Leon Tarasewicz wreszcie w Białymstoku. Jest zgoda na łuk triumfalny.

(uz)
Łapicze
Łapicze Fot. Archiwum/Wojciech Wojtkielewicz
Udostępnij:
Instalacja Leona Tarasewicza ma stanąć na Rynku Kościuszki w pobliżu baru Podlasie. Będzie przypominać łuk triumfalny.

Podlaski konserwator zabytków wydał uzgodnienie w sprawie lokalizacji instalacji artystycznej, którą ma wykonać Leon Tarasewicz. - Jest ono pozytywne - mówi Zofia Cybulko, zastępca wojewódzkiego konserwatora zabytków. - Zgadzamy się na ustawienie jej na przecięciu dwóch ciągów pieszych, czyli ulicy Suraskiej i wychodzącej na Rynek Kościuszki przedłużeniu Alei Bluesa.

Zanim została wydana zgoda na to miejsce, konserwator zasięgnął opinii wojewódzkiej rady zabytków, która działa przy urzędzie. Opinia ta rodziła się w bólach. I bardzo prawdopodobne było, że rada nie zgodzi się na postawienie łuku triumfalnego na Rynku Kościuszki. "Poranny“ dowiedział się o tym od jednego z członków opiniodawczego gremium.

A właśnie ta część Rynku Kościuszki była wskazywana przez artystę jako jedyne miejsce, gdzie mogłaby stanąć jego instalacja.

Ma ona mieć sześć metrów wysokości. Pomiędzy czterema słupami, które będą stanowić podstawę konstrukcji, będzie można swobodnie przejść. Ostatecznie rada zgodziła się na łuk na Rynku Kościuszki.

Leon Tarasewicz jest artystą światowej sławy. Pochodzi z Walił koło Gródka. Jego dzieła są już w wielu innych miastach, m. in. w Poznaniu, Warszawie czy Bielsko-Białej. Jednak w Białymstoku nie ma jeszcze żadnej instalacji jego autorstwa.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 38

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Dziwnym "zbiegiem okoliczności" zgoda na ten "łuk tryumfalny" rodem z Fikolandu zostaje wydana podczas samorządowej kampanii wyborczej. Czy decydenci z PO myślą, że kupią w ten sposób głosy miejscowych kacapów?
G
Gość
Ludzie! zastanówcie się trochę i wysilcie te swoje mózgownice! Czy wy w ogóle wiecie co to jest łuk triumfalny? Wg Wikipedii "...łuk triumfalny to budowla w kształcie monumentalnej, wolno stojącej bramy stawiana dla upamiętnienia ważnej osoby lub uczczenia ważnego wydarzenia, zwykle zwycięstwa militarnego. Przejście pod łukiem triumfalnym autora lub autorów zwycięstwa było punktem kulminacyjnym pochodu triumfalnego.(...)
Zwykle łuki triumfalne były budowane jako stałe konstrukcje i niektóre z nich przetrwały całe stulecia, część z nich natomiast była prowizorycznymi konstrukcjami stawianymi dla uczczenia ważnego wydarzenia.(...) Na szczycie umieszczano kwadrygę z posągiem osoby, na cześć której wzniesiono ten łuk."
Komu i czemu miałby służyć ten, pożal się Boże, "łuk"?? Jakie ważne wydarzenie lub osobistość miałby upamiętnić???!!! Chcecie mieć w mieście dzieło Tarasewicza? proszę bardzo. Ale czemu właśnie w takiej formie??? Jestem PRZECIW, PRZECIW i jeszcze raz PRZECIW!!!

Jakie to ważne wydarzenie? Sukces niejakiego Tarasewicza, który wykonał najwiękzy w historii Białegostoku "skok na kasę"...
r
regionalny
po 1. tak, oczywiście, jeden lubi koncerty dody, inny dzieła tarasewicza. nie uważam, żeby obie klasy artystów dzieliła jakaś przepaść (moje zdanie), ale jest zasadnicza różnica: koncert dody - nawet jeśli słyszysz go tylko przypadkowo - za dwa dni jest tylko złym wspomnieniem. instalacja tarasewicza ma charakter permanentny i będzie kłuła oczy niechętnych przez cały czas. koncert na festynie i dodatek do miejskiego krajobrazu to po prostu inny kaliber.
po 2.
pełna zgoda. dlaczego ich zatem na to nie wydamy?
po 3.
przykro mi, jest zupełnie inaczej. "sztuka" na poziomie dody jest wszędzie. piszą o niej w porannym, mówią w telewizji, promują ją politycy bo jest lekkostrawna, konformistyczna, poprawna politycznie, bezpieczna i użyteczna. i dlatego zwyczajnie nudna. prawdziwa sztuka broni się sama, nie potrzebuje układów, promotorów, poklasku. to, co jest towarem sprzedawanym masowo moim zdaniem nie zasługuje na miano sztuki.
co do pana tarasewicza - szczęść mu boże, już mówiłem, ma swoją pasję i ją realizuje. ale mam wrażenie, że niejako "na siłę" chce się go wypromować jako "wielkiego artystę z podlasia" bo jego twórczość wpisuje się dobrze w ramy poprawności politycznej, bzdur o wielokulturowości, etc, podczas gdy takich jak on jest pewnie wielu. no bo jeśli nazywa się go artystą światowej sławy, to stawia się go na tej samej półce np. z beksińskim. a chyba nie ma wątpliwości, że rzeczywistość jest inna.

Mnie to w oczy kłuć nie będzie. Jak widziałem gdzieś wizualizację to nawet mi się podobało. Dlaczego, nie mam pojęcia. Znawcą nie jestem i sztukę współczesną oceniam wg. kryteriów podoba się/nie podoba. I dochodzimy do punktu czyje "podobanie się", moje czy Twoje jest ważniejsze?

Wolę także żeby pieniądze wydawać na coś takiego niż na pomoc społeczną dla alkoholików.

Wychodzisz też z założenia że sztuka nie potrzebuje poklasku. Moim zdaniem jest wręcz odwrotnie. Jeżeli ktoś upublicznia swoje dzieła, to nawet jeżeli się zapiera, że robi to tylko dla siebie, to jednak liczy na reakcję publiczności. Jaką zbierze publiczność zależy od jakości i przystępności sztuki. I nie ma co ukrywać, ale i umiejętności autopromocji.

A takich jak pan Tarasewicz wielu nie mamy. Nikt obrazu nie kupi za 200tyś. bo jakiś artysta wpisuje się w jakąś wielokulturowość.
n
nick
No nie wyszło Ci gosciu ,chciałes cos konstruktywnego napisać ale niestety pusciłes trochę jadu bez składu ,nie kontynuję bo poziom intelektualny deski do prasowania trudno mi będzie przeskoczyć

Tylko kretyn nie wie ,że na desce się prasuje a nie przez nią skacze!!!
i
inny gość
o czym piszesz misiu? zabolało ? tylko to mozesz zeskrobać spod pustej kopuły? .cos cieniutko i niestety wychodzi Twoje buractwo w całej rozciąglości a tak sie starałeś ,zajmij sie tym czym tam sie zajmujesz , moze coś jest do pomajsterkowania w domu albo dla matki pojedz pomóz przy krowach ,na internet bedziesz jeszcze miał czas

czuję się zmiażdżony mocą twoich argumentów. wygrałeś. jesteś królem napinki internetowej.
K
Kociczka
Ludzie! zastanówcie się trochę i wysilcie te swoje mózgownice! Czy wy w ogóle wiecie co to jest łuk triumfalny? Wg Wikipedii "...łuk triumfalny to budowla w kształcie monumentalnej, wolno stojącej bramy stawiana dla upamiętnienia ważnej osoby lub uczczenia ważnego wydarzenia, zwykle zwycięstwa militarnego. Przejście pod łukiem triumfalnym autora lub autorów zwycięstwa było punktem kulminacyjnym pochodu triumfalnego.(...)
Zwykle łuki triumfalne były budowane jako stałe konstrukcje i niektóre z nich przetrwały całe stulecia, część z nich natomiast była prowizorycznymi konstrukcjami stawianymi dla uczczenia ważnego wydarzenia.(...) Na szczycie umieszczano kwadrygę z posągiem osoby, na cześć której wzniesiono ten łuk."
Komu i czemu miałby służyć ten, pożal się Boże, "łuk"?? Jakie ważne wydarzenie lub osobistość miałby upamiętnić???!!! Chcecie mieć w mieście dzieło Tarasewicza? proszę bardzo. Ale czemu właśnie w takiej formie??? Jestem PRZECIW, PRZECIW i jeszcze raz PRZECIW!!!
w
wrrr
zaś tobie, kmiotku, do burakowa to nawet bardzo daleko. intelektualnie. na przyszłość: staraj się nie oceniać ludzi własną miarą. bez pozdrowień.

o czym piszesz misiu? zabolało ? tylko to mozesz zeskrobać spod pustej kopuły? .cos cieniutko i niestety wychodzi Twoje buractwo w całej rozciąglości a tak sie starałeś ,zajmij sie tym czym tam sie zajmujesz , moze coś jest do pomajsterkowania w domu albo dla matki pojedz pomóz przy krowach ,na internet bedziesz jeszcze miał czas
w
wrrr
To widać i czuć kretynie!!!

No nie wyszło Ci gosciu ,chciałes cos konstruktywnego napisać ale niestety pusciłes trochę jadu bez składu ,nie kontynuję bo poziom intelektualny deski do prasowania trudno mi będzie przeskoczyć
z
zenek
No, czy to nie piękna tkanina? – pytali oszuści. I pokazywali, i opowiadali o cudownym wzorze, którego w ogóle nie było.
„Głupi nie jestem – pomyślał urzędnik – więc czyżbym się nie nadawał na swoje stanowisko? A to historia! Nie mogę niczego dać po sobie poznać!” – i zaczął wychwalać tkaninę, której nie widział, i zapewniał oszustów, że cieszą go piękne kolory i wspaniały wzór.
- Jest przeurocza! – powiedział cesarzowi.
Całe miasto mówiło o wspaniałej tkaninie.
Wreszcie cesarz sam chciał ją zobaczyć, jeszcze na krosnach. Z całą świtą starannie dobranych osób, w tym z dwoma starymi, poczciwymi urzędnikami, którzy już wcześniej tam byli, poszedł do przebiegłych oszustów, tkających teraz z całych sił, tyle że bez wątku i bez osnowy.

