Lubka. Ryby w opałach

Krzysztof Jankowski
W sobotę Lubka zamieniła się w kawę z mlekiem. Rzekę "zasiliły” zanieczyszczenia z kanału burzowego
W sobotę Lubka zamieniła się w kawę z mlekiem. Rzekę "zasiliły” zanieczyszczenia z kanału burzowego
Udostępnij:
W "kawę z mlekiem" zamieniła się w sobotę woda w przepływającej przez Bielsk rzeczce - Lubce.

Zabrudzoną wodę zauważono tuż przed południem. Dopłynęła już do zalewów w centrum miasta, koło Góry Zamkowej.

- Zauważyliśmy, że woda zmieniła barwę - mówią wędkarze. - Na całym stawie woda była mętna, jak kawa z mlekiem. Widać było też płynące po powierzchni smugi, jak po substancji ropopochodnej.

To torf czy benzyna?

Wędkarze natychmiast wezwali straż pożarną.

- Pojechaliśmy na miejsce, ale nic nie robiliśmy, bo nie była to substancja, którą mozna zebrać z wody - opowiada bryg. Dariusz Janaszkiewicz, dowódca jednostki ratowniczej Państwowej Straży Pożarnej w Bielsku. - Wyglądało to na zmętniałą na dużej przestrzeni wodę.

Wędkarze i strażacy szukali źródła zanieczyszczenia.

- Ciecz wypływała z kanału burzowego - mówi bryg. Janaszkiewicz.

Na miejsce przybyli też przedstawiciele władz miasta.

- Wyglądało to, jakby ktoś wysypał trochę śmieci. Na wodzie pojawiła się plama oleju albo detergentu - mówi Bogdan Sokołowski, kierownik referatu gospodarki komunalnej bielskiego magistratu. - To nie było jakieś duże zatrucie, choć część tej wody rzeczywiście dopłynęła do zalewu.

Zdaniem Sokołowskiego nie ma powodów do niepokoju.

- Po ulewnych deszczach bywały już większe zanieczyszczenia. Robiliśmy badania, które nie wykazywały skażenia - mówi. - Specjaliści mówili nam też, że przebarwienia i naloty na wodzie mogą być naturalnym efektem podłoża torfowego.

Dziwna ta deszczówka...

Do sporego zatrucia Lubki doszło chociażby w marcu 2007 roku. Wtedy bielscy strażacy rozstawiali zapory ze słomy, koców i bosaków, a substancje ropopochodne zbierali z powierzchni rzeki do worków.

- W tym roku, jak zwykle, zarybiliśmy stawy, więc zatrucie zgłosiliśmy policji - mówi Mirosław Jakubiuk, prezes koła Sum" w Bielsku.

Kanał burzowy, z którego wydobywała się zanieczyszczona woda, leży opodal mostu na Lubce na ul. Kardynała Wyszyńskiego. Co z niego powinno płynąć do rzeki?: - Deszczówka - mówi kierownik Sokołowski.

Jednak nawet deszczówka jest zbierana z szos, po których jeżdżą samochody. A one zanieczyszczają nawierzchnię. Nie można też wykluczyć, że ktoś celowo wpuszcza nieczystości do kanałów deszczowych.

- Mieliśmy kiedyś przypadek wylewania szamba do przydrożnego rowu - wspomina kierownik Sokołowski. - Sprawca został ukarany mandatem.

Policja zbada sprawę

- Członkowie koła wędkarskiego zawiadomili nas o popełnieniu przestępstwa - przyznaje asp. Agnieszka Dąbrowska, oficer prasowy komendy w Bielsku Podlaskim. - Policjanci widzieli na wodzie ciemnomleczne plamy. Ustalili, że wypływały one z separatora przy ul. Wyszyńskiego i wpadały do Lubki. Pobraliśmy próbki cieczy, które przekażemy do laboratorium Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska w Białymstoku. Po ich zbadaniu będziemy wiedzieć, co zawierała woda. Potem spróbujemy ustalić, skąd wzięły się zanieczyszczenia. Jeśli były to ścieki, sprawcy postawimy zarzut popełnienia wykroczenia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie