Ludzkie szczątki z Kalinowskiego leżą w zakładzie pogrzebowym. Nie wiadomo, gdzie spoczną.

(art)
Archeolodzy weszli na teren przy wzgórzu św. Magdaleny po tym, jak robotnicy pracujący nad przebudową drogi natknęli się na ludzkie szczątki
Archeolodzy weszli na teren przy wzgórzu św. Magdaleny po tym, jak robotnicy pracujący nad przebudową drogi natknęli się na ludzkie szczątki fot. Wojciech ksztol
Prawosławni optują za wzgórzem św. Magdaleny, katolicy za cmentarzem miejskim

Dokładnie 382 groby zachowane w dobrym stanie i mnóstwo pochówków zniszczonych m.in. w czasach PRL-u. Razem około 600 szkieletów. Taki jest bilans zakończonych już prac archeologicznych u podnóża wzgórza św. Magdaleny. Przed laty istniał tam cmentarz. Na jego fragment natrafili na początku czerwca robotnicy pracujący przy przebudowie ulicy Kalinowskiego.

- Trudno określić dokładnie, z którego okresu pochodzą poszczególne groby. Tylko na jednej trumnie była podana data - 1870 rok. Pod ziemią znajdywaliśmy też plastikowe guziki, które wskazują na początek XX wieku - mówi Małgorzata Karczewska, kierownik badań archeologicznych u podnóża wzgórza św. Magdaleny.

Na razie nie wiadomo gdzie spoczną wykopane szczątki. Teraz leżą w jednym z domów pogrzebowych.

- My byśmy chcieli, żeby zostały pochowane na wzgórzu św. Magdaleny, niedaleko kaplicy - mówi ks. Anatol Szymaniuk, rzecznik kurii prawosławnej, do której należy wzgórze.

Swoje stanowisko prawosławni przedstawili już kurii katolickiej.

- Pierwotnie był tu cmentarz katolicki. Można domniemywać, że sporo wykopanych grobów to groby katolickie. Chcielibyśmy, by ten fakt również był upamiętniony. W miejscu gdzie spoczną szczątki powinna się pojawić tablica i - obok krzyża prawosławnego - również katolicki - mówi ksiądz Andrzej Kakareko, kanclerz kurii katolickiej.

Jego zdaniem, szczątki powinny spocząć w miejscu bardziej neutralnym niż wzgórze św. Magdaleny.

- Mógłby to być na przykład cmentarz miejski. Na razie nie zostaliśmy zaproszeni do kolejnych rozmów - twierdzi Kakareko.

Aleksander Sosna, wiceprezydent Białegostoku twierdzi, że w razie braku porozumienia pomiędzy kuriami, miasto może rozważyć pochówek na cmentarzu miejskim.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Sefeare
Tylko czemu wg. kurii nie jest to miejsce "neutralne"? Dwa krzyże, cóż bardziej pokojowego i w dobrym tonie?
j
jodła
Cmentarz zostal ufundowany dla katolikow,prawoslawnych grzebano z laski,prawoslawni przejeli cmentarz z kaplica po Powstaniu Listopadowym radze wybrac sie do archiwum miejskiego a nie pisac historii miasta od nowa jak pan Sosna z PO!!

Pan Sosna z PO nie wie gdzie wpaść w kupa czy w maść.Sosna Żyd z pod Orli dba o cmentarz przy ul.Wschodniej.Ma kontakty z szeptuchami z Podlasia ten pan (mużyk-batrak) synek popa były inspektor PIP jest opętany przez Joannę szeptuchę z Orli
G
Gość
Cmentarz zostal ufundowany dla katolikow,prawoslawnych grzebano z laski,prawoslawni przejeli cmentarz z kaplica po Powstaniu Listopadowym radze wybrac sie do archiwum miejskiego a nie pisac historii miasta od nowa jak pan Sosna z PO!!
a
ania
a co maja do tego katolicy, wystarczajaco zostaly zwloki zbeszczeszczone zeby kolejny madraka sie wtracal to byl prawoslawny cmentarz i to oni powinni zdecydowac
Dodaj ogłoszenie