Lekarze rodzinni zamkną gabinety w styczniu

Urszula Ludwiczak urszula.ludwiczak@mediaregionalne.pl
Lekarze rodzinni zamkną gabinety w styczniu
Lekarze rodzinni zamkną gabinety w styczniu sxc.hu
Brak porozumienia z ministrem zdrowia w sprawie finansowania w 2015 roku powoduje, że lekarze rodzinni w styczniu nie otworzą gabinetów.

Takie jest oficjalne stanowisko Federacji Porozumienie Zielonogórskie, które skupia ok. 90 proc. podlaskich lekarzy rodzinnych. Jeśli nie podpiszą umów na przyszły rok, to oznacza, że od stycznia ich gabinety mogą zostać zamknięte. Pacjenci będą wtedy musieli szukać pomocy np. w izbach przyjęć lub punktach nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej.

Lekarze nie godzą się na finansowanie związane z wejściem od stycznia w życie tzw. pakietu onkologicznego, w ramach którego to właśnie oni będą mogli zlecać więcej niż obecnie badań diagnostycznych i zakładać pacjentom z podejrzeniem nowotworu karty szybkiej diagnostyki onkologicznej.

- Minister zdrowia twierdzi, że w związku z tym od stycznia podwyższa lekarzom rodzinnym stawkę kapitacyjną na jednego pacjenta z 96 zł na 136 zł - mówi Joanna Zabielska-Cieciuch, lekarz rodzinny z Białegostoku. - I dziwi się, że my nie chcemy 40 zł więcej. Ale 40 zł na jednego pacjenta przy 37 mln Polaków, oznacza, że minister powinien dysponować kwotą ok. 1,5 mld zł. A ma na ten cel w budżecie tylko 80 mln zł. Z czego chce nam zapłacić?

Dlatego lekarze domagali się m.in. zmian w planie finansowym NFZ, ale na to ministerstwo nie wyraziło zgody.

- My nie podpiszemy się pod czymś, czego nie będziemy w stanie zrealizować - mówi Joanna Zabielska-Cieciuch. - Nie zgłaszamy nierealnych postulatów. Wiemy, co możemy zrobić i za ile, tylko minister nie chce się z nami porozumieć.

Dotąd żaden lekarz z Porozumienia Zielonogórskiego nie podpisał umowy na 2015 rok. W podlaskim NFZ są natomiast już takie deklaracje od lekarzy rodzinnych niezrzeszonych w organizacji.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 33

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

i
inny świat
W dniu 28.12.2015 o 20:24, gość napisał:

Lekarzy było by zapewne wystarczająco, gdyby nie wyjeżdżali za granicę, czy choćby do większych miast w Polsce, gdzie zarobki lekarzy są znacznie lepsze. No i nie każdy zaraz po studiach da radę otwarciem prywatnych gabinetów, a dofinansowania z NFZ są cienkie. Gdyby u nas było tak że lekarz po szkole państwowej musi przez x lat odpracować studia na państwowym wikcie, to pewnie było by znacznie więcej lekarzy.

Twoje informacje, już dawno straciły aktualność. Teraz lekarze nie wyjeżdżają z Polski, z przyczyn zarobkowych, bo nigdzie więcej nie zarobią. Zauważyłem(tabliczki informacyjne), że niektóre gabinety dofinansowano ze środków Unii Europejskiej.

g
gość
W dniu 28.12.2015 o 07:47, Reglamentacja? napisał:

Zyjesz w błędzie lub ściemniasz. Limity przyjęć polskich studentów na wydziały lekarskie, ustala ministerstwo.- są zbyt niskie, więc w Polsce i Rumunii mamy najmniej lekarzy z całej UE. proszę sprostować jeżeli moje info. są błędne.

Lekarzy było by zapewne wystarczająco, gdyby nie wyjeżdżali za granicę, czy choćby do większych miast w Polsce, gdzie zarobki lekarzy są znacznie lepsze. No i nie każdy zaraz po studiach da radę otwarciem prywatnych gabinetów, a dofinansowania z NFZ są cienkie. Gdyby u nas było tak że lekarz po szkole państwowej musi przez x lat odpracować studia na państwowym wikcie, to pewnie było by znacznie więcej lekarzy.

R
Reglamentacja?
W dniu 28.12.2015 o 00:32, roman napisał:

Możesz jaśniej? Jak ktoś jest głąbem, to się nie dostanie, a jak ktoś ma chociaż trochę oleju w glowie to może iść na lekarski. Prosta sprawa.

Zyjesz w błędzie lub ściemniasz. Limity przyjęć polskich studentów na wydziały lekarskie, ustala ministerstwo.- są zbyt niskie, więc w Polsce i Rumunii mamy najmniej lekarzy z całej UE. proszę sprostować jeżeli moje info. są błędne.

r
roman
W dniu 26.12.2015 o 08:44, otwierać zawody! napisał:

Lekarzy w Polsce jest za mało ,więc brakuje konkurencji. Zawód jest zamknięty, młodzież nie może swobodnie kształcić się w tym zawodzie. PIS musi to naprawić.

Możesz jaśniej? Jak ktoś jest głąbem, to się nie dostanie, a jak ktoś ma chociaż trochę oleju w glowie to może iść na lekarski. Prosta sprawa.

b
bez RODZINY

Co to znaczy : LEKARZ RODZINNY ? ja nie mam rodziny, czy nie mogę uzyskać porady u takiego lekarza, jestem ubezpieczony w ZUS-ie.

a
andrzej
W dniu 16.12.2014 o 22:09, Gość napisał:

Jeżeli przysługuje raz na rok to tak, dałam przykład białaczki, ale morfologia wykrywa również inne nieprawidłowości. Chyba jesteś lekarzem, że tak intensywnie forsujesz swoje zdanie. Moja mama jest pielęgniarką u lekarza rodzinnego i doskonale wiem jak wygląda wydawanie kasy z NFZ.

Robienie morfologii bo ktoś sobie życzy nie ma sensu. Nie chce mi się tłumaczyć dlaczego, ale tak jest. W dodatku takie badanie kosztuje jakieś 8-10 zł, więc chyba każdego stać raz w roku na taki wydatek, żeby podleczyć swoją hipochondrię. 

o
otwierać zawody!

Lekarzy w Polsce jest za mało ,więc brakuje konkurencji. Zawód jest zamknięty, młodzież nie może swobodnie kształcić się w tym zawodzie. PIS musi to naprawić.

p
pacjent

LEKARZE RODZINNI (czytaj: PRYWATNY Zakład Opieki Zdrowotnej finansowany z pieniędzy podatników) jako jedyna instytucja zdrowotna  może BEZKARNIE odprawić z kwitkiem pacjenta("nie ma już doktora, lekarz na urlopie, czy najczęstsze - brak numerków"...) a i tak dostanie za to pieniądze, tak jakby tego pacjenta załatwił. Tj pełną stawkę(obejmującą nie tylko badanie lekarskie ale też badania radiologiczne, analizy krwi, transport sanitarny, itd...) za jaką zadeklarował się sprawować opiekę nad każdym zarejestrowanym w przychodni człowiekiem.

Czyli - dla każdej przychodni rodzinnej najlepszy/najbardziej dochodowy pacjent to ten, który w ogóle tam się nie zgłasza. 

Moim zdaniem jako potencjalnego pacjenta jest niemoralnym marnowanie pieniędzy publicznych, które można przeznaczyć na np refundację leku czy zabiegu ratującego czyjeś życie. I w ogóle jak można brać zapłatę za coś czego się nie zrobiło?

 

                                                                               Dziękuję

 
D
Dddd

Masakra jestem chora nie mam lekarza rodzinnego bo nie podpisała pani doktor umowy i dupa umierajcie sobie co tam lekarz musi zarobić ,paranoja

H
HENRYK

Nikt nie liczy się z człowiekiem tylko kasa  kasa kasa

G
Gość
W dniu 18.12.2014 o 13:47, cryo napisał:

mhmmm.. flirtują ... średnia wieku pielęgniarki o 56 lat , lekarza ponad 50 ...  jeszcze trochę a pacjenci sami będą nakładać igły na strzykawki , a doktora wnosić do gabinetu ... Wesołych Świąt :)

I nawzajem! :)

c
cryo
W dniu 18.12.2014 o 13:04, Gość napisał:

Nikt nie dba o pielęgniarki na kontrakcie i nikt o nie nie walczy, nawet on same nie mogą nic zrobić. Ale to temat rzeka i stary jak świat. Żal mi po prostu patrzeć, jak mama bierze dodatkowe 12h dyżury, żeby jakoś wyjsć na swoje i tym samym ma wolny 1 dzień w tygodniu albo i to nie. Ale przecież pielęgniarki nic nie robią, tylko piją kawę i flirtują z lekarzami. Masakra.

mhmmm.. flirtują ... średnia wieku pielęgniarki o 56 lat , lekarza ponad 50 ...  jeszcze trochę a pacjenci sami będą nakładać igły na strzykawki , a doktora wnosić do gabinetu ... Wesołych Świąt :)

G
Gość
W dniu 18.12.2014 o 06:35, cryo napisał:

bywają .... jeżeli Twoja mama ma komplet pacjentów , to i tak lekarz ze swojej stawki dopłaca kilka stówek ... jak napisałem ,,, stawka NFZ plg jest żałosna ... ale też oszczędza kilka stówek ma kosztach wynikających z umowy o pracę (ZUS pracodawcy)... no i ma z głowy PIPy , butki i inne głupoty ... a to jest nieocenione ... wydaje mi się , że TM i tak ma większe zarobki niż plg w szpitalu ... tutaj brutto jest tak denne z powodu nadgodzin ... żeby coś porządnie zarobić trzeba pół życia spędzić w szpitalu ... zwracam uwagę , że głównym problemem tutaj jest NFZ i jego master MZ  , który rzuca ogryzioną kość i z satysfakcją patrzy jak pacjenci , lekarze , pielęgniarki o nią walczą ... ktoś wygra i ktoś przegra .... się zobaczy ... ale nie otake Polskę prosiliśmy?

Nikt nie dba o pielęgniarki na kontrakcie i nikt o nie nie walczy, nawet on same nie mogą nic zrobić. Ale to temat rzeka i stary jak świat. Żal mi po prostu patrzeć, jak mama bierze dodatkowe 12h dyżury, żeby jakoś wyjsć na swoje i tym samym ma wolny 1 dzień w tygodniu albo i to nie. Ale przecież pielęgniarki nic nie robią, tylko piją kawę i flirtują z lekarzami. Masakra.

c
cryo
W dniu 17.12.2014 o 22:21, Gość napisał:

Jak już pisałam, moja mama jest pielęgniarką, nie wiem jak jest w szpitalach, ale ona pracuje w przychodni lekarza rodzinnego i jest na kontrakcie przedłużanym co rok, czyli na działalności, na którą musiała przejść po reformie służby zdrowia, tak więc wiadomo z czym to się wiąże. Nie wiem, czy w jakiejkolwiek przychodni pracują teraz pielęgniarki zatrudnione na umowę o pracę.

bywają .... jeżeli Twoja mama ma komplet pacjentów , to i tak lekarz ze swojej stawki dopłaca kilka stówek ... jak napisałem ,,, stawka NFZ plg jest żałosna ... ale też oszczędza kilka stówek ma kosztach wynikających z umowy o pracę (ZUS pracodawcy)... no i ma z głowy PIPy , butki i inne głupoty ... a to jest nieocenione ... wydaje mi się , że TM i tak ma większe zarobki niż plg w szpitalu ... tutaj brutto jest tak denne z powodu nadgodzin ... żeby coś porządnie zarobić trzeba pół życia spędzić w szpitalu ... zwracam uwagę , że głównym problemem tutaj jest NFZ i jego master MZ  , który rzuca ogryzioną kość i z satysfakcją patrzy jak pacjenci , lekarze , pielęgniarki o nią walczą ... ktoś wygra i ktoś przegra .... się zobaczy ... ale nie otake Polskę prosiliśmy?

G
Gość
W dniu 17.12.2014 o 19:17, cryo napisał:

nadal uważam , że czyjeś pieniądze nie są Twoim problemem ... raz na rok wykonuje się wyłącznie badania związane z prowadzeniem pacjentów chorych na cukrzycę i choroby układu krążenia , za to NFZ płaci 3x stawkę ... tylko NFZ w następnym roku nie zamierza już płacić za to   .. więc i to przepadnie ... ciekawostką są abonamenty medyczne ... tam gwarantowane są m.in wyszczególnione badania dodatkowe wykonywane raz na rok ... tylko składka miesięczna jest równa rocznej z NFZ ... a propos ... NFZ dla pielęgniarki płaci chyba aż ZŁOTÓWKĘ miesięcznie ... czyli jak ma 2500 pacjentów ,  to 2500 brutto - 1800 netto ... odlicz koszty pracownicze ... takietam ubranka , badanka z kodeksu P ,koszty sprzętu , bla , bla , udział w czynszu ... no ja wiem ... 1200 zostanie ?... stawki pielęgniarskie są żenujące

Jak już pisałam, moja mama jest pielęgniarką, nie wiem jak jest w szpitalach, ale ona pracuje w przychodni lekarza rodzinnego i jest na kontrakcie przedłużanym co rok, czyli na działalności, na którą musiała przejść po reformie służby zdrowia, tak więc wiadomo z czym to się wiąże. Nie wiem, czy w jakiejkolwiek przychodni pracują teraz pielęgniarki zatrudnione na umowę o pracę.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3