Legionowa zostanie odblokowana. Koniec remontu.

(es)
już odblokowana. Koniec remontu dachu.
już odblokowana. Koniec remontu dachu. fot. MoDO
Samochód z podnośnikiem kilka dni utrudniał skręt z Legionowej w Sienkiewicza. W czwartek Legionowa będzie już w tym miejscu odblokowana.

- Od kilku dni na ulicy Legionowej między kościołem farnym, a skrzyżowaniem z ulicą Sienkiewicza na prawym pasie jezdni stoi samochód z podnośnikiem, który blokuje drogę skręcającym w ulicę Sienkiewicza - narzekał pan Bartosz. - Za każdym razem, gdy obok niego przejeżdżałem, stał bezczynnie. Czy musi tam stać?

- Z podnośnika znajdującego się na samochodzie robotnicy remontowali dach pobliskiego budynku - wyjaśnia Jacek Pietraszewski, rzecznik prasowy Straży Miejskiej. - Sprawdziliśmy. Robotnicy mieli pozwolenie na zajęcie pasa drogowego do środy. W czwartek kierowcy nie powinni mieć problemów z poruszaniem się na tym odcinku ulicy.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Życie napędza ludzi żeby jeździli samochodami, załatwiając kilka spraw dziennie oszczędzają dobrą godzinę (a często i więcej) niż gdyby korzystali z komunikacji zbiorowej bądź roweru.
Obecne korki w Białymstoku spowodowane są przez duże natężenie remontów głównych arterii komunikacyjnych, co ogranicza ich przepustowość do ułamka docelowej. Są to właśnie głównie remonty tzw. obwodnic wewnątrzmiejskich, mających za zadanie wyprowadzić ruch z centrum. Gdy zostaną ukończone odczujemy sporą ulgę (jeszcze większą gdy w ok. 2015 roku powstaną dwie nowe przeprawy przez tory czyli coś czego teraz bardzo brakuje). Wtedy ludzie szerokim łukiem omijać będą centrum. Ulice w centrum (jak np. Lipowa) nie będą poszerzane, wręcz przeciwnie - zwężane aby obsłużyć tylko ruch lokalny, ewentualnie komunikację miejską.
G
Gość
Nowoczesne miasto to nie poprzecinana autostradami metropolia z wieżowców, ale miasto gdzie wszędzie jest blisko i szybko, nie ma syfu w powietrzu i jest cicho, da się mieszkać i jest bezpiecznie, bo nikt nie jest w stanie się rozpędzić, a wjazd do centrum autem jest ograniczony, drogi i powolny. Ludzie chodzą pieszo, jeżdzą rowerami, autobusami, w/w koleją miejską.
Przedstawiłeś wizję miasta zdesperowanego, nie nowoczesnego. Zdesperowanego, które niewłaściwą polityką doprowadziło do zatorów i potrzebne były ostre "cięcia". Białystok taki nie jest. Przy zapewnieniu odpowiednich objazdów (aby do centrum nie wjeżdżał nikt, kto nie musi), miejsc parkingowych (np. w parkingach podziemnych) na obrzeżach ścisłego centrum, budowania sieci ścieżek rowerowych, usprawniania komunikacji jako alternatywy, a nie przymusu, ma szansę na zrównoważony rozwój bez zatykania przez długie lata.
Z tym "blisko i szybko" też nieco przesadziłeś. Po pierwsze - rowery i autobusy są przeciwieństwem słowa szybko. Blisko oznacza ściśnięcie wszystkiego w ścisłym centrum (czyli np owe wieżowce) i to też jest błąd bo gdy wszyscy będą mieli parcie w jedno miejsce to będzie tłok (na niektórych ulicach NY czy Londynu ciężko przejść nawet pieszo). To nie są atrybuty nowoczesnego miasta, tylko przestroga dla innych jakich błędów mają unikać. Ciche i spokojne mają być sypialnie, gdzie ludzie odpoczywają, centrum z natury ma tętnić życiem, ale odpowiednio rozłożonym (aby uniknąć nadmiernego zagęszczenia=zatorów komunikacyjnych).

Warto pomyśleć o tramwajach, które były kiedyś na Lipowej czy Sienkiewicza (to realniejsze niż metro - kolejny odjazd na metropolię)
Dla naszego miasta to koszt ok. 1 miliarda złotych (o utrzymaniu nie wspomnę). Masz tyle? Że ze względu na charakterystykę naszych ulic oraz potoków podróżnych wywołają więcej szkody niż pożytku również nie wspomnę.
G
Gość
Podzieliłem na dwa bo jest limit długości.

gdyby np zrobić "strefę tempo 30km/h| wewnątrz trasy kopernikowskiej tępiąc samochodziarzy jak szkodniki, bo zabijają ludzi nawet na pasach i są niezwykle chamscy (...) i w tej całej strefie postawić na rowery i autobusy, zrobić skróty piesze, mała holandia,
Wtedy zimą centrum byłoby martwe. Latem też - życie skupiłoby się w centrach handlowych na obrzeżach. Centrum by po prostu wymarło bo ludzie są wygodni - wewnątrz Kopernikowskiej jest spora przestrzeń, pieszo daleko, autobusy wolne, niewygodne, rower to przymus (przyjemność tylko dla fanatyków), zimą groźny dla zdrowia, sorry do Holandii nam daleko, głównie klimatycznie.

a w okół alternatywna dla aut kolej miejska z Ignatek przez KLeosin, Nowe Miaso, Zielone Wzgórza, Dworzec Główny, Białostoczek, dalej na Bojary i Dojlidy jedna odnoga, druga aż na Wasilków...
Kolej miejska to kilkadziesiąt milionów rocznie dotacji na bieżące funkcjonowanie + budowa nowych przystanków (kilka, kilkanaście mln na każdy), zakup taboru (8-20mln zł za sztukę), ewentualnie elektryfikacja linii (wtedy eksploatacja jest tańsza). Nie zwróci się nawet ułamek tego.
w
witek
Raczej miasto się znowu zablokuje bo rozbudowa sieci dróg napędza ludzi by jeździli samochodami!

gdyby np zrobić "strefę tempo 30km/h| wewnątrz trasy kopernikowskiej tępiąc samochodziarzy jak szkodniki, bo zabijają ludzi nawet na pasach i są niezwykle chamscy (zostawiajac im 40-50km/h na osi północ-południe, wschód-zachód) i w tej całej strefie postawić na rowery i autobusy, zrobić skróty piesze, mała holandia, a w okół alternatywna dla aut kolej miejska z Ignatek przez KLeosin, Nowe Miaso, Zielone Wzgórza, Dworzec Główny, Białostoczek, dalej na Bojary i Dojlidy jedna odnoga, druga aż na Wasilków to Białystok byłby cichy i by tak nie śierdział i co ważniejsze by się nie rozlewał na zewnątrz połykając okolicę, tylko zabudował się do środka, jak prawdziwe miasto, a tak przez burakowy magistrat mamy parcie na Warszawe (lub inną metropolię). Syf.
I będziecie żyli w tm syfie, już się spycha pieszych do podziemi w okolicy Sienkiewicza i Jurowieckiej. Będziecie przemykać ciemnymi zaszczanymi tunelami na drugą stronę ulicy.

Nowoczesne miasto to nie poprzecinana autostradami metropolia z wieżowców, ale miasto gdzie wszędzie jest blisko i szybko, nie ma syfu w powietrzu i jest cicho, da się mieszkać i jest bezpiecznie, bo nikt nie jest w stanie się rozpędzić, a wjazd do centrum autem jest ograniczony, drogi i powolny. Ludzie chodzą pieszo, jeżdzą rowerami, autobusami, w/w koleją miejską. Warto pomyśleć o tramwajach, które były kiedyś na Lipowej czy Sienkiewicza (to realniejsze niż metro - kolejny odjazd na metropolię)
l
lolo
niech bartek przesiądzie się na rower to nie będzie narzekał. miasto sie rozwija wiec cieszmy sie. jak juz wybuduja te super drogi to kupie sobie fajne autko i nie bede martwił sie zawieszeniem
Dodaj ogłoszenie