Leroy Merlin. Kosiarka na gwarancji, a nie działa

(art)
Kosiarka kupiona w Leroy Merlin na gwarancji, a nie działa
Kosiarka kupiona w Leroy Merlin na gwarancji, a nie działa archiwum
Sklep Leroy Merlin przy ul. Hetmańskiej 18 w Białymstoku odmówił uznania reklamacji.

Kupiłem kosiarkę w Leroy Merlin przy ul. Hetmańskiej 18. Użyłem jej tylko trzy razy - mówi Włodzimierz Siemieniuk. Sprzęt jest więc na gwarancji. - Reklamacja nie została uwzględniona. Odpisano mi, że kosiarka nie ma żadnych wad fizycznych. Powodem usterki jest zaś zanieczyszczenie gaźnika. Tylko, że w jaki sposób mógł on zostać zanieczyszczony, jeśli żeby się do niego dobrać trzeba rozkręcić cały mechanizm? A ja tego nie robiłem - tłumaczy.

Po naszej interwencji dział reklamacji sklepu jeszcze raz rozpatrzy sprawę.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 26.11.2013 o 14:09, Rafal napisał:

Juz wielcy mechanicy sie odzywaja. Jesli nawet wlal paliwo z paprochami ( w co watpie) i co z tego. Sklep ma obowiazek taka rzecz sprawdzic i naprawic. Taki sklep zarabia miliony, a szkoda jemu jednej kosiarki wymienic? A nie pomysleliscie ze moze to byc wada fabryczna, tylko ze sklep tego nie sprawdzil. I zrobila sie z tego wielka afera. Po co, pytam sie po co???????

Ciekawe podejście do sprawy? Według ciebie sprzedawca jak jest bogaty to musi wszystko naprawiać, żeby usatysfakcjonować klienta? Bo według mnie może ale nie musi. A już z pewnością nikt nie musi niczego naprawiać w ramach gwarancji jeśli winę za usterki ponosi użytkownik. Po za tym to nie sklep naprawia tylko serwis producenta, a tam są fachowcy i oni decydują o tym czy wada podlega naprawie gwarancyjnej, czy też nie. Nie ma więc znaczenia  ile milionów sprzedawca zarabia bo to nie ma nic do rzeczy.

G
Gość

A jakie paliwo gościu wlewałeś do tej kosiarki? Może było własnej roboty :)

P
Prawda

A co teraz jest Polskie ? Polski przedsiębiorca to lokalny, a z nimi jest najgorzej (oczywiście są wyjątki). Chamstwo i brak ogłady, a standard obsługi klienta to widzieli jak poszli np. do Leroy Merlin, Castoramy czy T-Mobile tylko zapomnieli o zastosowaniu tych samych lub podobnych standardów u siebie.

Darcie mordy na klienta i wmawianie mu, że błąd popełniony w usłudze to wina klienta, a to że nie rozumieją zaleceń i jeszcze nie potrafią zapytać o co chodzi jak mają wątpliwości to jest standard !
Problem lokalnych "przedsiębiorców" polega na tym, że wywodzą się z komuny bo za komuny albo w prostacki sposób zarobili pieniądze na rynku, albo nakradli więc czego wymagać od chama ?

Jest na to wszystko proste lekarstwo, zostałeś źle potraktowany nie idź więcej do dziada czy dziadówy i nie dawaj im zarobić, uprzedź całą rodzinę aby też tam nie szli. W konsekwencji sami ukręcą na siebie bat. 

n
nfo

Jak kupowałem swoją pierwszą kosiarkę spalinową dobrych 20 lat temu w Makro to pierwsze uruchomienie czyli zalanie olejem i paliwem trzeba było robić w autoryzowanym serwisie i słono za to zapłacić.

A teraz to inna bajka ale nikomu nie polecam korzystania z gwarancji o ile kupił jako osoba fizyczna, reklamacja z tytułu niezgodności towaru z umową na podstawie ustawy konsumenckiej jest dużo korzystniejsza dla kupującego.

 

Może dojść nawet do sytuacji kiedy skorzystanie z gwarancji skróci czas na możliwość reklamowania towaru z 24 na 12 miesięcy.

x
xxx

SiemieniUK lej czyste paliwo a nie żur...

G
Gość
W dniu 26.11.2013 o 18:53, tatko napisał:

Dalej kupujcie w zagranicznych molochach - zamiast wspierać polskich przedsiębiorców karmicie zagranicę. Polak nigdy się nie nauczy - na potęgę kupujecie marketówki i narzekacie na jakość - brawo 

W zagranicznych molochach przynajmniej obowiązuje jakaś kultura. Gdy poszedłem zareklamować sprzęt u polskiego przedsiębiorcy zostałem zwyzywany od chamów i złodziei(ze niby na jego krzywdzie chce sie wzbogacić). Dopiero interwencja rzecznika konsumentów pomogła.

t
tatko

Dalej kupujcie w zagranicznych molochach - zamiast wspierać polskich przedsiębiorców karmicie zagranicę. Polak nigdy się nie nauczy - na potęgę kupujecie marketówki i narzekacie na jakość - brawo 

S
SYK
W dniu 26.11.2013 o 14:09, Rafal napisał:

Juz wielcy mechanicy sie odzywaja. Jesli nawet wlal paliwo z paprochami ( w co watpie) i co z tego. Sklep ma obowiazek taka rzecz sprawdzic i naprawic. Taki sklep zarabia miliony, a szkoda jemu jednej kosiarki wymienic? A nie pomysleliscie ze moze to byc wada fabryczna, tylko ze sklep tego nie sprawdzil. I zrobila sie z tego wielka afera. Po co, pytam sie po co???????

Tobie problem ze sklep zarabia miliony, czy to ze facet zalał g.. zamiast paliwo lub jakis baniak po g... zawiózł na stacje paliw i w niego wlał benzynę.

Mam 3 kosiarki uzywam ich od wielu lat i niue wiem jak można spiep... nowa kosiarkę.

 A DO TWOJEJ WIADOMOŚCI CZY JAK DO SAMOCHODU BENZYNOWEGO NALEJĘ OLEJU NAPĘDOWEGO TO SERWIS UZNA REKLAMACJĘ I MI BEZPŁATNIE AUTKO NAPRAWI.

bo ja wątpię!

O
Ogrodnikj

wlał mieszankę (benz i olej) olej osiadł i się nie przyznaje co wlał, bo za późno instrukcje "rozszyfrował". wyciągnij zawartość zbiornika jakaś dużą strzykawką- nie przechylaj od strony filtra powietrza bo olej silnikowy nim wypłynie, zalej żółtej, wstrząśnij i zamieszaj kosiarką, przeczyść świece, zdejmij sznurek z zaczepu by się zwijał do końca i ciągaj

K
Kermit

Nieważne, czy sprzęt był użyty jeden czy pięćdziesiąt razy. Jeżeli zanieczyszczenia są przyczyną niesprawności sprzętu, to jest to wina użytkownika a nie gwaranta. Dobrze jest czasem przeczytać instrukcję i warunki gwarancji. Tam możemy znaleźć informacje, jak prawidłowo obsługiwać i konserwować sprzęt. Może to zaosczędzić sporo nerwów.

 

R
Rafal

Juz wielcy mechanicy sie odzywaja. Jesli nawet wlal paliwo z paprochami ( w co watpie) i co z tego. Sklep ma obowiazek taka rzecz sprawdzic i naprawic. Taki sklep zarabia miliony, a szkoda jemu jednej kosiarki wymienic? A nie pomysleliscie ze moze to byc wada fabryczna, tylko ze sklep tego nie sprawdzil. I zrobila sie z tego wielka afera. Po co, pytam sie po co???????

k
klient

zalał gówniane paliwo, wiec źle użytkował sprzęt, gwarancja powinna zostac odrzuconai tyle. prosze z uwagą czytac dokumenty gwarancyjne. gwarancja to nie kompleksowa usługa napraw. niech poranny nie podejmuje idiotycznych tematów tylko przeszkoli klienta o ile sam ma pojecie w temacie

g
gosc
No jak to jak? Normalnie. Powietrze ktore zassal gaznik bylo zanieczyszczone i filtr powietrza nie pomogl. Albo ktos lal zanieczyszczona benzyne... Troche mechaniki...
l
lolu

bojkotowć liroya

z
zus

Paliwo złe zalałeś, z paprochami zapewne.

Dodaj ogłoszenie