Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź, gdzie możesz zagłosować

Do wyborów pozostało

  • 01dzień
  • 05godz.
  • 39min.
Odwiedź serwis wyborczy 

Liga niemiecka. Rafał Gikiewicz odchodzi z Unionu Berlin. "Marzy mi się pozostanie w Bundeslidze"

Piotr Szymański
Piotr Szymański
Rafał Gikiewicz odchodzi z Unionu Berlin
Rafał Gikiewicz odchodzi z Unionu Berlin East News
Liga niemiecka. W ostatni dzień kwietnia potwierdziło się, że Rafał Gikiewicz nie przedłuży swojego wygasającego kontraktu z Unionen Berlin. Co słychać u polskiego bramkarza i jak wygląda obecnie jego sytuacja?

Jak w tym momencie wyglądają codzienne zajęcia w Unionie Berlin, którego zawodnikiem jest Rafał Gikiewicz? - My już od 4,5 tygodnia trenujemy w małych grupach. Najpierw trenowaliśmy w czterech plus jeden bramkarz. W poprzednim tygodniu trenowaliśmy w ośmiu zawodników z pola plus bramkarz. Są to trochę inne treningi. Cieszę się, że wychodzę na boisko i mogę trenować. Jako bramkarz aż tak dużo nie tracę. Pracuję z trenerem bramkarzy i trenujemy jeszcze ciężej niż w czasie sezonu - opowiada polski golkiper, który w sobotę był gościem programu "Dzień Dobry TVN".

- W czwartek przeszliśmy testy na koronawirusa. Z 43 pracowników klubu wszyscy mają negatywne wyniki. Mam nadzieję, że w połowie maja ruszymy i damy ludziom trochę rozrywki w tych trudnych czasach - dodaje.

Czy niektóre kluby w Niemczech faktycznie są zagrożone i mogą przestać istnieć? - Myślę, że to chodzi o 6-7 mniejszych klubów. Bayern i giganci ligi na pewno sobie poradzą. Przykładowo Union wszedł do Bundesligi, działacze zaryzykowali, zrobili bardzo dużo transferów. Jednak dużą częścią naszego budżetu są pieniądze z praw telewizyjnych. Jeżeli ligi nie zostałaby dokończona, to one nie trafią na konto klubu i będą problemy. Wszyscy chcą tutaj ligę dokończyć. Wytyczne mamy bardzo rygorystyczne i musimy ich przestrzegać. Przez ostatnie cztery tygodnie przebierałem się w szatni dla hostess, ale wszyscy są na dzisiaj zdrowi. W poniedziałek musimy powtórzyć testy i jeżeli znowu będą negatywne, to podobno mamy już dostać sygnał, że będziemy mogli trenować w pełnym składzie - kontynuuje popularny "Giki".

W czasach globalnej pandemii koronawirusa o naszym bramkarzu grającym w Berlinie po raz kolejny zrobiło się głośno. Jako pierwszy zrzekł się części zarobków oraz wraz z jednym z kolegów wsparł pracowników miejscowego szpitala.

- Piłkarzem jest się w weekendy i przez 2-3 godziny dziennie, a człowiekiem na co dzień. W tych ciężkich czasach każdy powinien zdawać sobie z tego sprawę. Czasem miałem trudne chwile w dzieciństwie i wiem, jak to jest i jakie problemy mają inni ludzie. Po pierwsze chciałem się zrzec części wynagrodzenia, żeby mojemu obecnemu klubowi było łatwiej. Za tym potem poszli zawodnicy i po 4-5 tygodniach wszyscy zrozumieli i doszliśmy do wniosku, że każdy to musi zrobić - mówi Gikiewicz.

- Czytałem też, że lekarze pracują non stop i to oni są bohaterami w tych czasach. Postanowiłem w knajpce na moim osiedlu wykupić pizzę, pastę, sałatki owocowe, wodę i zawieźć do szpitala. Też w tym samym szpitalu żona rok temu w styczniu miała poważną operację. Dlatego fajnie się złożyło, że mogłem im pomóc.

W ostatni dzień kwietnia pojawiła się oficjalna informacja, że po sezonie Gikiewicz odejdzie z Unionu. Jego kontrakt obowiązywać będzie tylko do końca czerwcza. Jaka przyszłość czeka Polaka?

- Marzy mi się pozostanie w Bundeslidze. Mam dwójkę dzieci, które płynnie mówią w języku niemieckim i chciałbym tutaj zostać. Mój kontrakt dobiega końca 30 czerwca, niestety Union go nie przedłuży. Dwa dni temu był płacz ze strony żony i synów, bo to nie jest łatwa decyzja. Starszy syn ma 10 lat i chodzi do trzeciej klasy szkoły podstawowej. Ale takie jest życie piłkarza. Żona wiedziała, z kim się wiąże. Takie są minusy tego zawodu, ale trzeba grać tam, gdzie cię chcą. Mam nadzieję, że wyląduję na cztery łapy i sobie z tym poradzę - kończy 32-latek.

źródło: Dzień Dobry TVN

Koronawirus namieszał. Najdroższa jedenastka piłkarzy z PKO ...

Wielkie hity w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Rozlosowano pary

Wideo

Materiał oryginalny: Liga niemiecka. Rafał Gikiewicz odchodzi z Unionu Berlin. "Marzy mi się pozostanie w Bundeslidze" - Gol24

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone ze względu na ciszę wyborczą i zostanie włączone po jej zakończeniu.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3