Legioniści w pogoni za utraconą formą

Tomasz DębekZaktualizowano 
Rzeźniczak nie jest pewnym punktem obrony Legii
Rzeźniczak nie jest pewnym punktem obrony Legii szymon starnawski / polska press
W piątek Adam Frączczak kręcił obroną Legii jak chciał i strzelił dwa gole. Kibicom stołecznej drużyny trudno o optymizm, we wtorek zamiast piłkarzy Pogoni dręczyć ich obrońców będzie Cristiano Ronaldo.

Jacek Magiera nie ma łatwego życia. 22 września objął Legię kompletnie rozbitą przez krótką, ale intensywną pracę Besnika Hasiego. W pierwszym meczu pod jego wodzą mistrzowie Polski kompletnie rozbili Lechię Gdańsk. W drugim planowo przegrali 0:2 ze Sportingiem w Lizbonie. Podczas przerwy na kadrę „Magik” miał trochę czasu by popracować z piłkarzami, którzy nie wyjechali na zgrupowania reprezentacji. Na wiele się to jednak nie zdało. W piątek Wojskowi przegrali w Szczecinie 2:3, a kibice znów zobaczyli grzechy drużyny, za które posadę stracił albański szkoleniowiec.

Pogoń została kolejnym klubem, który obnażył fakt, że obrona Legii istnieje tylko teoretycznie. A jej stoperzy nie potrafiliby powstrzymać nawet czkawki, o rywalach szarżujących na ich bramkę nie wspominając.

Portowcy w piątek zdobyli trzy bramki. Przy pierwszej Adam Frączczak ograł Jakuba Rzeźniczaka jak juniora. Druga padła z rzutu karnego za kuriozalny faul „Rzeźnika”. Trzecią zawalił Jakub Czerwiński, nie pomogła też interwencja Arkadiusza Malarza, który wybił piłkę wprost pod nogi Radosława Murawskiego. Rzeźniczakowi tym razem się upiekło, bo... był kilkadziesiąt metrów za piłką, wracając z połowy przeciwnika spacerowym tempem.

Moglibyśmy się jeszcze długo znęcać nad duetem, który jest tak elektryczny, że Nikola Tesla mógłby mu poświęcić lata badań. Formy Rzeźniczaka i Czerwińskiego to jednak nie poprawi. A Magiera jest na nich skazany. Michała Pazdana dręczyły ostatnio kontuzje, a Maciej Dąbrowski, po kompromitujących meczach z Górnikiem, Arką i Borussią od ponad miesiąca nie powąchał nawet murawy.

Marnym pocieszeniem dla obu graczy jest to, że beznadziejnie zagrał też Tomasz Jodłowiec, a w obronie nie pomagał Thibault Moulin. Lepiej wyglądała gra ofensywna. Przesunięty do przodu Vadis Odjidja-Ofoe znów pokazał, że może być najlepszym transferem w tym sezonie Lotto Ekstraklasy. Jedno z kilku jego znakomitych prostopadłych podań zakończyło się bramką Miroslava Radovicia.

Serb pod nieobecność Nemanji Nikolicia (przebywał na boisku, ale nic z tego nie wynikało) dzielił i rządził na połowie rywali. Drugiego gola strzelił po podaniu jednego z najjaśniejszych punktów drużyny, Guilherme.

- Mieliśmy dobre fragmenty, graliśmy kombinacyjne i stwarzaliśmy sytuacje. Po golu na 1:2 zabrakło nam jednak cierpliwości. Graliśmy górą, co pozwoliło Pogoni na wyprowadzanie kontr. Przed nami dużo pracy. Wiem jednak, że zespół podniesie się po tej przegranej. W kolejnych spotkaniach będziemy walczyć o zwycięstwa - przekonywał po meczu Magiera.

Trudno jednak spodziewać się zwycięstwa legionistów w kolejnym meczu. We wtorek zagrają na Santiago Bernabeu z Realem Madryt. Ekipa Zinedine’a Zidane’a w sobotę zagrała najlepszy mecz w sezonie, miażdżąc w Sewilli Betis 6:1. Nawet bez galaktycznej formy Królewskich bukmacherzy dawali Legii szanse na wygraną co najwyżej w rzucie monetą przed rozpoczęciem meczu. Na złotówce postawionej na Real można zarobić kilka groszy. Za zwycięstwo Legii - od 50 do 80 złotych. Nawet remis - który byłby sensacją na miarę zwycięstwa partii Zbigniewa Stonogi w wyborach - jest wyceniany na dwudziesto-krotność postawionej kwoty.

Ciężko zazdrościć Magierze, który leci do Madrytu z zespołem skazanym na pożarcie. Skoro defensywą Legii kręcił jak chciał Frączczak, aż strach pomyśleć, co zrobią z nią we wtorek Cristiano Ronaldo i spółka. Tym bardziej, że CR7 do setnej bramki w Lidze Mistrzów brakuje pięciu. Wszystko wskazuje na to, że barierę przełamie w meczu z Legią. Pytanie tylko, czy w Madrycie czy 2 listopada przy pustych trybunach stadionu przy Łazienkowskiej.

polecane: Flesz - Co piąta transakcja będzie wymagać użycia PIN-u

Wideo

Materiał oryginalny: Legioniści w pogoni za utraconą formą - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

24h

Pozdrawiam autora :)
Pisany w stylu Mouldera z danych lat na Kurierze hehe

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3