze zmiany klubu i rozpoczęcia nowego rozdziału.

W Wołgogradzie pytał i notował Tomasz Biliński.

MŚ 2018 w GOL24
Więcej o MŚ 2018 - newsy, wyniki, terminarze, tabele

Który selekcjoner na mundialu zarabia najwięcej?

Wideo

Materiał oryginalny: Łukasz Fabiański: Wygrana z Japonią to absolutne minimum. Chcę zostać w kadrze - Gol24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3