Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Łapy. Ktoś zostawił w lesie pułapkę. Wpadł w nią pies. Mógł umrzeć z głodu. Policja szuka sprawcy (zdjęcia)

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
Szczęśliwie uratowany piesek wraca do zdrowia w łapskiej przychodni weterynaryjnej. Jest łagodny i przyjaźnie nastawiony do innych zwierząt. Po nagłośnieniu informacji w mediach społecznościowych, udało się odnaleźć właściciela pupila. Po wyleczeniu, piesek wróci do domu.
Szczęśliwie uratowany piesek wraca do zdrowia w łapskiej przychodni weterynaryjnej. Jest łagodny i przyjaźnie nastawiony do innych zwierząt. Po nagłośnieniu informacji w mediach społecznościowych, udało się odnaleźć właściciela pupila. Po wyleczeniu, piesek wróci do domu. Przychodnia Weterynaryjna Pilawscy
Pies zaplątał się w drut przywiązany do drzewa. Nie mógł się uwolnić. Był wychłodzony, pokaleczony, z rany sączyła się ropa. Czworonoga uratowali ludzie dobrej woli, weterynarz i policja.

Interwencja miała miejsce we wtorek wieczorem. Tuż przed godziną 20 policjanci z Komisariatu Policji w Łapach otrzymali zgłoszenie o psie, który zaplątał się w metalowe linki w lesie, niedaleko Łapy Osse. Powiadomiła ich o tym spacerująca tamtędy osoba. Mundurowi natychmiast pojechali we wskazane miejsce.

Białystok. 28-latek oskarżony o znęcanie się nad zwierzętami. Prokurator: Bił i kopał zamiast kochać. Dwa koty nie przeżyły

- Tam, między gęsto rosnącymi drzewami, policjanci znaleźli psa - mówi mł. asp. Katarzyna Zarzecka z Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku. - Był on uwięziony w linki, z których nie mógł się uwolnić. Z częścią z nich poradzili sobie policjanci, natomiast najbardziej zaciśniętą, przeciął przybyły na miejsce weterynarz.

Piesek trafił pod opiekę specjalistów z łapskiej Przychodni Weterynaryjnej Pilawscy, gdzie dochodzi do siebie.

Pracownicy umieścili na profilu facebookowym lecznicy przejmujący wpis o całej akcji.

Dzięki szybkiej reakcji policjantów i lekarza weterynarii, historia miała szczęśliwe zakończenie. Przynajmniej dla pieska. Wciąż nie wiadomo, kto i po co umieścił przy drzewie metalowe linki, które stanowiły groźną pułapką. Mundurowi wciąż szukają sprawcy. Za zakładanie urządzeń przeznaczonych do łowienia, chwytania lub zabijania zwierzyny grozi sankcja do 5 lat więzienia.

Białystok. Pół roku więzienia w zawieszeniu za znęcanie się nad zwierzętami. 15 krów, świnia i pies padły z głodu (zdjęcia)

od 7 lat
Wideo

Wyniki II tury wyborów samorządowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Łapy. Ktoś zostawił w lesie pułapkę. Wpadł w nią pies. Mógł umrzeć z głodu. Policja szuka sprawcy (zdjęcia) - Gazeta Współczesna

Wróć na poranny.pl Kurier Poranny