Luca Dotti – Audrey w domu

Jerzy Doroszkiewicz
Lucca Dotti tworzy portret spełnionej matki i żony, doskonałej kucharki, wielbicielki domowego ogniska, która gotowa była porzucić czerwony dywan dla rodzinnych kolacji i przyjęć w ogrodzie. Trzon książki stanowią osadzone w rodzinnym kontekście przepisy kulinarne.
Lucca Dotti tworzy portret spełnionej matki i żony, doskonałej kucharki, wielbicielki domowego ogniska, która gotowa była porzucić czerwony dywan dla rodzinnych kolacji i przyjęć w ogrodzie. Trzon książki stanowią osadzone w rodzinnym kontekście przepisy kulinarne. Wydawnictwo Literackie
W czasach, kiedy programy kulinarne przyciągają miliony widzów, a kucharze są prawdziwymi celebrytami, najmłodszy syn Audrey Hepburn postanowił opowiedzieć o swojej matce przez pryzmat jej ulubionych potraw i przepisów kuchennych.

Audrey Hepburn jest jedną z najbardziej kultowych aktorek świata. Szczupła, drobna, ciemnowłosa, o wielkich migdałowych oczach, z miejsca podbiła Japonię, choć gadżety z jej twarzą zapamiętaną z filmów „Rzymskie wakacje” i przede wszystkim „Śniadanie u Tiffany’ego” do dziś dumnie okupują półki wielki sieci handlowych. Tymczasem w książce „Audrey w domu” zaglądamy pięknej aktorce wraz z jej dobiegającym pięćdziesiątki synem niemal przez ramię. Do garnka, do talerza, wręcz fizyczne uczestniczymy w przygotowaniu wielu słynnych na cały świat dań, szczególnie kuchni włoskiej.

Pomiędzy posiłkami, dowiadujemy się, że II wojnę światową Hepburn spędziła o głodzie w holenderskiej miejscowości Arnhem, o którą w 1944 roku biła się samodzielna brygada spadochronowa gen. Sosabowskiego, a przyszła aktorka swoje losy porównywała do losów z wydanego dwa lata po II wojnie światowej sławnego na cały świat dziennika Anny Frank, tyle, że nie była Żydówką. Syn opowiada o jej słabości do czekolady, wyjaśnia dlaczego matka paliła papierosy. Otóż według wspomnień Hepburn zapach wolności, którą poznała dzięki Brytyjczykom dopiero w 1945 roku, był mieszanką benzyny i angielskich papierosów, o które – dotąd niepaląca – poprosiła swoich wyzwolicieli. Dowiadujemy się, jak bardzo wiotka kobieta uwielbiała lody waniliowe, a także o pakowaniu do podróżnych bagaży makaronu i innych składników do spaghetti.

Pomiędzy smakowitymi, przynajmniej z opisów przepisami głównie kuchni włoskiej, możemy dowiedzieć się, o trudnych poronieniach aktorki, skąd może bierze się decyzja o porzuceniu aktorstwa na rzecz poświecenia się wychowaniu syna – autora tych niezwykłych wspomnień. Przyzwyczajeni do zakupów w promocji z niedowierzaniem czytamy ogromny zbiór zasad, jak wybierać w sklepie najlepszą mozzarellę, przy czym na najwyższej półce stawiana jest ta z mleka bawolic. Zakochany w matce Dotti stwierdza jednoznacznie – Hepburn rzuciła kino, żeby zostać matką. Wśród znalezionych starych matczynych notatek pojawia się między innymi przepis na chłodnik z pora, czy zupy kremy – pomidorową albo z warzyw. Mały chłopiec tego dokładnie nie pamięta, ale od czegóż odnalezione przepisy, które odwołują się do tych samych pokładów pamięci, które uruchamiała proustowska magdalenka. Zresztą – przepis na magdalenki też znajdzie się w tej książce. A także dziesiątki zdjęć Hepburn. Od małej dziewczynki, przez kadry z najpiękniejszych filmów po niezliczone fotografie prywatne. Z wakacji, spotkań z gwiazdami Hollywood, i rzecz jasna, z synem i mężem. Luca Dotti przypomina też o jej niezwykłym zaangażowaniu w bycie ambasadorką UNICEF. Podczas podróży w najbiedniejsze rejony świata nie odmawiała jedzenia miejscowych potraw, tłumacząc że „ktoś kto poznał głód, nigdy nie zrezygnuje z kotleta, dlatego że jest niedosmażony”. A przecież jej dzieciństwo w cieniu okupacji hitlerowskiej było przecież dzieciństwem w strachu i głodzie.

„Audrey w domu” przypomina fanom kina o niezwykłej aktorce, która uwiodła miliony widzów na kuli ziemskiej i pokazuje ją jako zwyczajną kobietę, która potrafiła spełniać się w kuchni, cieszyć się życiem i jedzeniem. Gotować bez nabożeństwa, ale z lekkością, jaka towarzyszyła jej aktorstwu. Może to właśnie sztuka życia okazała się jej największą rolą i taką zapamiętał ją syn łącząc wspomnienia z przepisami na pyszne dania.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie