Ludzie Putina zabiją Nawanego. Wiedzą, że popełnili błąd, gdy go nie otruli, twierdzi Jurij Felsztyński

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski
pixabay
Putin nie daruje Nawlanemu, zdał sobie sprawę, że opozycjonista jest jedynym człowiekiem w Rosji, który mógł zorganizować tak masowej protesty

Władimir Putin boi się, że skończy jak libijski dyktator pułkownik Kaddafi, którego zabili powstańcy. Dlatego chce zdusić protesty, które rozlały się po Rosji w obronie Aleksieja Nawalnego, twierdzi wróg prezydenta Rosji i znawca spraw rosyjskich Jurij Felsztyński.

Mieszkający w USA historyk napisał wraz z zamordowanym przez agentów Kremla Aleksandrem Litwinienką książkę „Wysadzić Rosję”, w której dowodzili, że za zamachami bombowymi na budynki mieszkalne w Moskwie w 1999 stała Federalna Służba Bezpieczeństwa.

Teraz Felsztyński mówi brytyjskiej gazecie The Sun, że Putin stoi przed największym wyzwaniem swoich dwudziestoletnich rządów, ponieważ tysiące zwolenników uwięzionego opozycjonisty wyszły na ulice. 68-latek, który trzyma Rosję w żelaznym uścisku - podpisał ustawy pozwalające mu zostać u władzy do 2036, poczuł że musi być bardziej brutalny, aby stłumić sprzeciw i chronić swoją pozycję.

Powołując się na swoje źródła historyk mówi, że Putin obsesyjnie oglądał filmy z ostatnich chwil życia Kaddafiego, którego zabili libijscy powstańcy. Dodaje, że Putin jest przerażony taką wizją i wie, że jeśli poluzuje uścisk, czeka go podobny koniec.

On to dokładnie wie- tłumaczy Felsztyński. Jest bystry i zdaje sobie sprawę, że przy normalnych zasadach jego system by nie mógł istnieć. Nie jest idealistą. Wie, że nie przeżyje, jeśli nie będzie dalej gnębił przeciwników. Lekcja, jakiej Putin nauczy się po tych wydarzeniach, jest taka, że ​​powinien więcej kontrolować i bardziej represjonować. I tego będziemy świadkami .

Brutalny reżim Kadafiego zakończył się 20 października 2011 r. gdy tyran został osaczony przez rewolucyjny tłum. Przerażające wideo uchwyciło ostatnie chwile pułkownika, gdy widziano go zakrwawionego wśród tłumu skandującego: Bóg jest wielki.

Felsztyński jest szanowanym rosyjsko-amerykańskim pisarzem i historykiem. To on pomógł Litwinience uciec do Wielkiej Brytanii, gdzie później został zamordowany przez kremlowskich agentów. Historyk uważa, że ​​podobny los czeka Nawalnego.

Zanim uwięziono opozycjonistę, wypuścił on wideo, w którym ujawnił pałac zbudowany dla Putina wart ponad miliard dolarów, a film ten został obejrzany już ponad 100 milionów razy. Felsztyński uważa, że ​​nagranie mogło przypieczętować los wroga Putina.

Ludzie prezydenta wiedzą, że popełnili poważny błąd, kiedy go nie zabili – powiedział historyk, mający na myśli próbę otrucia Nawalnego. To, co wydarzyło się potem, pokazało Putinowi, że decyzja o zabiciu opozycjonisty była słuszna. Jest on bowiem jedyną osobą w Rosji, która jest w stanie zorganizować tego typu protesty i stanowi sygnał, że należy się go pozbyć. Zabiją go.

Putin jest najdłużej urzędującym rosyjskim przywódcą od czasów Józefa Stalina.
Urodził się w Petersburgu w 1952 roku i dołączył do sowieckich tajnych służb KGB, służąc w NRD. Doszedł do władzy, obiecując Rosjanom zaprowadzenie porządku po zepsuciu i chaosie jako panował w okresie rządów poprzednika Borysa Jelcyna.

Sprawując władzę Putin bezlitośnie tłumił wszelki opór wobec swoich rządów, przejął też zbrojnie Krym od Ukrainy. W ubiegłym roku podpisał ustawę, na mocy której może pozostać u władzy do 2036 roku. Zdaniem Felsztyńskiego, były oficer KGB Putin doszedł do władzy przy wsparciu obecnych służb specjalnych (FSB), więc jest mało prawdopodobne, aby w najbliższej przyszłości ktoś z grona polityków mu zagrażał.

W innych krajach partie walczą o władzę polityczną, ale nie w Rosji, ponieważ FSB jest ponad partiami i jest jedyną władzą – powiedział historyk. Putin nie został dyktatorem dlatego, że był inteligentny czy charyzmatyczny, ale dlatego, że za nim stoi cała struktura FSB.

Nawet jeśli Putin umrze jutro nic nie ulegnie radykalnej zmianie. Ale na razie Putina „cieszy” bycie u władzy i nie myśli emeryturze. Nikt z nim nie konkuruje i nie ma żadnego ruchu próbującego go obalić – kończy Felsztyński.

Mobilnych ołtarzy jednak nie będzie?

Wideo

Materiał oryginalny: Ludzie Putina zabiją Nawanego. Wiedzą, że popełnili błąd, gdy go nie otruli, twierdzi Jurij Felsztyński - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie