Lech Poznań - Jagiellonia Białystok 1:1. Tylko punkt Jagi w wyjazdowym starciu z Kolejorzem [ZDJĘCIA]

tdZaktualizowano 
Jagiellonia Białystok zremisowała z Lechem Poznań 1:1 w meczu 9. kolejki piłkarskiej ekstraklasy. Żółto-czerwoni objęli prowadzenie po golu Patryka Klimali. Wyrównał Paweł Tomczyk.

W porównaniu do ostatniego meczu z Legią Warszawa (0:0), trener Jagi Ireneusz Mamrot dokonał dwóch zmian w wyjściowej jedenastce. Od początku spotkania na boisku pojawili się Martin Kostal i Patryk Klimala w miejsce Tomasa Prikryla oraz Ognjena Mudrinskiego. Tego ostatniego zabrakło nawet na ławce rezerwowych.

Lech Poznań - Jagiellonia Białystok. Żółto-Czerwoni nie mogą pozwolić Kolejorzowi wrócić na właściwe tory

Od początku spotkania przewagę uzyskali lechici, którzy już w pierwszym kwadransie oddali dwa groźne strzały na bramkę Damiana Węglarza. Golkiper Jagi nie dał się jednak zaskoczyć. Białostoczanie w tym fragmencie nastawili się na kontry i stałe fragmenty gry.

Jagiellończycy przetrwali napór Kolejorza i w 22. minucie wyprowadzili zabójczy cios. Bartosz Bida świetnym otwierającym podaniem wypuścił Klimalę, który w sytuacji sam na sam z bramkarzem się nie pomylił.

- Nie chcę nic udowadniać, nie jestem obrażony, że rzadko grywam w podstawowej jedenastce. Dostaję szansę i chcę ją jak najlepiej wykorzystać - mówił napastnik Jagi przed kamerami Canal + w przerwie meczu.

Siedem minut później mogło być już nawet 2:0, jednak groźny strzał głową Tarasa Romanczuka zdołał wybronić golkiper lechitów.

Gospodarze jednak nie rezygnowali i w 35. minucie egzekwowali rzut wolny z linii pola karnego. Niestety, stojący w murze Kostal zagrał piłkę ręką po strzalle Tymoteusza Puchacza i po konsultacji z VAR-em, sędzia Tomasz Musiał podyktował jedenastkę dla miejscowych. Pewnym egzekutorem okazał się Paweł Tomczyk i było 1:1. Takim wynikiem zakończyła się też pierwsza część spotkania.

Maciej Makuszewski przed meczem Lech Poznań - Jagiellonia: W plotkach o moim powrocie było ziarno prawdy

Początek drugiej połowy to dużo gry w środku pola. Gospodarze pozwolili Jagiellonii na więcej i to przyjezdni w pierwszym kwadransie byli stroną aktywniejszą, lecz nie przekładało się to na sytuacje strzeleckie. Warto wspomnieć, że już w 61. minucie dwóch zmian dokonał trener Mamrot, wprowadzając na boisko dwóch nowych skrzydłowych - Juana Camarę i Tomasa Prikryla.

Ogólnie, oba zespoły po przerwie nie forsowały tempa i sytuacji strzeleckich było jak na lekarstwo. Piłkarze często leżeli na murawie, stąd sędzia doliczył aż 10 dodatkowych minut.

W ostatniej z nich szansę miał Guilherme, który wykonywał rzut wolny z 18 metrów, jednak strzał Brazylijczyka trafił w mur.

Lech Poznań - Jagiellonia 1:1 (1:1). Bramki: 0:1 - Klimala (22), 1:1 - Tomczyk (39-karny),

Lech Poznań: van der Hart - Gumny, Satka, Rogne (78. Dejewski), Puchacz - Muhar (85. Skrzypczak), Tiba - Jóźwiak, Kamiński, Amaral (68. Jevtic) - Tomczyk.

Jagiellonia: Węglarz - Wójcicki, Runje, Arsenić, Guilherme - Pospisil, Romanczuk - Bida (57. Prikryl), Imaz, Kostal (61. Camara) - Klimala (84. Mystkowskki).

Sędziował: Tomasz Musiał (Kraków). Żółte kartki: Jóźwiak, Skrzypczak - Kostal, Runje, Arsenic, Mystkowski

Jagiellonia Białystok - Legia Warszawa. Kibice dopisali. Zob...

polecane: FLESZ: EURO 2020 - Polacy z rekordową premią za awans

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Wystarczy tylko strzelać gole a nie zwalać winę na wszystko inne

K
Kibic J

Oglądając grę Jagiellonii można popełnić harakiri, dosłownie flaki się w człowieku przewracają. Piłka w naszym wykonaniu jest archaiczna, te danie jest po prostu kompletnie niezjadliwe. Moim zdaniem dopóki stadion na Słonecznej będzie się zapełniał a kasa klubowa będzie się zgadzać naszym bonzom to nic tu się nie zmieni na plus. Dalej kibicom będzie nawijany makron na uszy a po cichu dalej będą nam serwować produkt piłko-podobny, dlatego jeśli zależy nam na dobru drużyny to trzeba JAK NAJSZYBCIEJ PRZESTAĆ CHODZIĆ NA MECZE, jak zacznie brakować kasy tej grupce wzajemnej adoracji a stadion będzie świecił pustkami to może wreszcie nastąpi przebudzenie i otrzeźwianie u decydentów, że dalej tak się nie da ładować kibiców w bambuko !!!

G
Gość

Dopóki nie będziemy mieli "swoich"ludzi w tzw.komisji(sędziowskiej",to zapomnijmy o mistrzostwie...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3