Lis o amerykańskich wyborach (mp3)

Z Tomaszem Lisem rozmawiał Tomasz Maleta
Od ponad stu lat mówiło się, że amerykańskim prezydentem nie zostanie kobieta, Żyd ani Murzyn - mówi Tomasz Lis.
Od ponad stu lat mówiło się, że amerykańskim prezydentem nie zostanie kobieta, Żyd ani Murzyn - mówi Tomasz Lis. fot. Archiwum
Oczekiwania i nadzieje związane z Obamą są gigantyczne. Nie tylko Ameryki, ale całego świata - mówi "Porannemu" publicysta Tomasz Lis.

Kurier Poranny: 4 listopada przełamana została w USA bariera, która jeszcze niedawno wydawała się nie do skruszenia.

Tomasz Lis: Od ponad stu lat mówiło się, że amerykańskim prezydentem nie zostanie kobieta, Żyd ani Murzyn. A już ta trzecia możliwość wydawała się zupełnie nieprawdopodobna. Jeszcze dwadzieścia lat temu Murzyn w Ameryce mógł być ewentualnie gwiazdą sportu.

Potem przyszła era Michaela Jordana, później Tigera Woodsa. W show biznesie niekwestionowaną gwiazdą została Oprah Winfrey. W życiu publicznym okazało się, że Murzyn może być też sekretarzem stanu, a Murzynka panią sekretarz stanu. A jeszcze w międzyczasie Denzel Washington dostał Oscara, potem statuetkę zdobyła też Halle Belly.

Według mnie zlewało się to w pewną masę, aż w końcu nastąpiło wydarzenie na gigantyczną skalę. Zwłaszcza jeśli odniesiemy je do kontekstu europejskiego: jakże trudno wyobrazić nam sobie potomka imigrantów z Maroka czy Algierii jako prezydenta Francji czy Hindusa jako pierwszego ministra Wielkiej Brytanii. A w Ameryce to już się dokonało.

To 44. prezydent. Liczba iście magiczna w Polsce. Szczęśliwe to będzie dla nas czterolecie?

- Nie rozpatrywałbym tego w kategoriach szczęścia. Ale też nie przeceniajmy roli Polski. Jesteśmy trzeciorzędnym, nieistotnym sojusznikiem. Nie boję się o relacje polsko-amerykańskie. W tym sensie, że dziś w ogromnym stopniu zależą od naszej pozycji w Europie. Im jesteśmy w niej mocniejsi, tym większe mamy przełożenia na Amerykę. Droga do Białego Domu wiedzie przez Brukselę. Choć warto też starać się o jak najlepsze bezpośrednie relacje z Waszyngtonem, bo to wzmacnia naszą pozycję w Brukseli.

Cały wywiad z Tomaszem Lisem jutro w papierowym wydaniu Magazynu Kuriera Porannego.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie