Las Dziesięciny. Dziki podchodzą pod bloki. Leśnicy: Uważajmy na spacerach!

krk
Dziki w poszukiwaniu jedzenia zapuszczają się na tereny mieszkalne pixabay
Mieszkańcy bloków przy Al. 1000-lecia Państwa Polskiego donoszą, że w pobliżu kręcą się watahy dzików. Zwierzęta w poszukiwaniu jedzenia zapuszczają się pod same domostwa.

Jedna z mieszkanek domu przy Al. 1000-lecia PP. relacjonuje, że wataha kilkunastu dzików z samego rana podeszła pod jej dom. O wizycie świadczą też ogromne dziury w przydomowym ogródku.

Dzik zaatakował plażowiczów na plaży w Karwi. Zwierzę taranowało ludzi [WIDEO]
- Dziki zapuszczają się na tereny mieszkalne w poszukiwaniu jedzenia - mówi Ryszard Jackowiak, emerytowany leśnik i myśliwy. - Spotkanie z watahą, szczególnie jeżeli są w niej samica i młode, może okazać się niebezpieczne.

Śmiertelny wypadek przez dzika (zdjęcia, wideo)

Rozjuszony dzik potrafi być niebezpieczny. Leśnicy apelują więc o rozwagę podczas wypraw do lasu. W ostatni weekend mnóstwo mieszkańców Białegostoku wybrało się na spacer po lesie Dziesięciny.

Wideo

Komentarze 21

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 14.02.2017 o 17:05, Gość napisał:

Dlaczego nie masz strzelby ?- bo jestes menda !

Polowałbym na myśliwych. Wolę jej nie mieć.
G
Gość
W dniu 14.02.2017 o 15:04, Gość napisał:

Śmietniki i wysypiska powinny być pozabezpieczane przed dzikimi zwierzętami.W krajach gdzie występują niedźwiedzie i rosomaki dają sobie z tym radę bez angażowania myśliwych. I będzie po problemie. Resztę rozwiążą drapieżniki.Nie rozumiem w takim razie skąd to wycie środowisk związanych z łowiectwem o nadmiarze wilków? Myślę że każda menda ze strzelbą chciałaby się pochwalić przy wódzie że zabiła wilka. I to jest prawdziwa przyczyna.

Dlaczego nie masz strzelby ?- bo jestes menda !

G
Gość
W dniu 14.02.2017 o 15:04, Gość napisał:

Śmietniki i wysypiska powinny być pozabezpieczane przed dzikimi zwierzętami.W krajach gdzie występują niedźwiedzie i rosomaki dają sobie z tym radę bez angażowania myśliwych. I będzie po problemie. Resztę rozwiążą drapieżniki. Nie rozumiem w takim razie skąd to wycie środowisk związanych z łowiectwem o nadmiarze wilków? Myślę że każda menda ze strzelbą chciałaby się pochwalić przy wódzie że zabiła wilka. I to jest prawdziwa przyczyna.

Zdecydowanie rosomaki rozwiązałyby kwestię myśliwych. Po większości tych otyłych buców i tumanów zostałyby tylko kamasze i strzelba na pamiątkę dla żony.
G
Gość
W dniu 14.02.2017 o 10:44, myśliwka napisał:

Twoje myślenie "myślicielu" o myśliwych i "etosie", jest prymitywne! Myśliwy nie może i nie ma prawa strzelać do dzikiej zwierzyny, kiedy tylko pojawi się dziki zwierz! To reguluje prawo łowieckie, wojewoda i władze PZŁ!Odstrzelone dziki trzeba zbadać ( robota dla służb weterynaryjnych i wojewody!), przetransportować, ewentualnie zająć się utylizacją zakażonego mięsa! Nawet, jeśli mięso się pozyska, to trzeba je sprzedać! Żeby sprzedać, to trzeba mieć gwarantowanego odbiorcę! Takich - brak! Myślisz, że myśliwy i jego rodzina codziennie zjada dziczyznę na obiad, że myśliwy na własny koszt będzie "targał" z pól i lasu upolowaną zwierzynę?Nie chrzań głupot, jeśli nie znasz problemu! Jeśli nadal będzie się myśliwych pozbawiać "czci i wiary", traktować, jak morderców niewinnych zwierzątek, to niech watahy dzików, wilków, lisów biegają po osiedlowych śmietnikach, wysypiskach śmieci, niech gnieżdżą się na klatkach schodowych, przystankach autobusowych! Ciekawe, kto będzie zbierał z ulic miasta, padłe i chore zwierzęta? Kto i ile będzie za to płacił?! Zobaczymy, jak długo wytrzymasz gościu taką synergię ze zwierzętami dzikimi, które są źródłem wścieklizny i innych chorób niebezpiecznych dla ludzi!

Śmietniki i wysypiska powinny być pozabezpieczane przed dzikimi zwierzętami.
W krajach gdzie występują niedźwiedzie i rosomaki dają sobie z tym radę bez angażowania myśliwych. I będzie po problemie. Resztę rozwiążą drapieżniki.
Nie rozumiem w takim razie skąd to wycie środowisk związanych z łowiectwem o nadmiarze wilków? Myślę że każda menda ze strzelbą chciałaby się pochwalić przy wódzie że zabiła wilka. I to jest prawdziwa przyczyna.
G
Gość
W dniu 14.02.2017 o 10:44, myśliwka napisał:

Twoje myślenie "myślicielu" o myśliwych i "etosie", jest prymitywne! Myśliwy nie może i nie ma prawa strzelać do dzikiej zwierzyny, kiedy tylko pojawi się dziki zwierz! To reguluje prawo łowieckie, wojewoda i władze PZŁ!Odstrzelone dziki trzeba zbadać ( robota dla służb weterynaryjnych i wojewody!), przetransportować, ewentualnie zająć się utylizacją zakażonego mięsa! Nawet, jeśli mięso się pozyska, to trzeba je sprzedać! Żeby sprzedać, to trzeba mieć gwarantowanego odbiorcę! Takich - brak! Myślisz, że myśliwy i jego rodzina codziennie zjada dziczyznę na obiad, że myśliwy na własny koszt będzie "targał" z pól i lasu upolowaną zwierzynę?Nie chrzań głupot, jeśli nie znasz problemu! Jeśli nadal będzie się myśliwych pozbawiać "czci i wiary", traktować, jak morderców niewinnych zwierzątek, to niech watahy dzików, wilków, lisów biegają po osiedlowych śmietnikach, wysypiskach śmieci, niech gnieżdżą się na klatkach schodowych, przystankach autobusowych! Ciekawe, kto będzie zbierał z ulic miasta, padłe i chore zwierzęta? Kto i ile będzie za to płacił?! Zobaczymy, jak długo wytrzymasz gościu taką synergię ze zwierzętami dzikimi, które są źródłem wścieklizny i innych chorób niebezpiecznych dla ludzi!

Tylko co za ch..j zastrzelił moją kotkę 50 metrów od domu?
m
myśliwka
W dniu 14.02.2017 o 12:58, Gość napisał:

 Z Twojego wywodu - nalezy odstrzeliwac dzika zwierzyne wchodząca do miast,  aby przyzwyczajać do życia w naturze , a nie łatwizny żarcia w śmietnikach  Pseudoochraniaczy pietnować.

Czy mógłbyś napisać "to" po polsku?

G
Gość
W dniu 14.02.2017 o 10:44, myśliwka napisał:

 Nie chrzań głupot, jeśli nie znasz problemu! Jeśli nadal będzie się myśliwych pozbawiać "czci i wiary", traktować, jak morderców niewinnych zwierzątek, to niech watahy dzików, wilków, lisów biegają po osiedlowych śmietnikach, wysypiskach śmieci, niech gnieżdżą się na klatkach schodowych, przystankach  autobusowych! Ciekawe, kto będzie zbierał z ulic miasta, padłe i chore zwierzęta? Kto i ile będzie za to płacił?! Zobaczymy, jak długo wytrzymasz gościu taką synergię ze zwierzętami dzikimi, które są źródłem wścieklizny i innych chorób niebezpiecznych dla ludzi! 

 Z Twojego wywodu - nalezy odstrzeliwac dzika zwierzyne wchodząca do miast,  aby przyzwyczajać do życia w naturze , a nie łatwizny żarcia w śmietnikach  Pseudoochraniaczy pietnować.

m
myśliwka

Jeśli myśliwi są potrzebni, tylko do wypłacania odszkodowań dla rolników, to lepiej rozwiązać Polski Związek Łowiecki! Żeby wypłacać odszkodowania, to PZŁ, najpierw, musi zarobić na pozyskaniu zwierzyny łownej!

Rolnicy będą "drzeć ryja" przed Urzędem Wojewódzkim, lub przed Urzędem Marszałkowskim! Ciekawe, co zyskają na wydzieraniu się?!

m
myśliwka
W dniu 14.02.2017 o 09:36, Gość napisał:

Myśliwi , to nie tylko myśliciele współcześni, bo myśliwi z prawdziwym etosem z tych dzików zrobili by żródło przychodów do kół łowieckich, aby mieli za co wypłacać odszkodowania spowodowane dziką zwierzyną. Do oglądana dzików jest ZOO.

Twoje myślenie "myślicielu" o myśliwych i "etosie", jest prymitywne! Myśliwy nie może i nie ma prawa strzelać do dzikiej zwierzyny, kiedy tylko pojawi się dziki zwierz! To reguluje prawo łowieckie, wojewoda i władze PZŁ!

Odstrzelone dziki trzeba zbadać ( robota dla służb weterynaryjnych i wojewody!), przetransportować, ewentualnie zająć się utylizacją zakażonego mięsa! Nawet, jeśli mięso się pozyska, to trzeba je sprzedać! Żeby sprzedać, to trzeba mieć gwarantowanego odbiorcę! Takich - brak! Myślisz, że myśliwy i jego rodzina codziennie zjada dziczyznę na obiad, że myśliwy na własny koszt będzie "targał" z pól i lasu upolowaną zwierzynę?

Nie chrzań głupot, jeśli nie znasz problemu! Jeśli nadal będzie się myśliwych pozbawiać "czci i wiary", traktować, jak morderców niewinnych zwierzątek, to niech watahy dzików, wilków, lisów biegają po osiedlowych śmietnikach, wysypiskach śmieci, niech gnieżdżą się na klatkach schodowych, przystankach  autobusowych! Ciekawe, kto będzie zbierał z ulic miasta, padłe i chore zwierzęta? Kto i ile będzie za to płacił?! Zobaczymy, jak długo wytrzymasz gościu taką synergię ze zwierzętami dzikimi, które są źródłem wścieklizny i innych chorób niebezpiecznych dla ludzi!

G
Gość
W dniu 14.02.2017 o 09:19, Gość napisał:

Po co straszycie ludzi? Uważać trzeba ale bez przesady. Jak się dzika nie zaczepia to nic się nie stanie. Skąd ta nagonka ostatnio na dzikie zwierzęta?

W dzisiejszych czasach lepiej "profilaktycznie" straszyć, niż później pisać o "ofiarach dzików w mieście"  ;)  Ty wiesz, że jeśli nie zaczepiasz dzikiego zwierzęcia, to nic sie nie stanie. Ale zapewniam Cię, że jest mnóstwo osób mądrych inaczej, ciekawskich, które chcą zobaczyć dzika, lisa z bliska. Wtedy nieszczęście gotowe.

G
Gość
W dniu 14.02.2017 o 09:19, Gość napisał:

Po co straszycie ludzi? Uważać trzeba ale bez przesady. Jak się dzika nie zaczepia to nic się nie stanie. Skąd ta nagonka ostatnio na dzikie zwierzęta?

Myśliwi , to nie tylko myśliciele współcześni, bo myśliwi z prawdziwym etosem z tych dzików zrobili by żródło przychodów do kół łowieckich, aby mieli za co wypłacać odszkodowania spowodowane dziką zwierzyną. Do oglądana dzików jest ZOO.

G
Gość

Po co straszycie ludzi? Uważać trzeba ale bez przesady. Jak się dzika nie zaczepia to nic się nie stanie. Skąd ta nagonka ostatnio na dzikie zwierzęta?

G
Gość

Co to za problem te dziki, lisy i łosie?
Chyba tylko dla wykolejeńców zwanych myśliwymi.
Mieszkam na wsi i codziennie widuję blisko domu zwierzęta. Jakoś nic złego z ich obecności nie wynika. Dzięki temu moje dzieci wiedzą jak wygląda zwierzak w swoim naturalnym środowisku.

w
wsztok_fm

Czyli jednak dziki a nie niedźwiedzie albo żubry.

Jest postęp, do tej pory Białystok kojarzył się z niedźwiedziami na ulicach.

M
MJ

Trzeba jeszcze głębiej lasy budować domy, domku, i całe osiedla. Ludziska wejdą do lasku a zwierzyna do osiedla. Taka mała zamiana tak pragniecie lasów, działek a później oooo jej dzik, lis, itp... 

Dodaj ogłoszenie