-O, to jest magnifique! – powiedzieli obaj poczciwi urzędnicy. – Niech Wasza Miłość spojrzy, jakie kolory, jaki wzór! – I wskazywali na puste krosna, bo sądzili, że inni pewnie widzą tkaninę.

(...)

Przecież ona nie ma na sobie ubrania! – powiedziało małe dziecko.
- Boże, słuchajcie, co mówi niewinne dziecko! – zawołał jego ojciec.
I ludzie powtarzali szeptem jeden drugiemu, co powiedziało dziecko.
- Jakieś dziecko mówi, że cesarz nie ma na sobie ubrania!
- Cesarz jest nagi! – zawołał na koniec cały lud.

A cesarz aż skurczył się w środku, bo uznał, że mają rację, ale pomyślał: „Muszę wytrzymać do końca pochodu”.
I trzymał się jeszcze dumniej, a szambelani nieśli tren, którego wcale nie było.

I TYLE W TEMACIE APROPO LOŃKI HAHAHA
a
aaaa
Na tyle postów tylko 4 dotyczą wydawania publicznych pieniędzy.
Mi się akurat ten projekt podoba. Komuś innemu nie musi. Rzeczywiście rzecz gustu. Każdy ma swoje preferencje. Mnie nie podobają się koncerty "gwiazd" typu Doda na miejskich festynach. Zawsze znajdzie się coś ważniejszego, na co można wydać publiczne pieniądze. Ale gdyby nie miasto to większość mieszkańców, nawet ze sztuką na poziomie Dody nie miałaby szansy się spotkać.

ponieważ podałeś argumenty, chętnie się do nich ustosunkuję

po 1. tak, oczywiście, jeden lubi koncerty dody, inny dzieła tarasewicza. nie uważam, żeby obie klasy artystów dzieliła jakaś przepaść (moje zdanie), ale jest zasadnicza różnica: koncert dody - nawet jeśli słyszysz go tylko przypadkowo - za dwa dni jest tylko złym wspomnieniem. instalacja tarasewicza ma charakter permanentny i będzie kłuła oczy niechętnych przez cały czas. koncert na festynie i dodatek do miejskiego krajobrazu to po prostu inny kaliber.

po 2. Zawsze znajdzie się coś ważniejszego, na co można wydać publiczne pieniądze.
pełna zgoda. dlaczego ich zatem na to nie wydamy?

po 3. Ale gdyby nie miasto to większość mieszkańców, nawet ze sztuką na poziomie Dody nie miałaby szansy się spotkać.

przykro mi, jest zupełnie inaczej. "sztuka" na poziomie dody jest wszędzie. piszą o niej w porannym, mówią w telewizji, promują ją politycy bo jest lekkostrawna, konformistyczna, poprawna politycznie, bezpieczna i użyteczna. i dlatego zwyczajnie nudna. prawdziwa sztuka broni się sama, nie potrzebuje układów, promotorów, poklasku. to, co jest towarem sprzedawanym masowo moim zdaniem nie zasługuje na miano sztuki.

co do pana tarasewicza - szczęść mu boże, już mówiłem, ma swoją pasję i ją realizuje. ale mam wrażenie, że niejako "na siłę" chce się go wypromować jako "wielkiego artystę z podlasia" bo jego twórczość wpisuje się dobrze w ramy poprawności politycznej, bzdur o wielokulturowości, etc, podczas gdy takich jak on jest pewnie wielu. no bo jeśli nazywa się go artystą światowej sławy, to stawia się go na tej samej półce np. z beksińskim. a chyba nie ma wątpliwości, że rzeczywistość jest inna.
p
putra
Nie znoszę chamstwa i sztuki współczesnej!
i
inny gość
Do pierwszego kretyna - sprawdz czy juz nie trzeba zmienić majtek bo po dwoch tygodniach przeszkadza to pasazerom autobusu jak sądzę

Do drugiego kretyna - jakie miasto taki prezydent - skąd zakładasz że mieszkam w tym burakowie?

zaś tobie, kmiotku, do burakowa to nawet bardzo daleko. intelektualnie. na przyszłość: staraj się nie oceniać ludzi własną miarą. bez pozdrowień.
G
Gość
...gdzie można kupić dzieła pana L.Tarasewicza,nie widziałem ich w galeriach,antykwariatach a nawet na allegro.Pan Leon potrafi tylko za państwowe!!!
G
Gość
...artyści najbardziej roszczeniowa grupa zawodowa w Polsce!!!
G
Gość
....wszyscy artyści to prostytu..i!!!
Dodaj ogłoszenie