Łagodna, czyli Twin Peaks u Putina

    Łagodna, czyli Twin Peaks u Putina

    Zdjęcie autora materiału

    Jerzy Doroszkiewicz

    Kurier Poranny

    Aktualizacja:

    Kurier Poranny

    Siergiej Łoźnica nakręcił film "Łagodna" zapraszając główną bohaterkę do post sowieckiego Twin Peaks. Fantasmagorie Davida Lyncha są niczym przy realiach Rosji Władimira Władimirowicza Putina.
    Pierwsza scena filmu "Łagodna" pokazuje, że lukru w nim nie będzie. Piękna, szalenie smutna kobieta, wysiada na jakiejś gruntowej drodze i idzie przez jakieś chaszcze do walącej się chaty. Nalewa zupę do miski tak samo smutnej suce, i sama siada do stołu. Odkraje kromkę chleba, i zaczyna jeść, lekko pomlaskując. I już wiemy - jest sama, a z oczu bije bezgraniczna samotność. To fantastyczna Vasilina Makovtseva.
    W całym filmie mówi niewiele, jakby zdawała sobie sprawę, że w Rosji każde słowo może zaprowadzić do więzienia. Jej twarz wyraża wszystko, na jednym z ujęć będzie miała w oczach determinację równą niejednej seryjnej morderczyni z amerykańskich blockbusterów. Nie żartuję. I "Łagodna" nie żartuje. Chce tylko dotrzeć do męża. Skazany za morderstwo siedzi w wielkim więzieniu, z którego żyje całe miasteczko.

    Podróż "Łagodnej" do owego miasteczka to przekraczanie kolejnych kręgów piekieł. Same rozmowy w zatłoczonym autobusie to już znakomity obrazek socjologiczny. Każdy następny będzie jeszcze bardziej straszny, brutalny. Ot choćby rewizja osobista przy wejściu na dworzec. Wiezie do więzienia konserwy rybne, zatem śmiało można ją obmacać pod pretekstem podejrzenia o... terroryzm. A co będzie się działo w samym miasteczku? Mur milczenia, wydrwigrosze żerujący na jej podobnych ofiarach putinowskiej Rosji tworzą znacznie straszniejszą galerię postaci niż Indianie i jednookie kobiety zamieszkujące lynchowskie Twin Peaks. Zaś scena tuż przed finałem to odlot w kostiumową historię, przy której można zacząć wierzyć, że LSD nie wynaleźli Amerykanie, ale powstało w tajnych sowieckich laboratoriach czasów zimnej wojny.

    "Łagodna" to wizja Rosji bez słońca, kraju bezprawia, bandytyzmu, wszechwładzy mundurowych z absolutnie wyjątkową kreacją Vasiliny Makovtsevej. Z odrobiną humoru, świetnymi więziennymi piosenkami i rosyjską odmianą disco polo. Koniecznie.

    Czytaj treści premium w Kurierze Porannym Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Poranny.pl poleca

    Targi pracy. Profile firm i oferty pracy. Szukaj swojej!

    Targi pracy. Profile firm i oferty pracy. Szukaj swojej!

    Rolnik z Podlasia znalazł żonę! Zobacz zdjęcia ze ślubu

    Rolnik z Podlasia znalazł żonę! Zobacz zdjęcia ze ślubu

    Białystok na przełomie wieków. Nie poznasz swojego miasta! (zdjęcia)

    Białystok na przełomie wieków. Nie poznasz swojego miasta! (zdjęcia)

    Poszukiwane przez podlaską policję. Oszustka, złodziejka, szpieg, dilerka

    Poszukiwane przez podlaską policję. Oszustka, złodziejka, szpieg, dilerka