Liczy się cena, później jakość

Wojciech Nowicki
Trwa przedświąteczna gorączka zakupów. Jesteśmy wierni tradycji i kupujemy przede wszystkim produkty spożywcze i ozdoby wielkanocne.

Liczba dnia

Liczba dnia

20 proc. mieszkańców Podlasia twierdzi, że samo robienie zakupów sprawia im przyjemność. 27 proc. zakupów nie lubi.

Ale nasze zachowania zmieniają się - wynika z najnowszych badań metod robienia sprawunków.

Zamiast w sklepiku, gdzie sprzedawca inkasuje gotówkę, robimy zakupy w sklepach samoobsługowych. Prawie połowa badanych przez Instytut Pentor Polaków w nich wydaje większość pieniędzy.

- Inwazja sieci handlowych dotarła do nas później niż do miast na zachodzie Polski - mówi prof. dr hab. Tadeusz Popławski, socjolog z Politechniki Białostockiej. - Ale chociaż w naszym regionie drobny handel zawsze był doskonale rozwinięty, to teraz staje się... niszowy.

Oszczędni i wygodni

W hipermarketach kupujemy nie tylko mięso i warzywa, ale sprzęt RTV, AGD, materiały budowlane.

- Przy sieciach handlowych działa coraz więcej zakładów usługowych - dodaje socjolog. - Możemy kupić benzynę, zajrzeć do oddziału banku, oddać ubranie do pralni. Niewykluczone, że niedługo w ten sposób zaczniemy kupować samochody.

Duże sklepy samoobsługowe cenimy za oszczędność czasu. A mamy go coraz mniej. W 1992 roku na sprawunki przeznaczaliśmy 5,4 godziny tygodniowo. W ubiegłym roku - tylko trzy godziny.

Za najbardziej odpowiednie do robienia zakupów uznajemy piątek i sobotę. Uważa tak 37 proc. badanych. Drugie tyle robi zakupy na bieżąco, gdy czegoś potrzebuje.

Prof. Popławski dodaje, że gdy powołujemy się na oszczędność czasu, to nie można nie wspomnieć o zakupach przez Internet. - Już pięć milionów Polaków, zamiast biegać między regałami, wybiera klikanie myszą - mówi.

Najważniejszym kryterium wyboru sklepu pozostaje cena. Ale liczy się też jakość. - Jesteśmy - i zawsze byliśmy - inteligentnymi klientami - wyjaśnia Tadeusz Popławski. - W dodatku niezbyt jeszcze zamożnymi. Wybieramy promocje, bo możemy kupić markowe rzeczy za połowę ceny.

Z wózka do bagażnika

Opinia

Wiesława Gołąbek, psycholog
Spędzamy w galeriach handlowych coraz więcej czasu. Lubimy otoczkę, jaka towarzyszy zakupom. Ale gdy zamiast kilku rzeczy wracamy ze stertą zbędnych sprawunków, doceniamy zalety osiedlowych sklepików: skromniejszych, ale bezpieczniejszych dla portfela.

Do entuzjastek sieci supermarketów należą kobiety. To one w 61 proc. gospodarstw domowych odpowiedzialne są za codzienne zakupy. - Mamy tradycyjny podział ról w rodzinie - tłumaczy socjolog. - Mężczyzna decyduje o zakupie samochodu czy telewizora, kobieta o całej reszcie. A kobiety są dziś zmotoryzowane - dwa samochody w rodzinie ma coraz więcej gospodarstw. Więc rano żona odwozi dzieci do szkoły, a potem jedzie na zakupy do supermarketu.

Dlaczego? Bo tam nie ma problemu z parkowaniem ani płaceniem kartą kredytową.

W restauracji zapłacimy więcej

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie