Pomysłodawcy najlepszych biznesów, walczący o główną nagrodę konkursu Mój pomysł, Mój biznes – 50 tysięcy złotych – prezentowali się wczoraj przed kapitułą.

Każdy zespół lub pojedynczy młody  człowiek miał 7 minut na przedstawienie swojego pomysłu, a kapituła – w której zasiadali przedsiębiorcy, przedstawiciele urzędu marszałkowskiego, organizacji  okołobiznesowych, Politechniki Białostockiej i Kuriera Porannego – mieli kolejne 7-8 minut na zadawanie pytań i zaszeregowanie  projektu na jednym z miejsc od 1 do 10 (ostatecznie od 1 do 9, bo jedna z osób zrezygnowała w ostatniej chwili). 

– Przypominam państwu, że nie oceniamy biznes planów pod względem formalnym.

Ci młodzi ludzie dopiero się ich uczą. Oceniamy pomysły i szanse na ich wdrożenia  – przypominała kapitule Joanna Ejdis, prodziekan wydz. zarządzania Politechniki Białostockiej zanim jeszcze młodzi ludzie zaczęli wchodzić do sali prezentacji. Pani prodziekan zastępowała w roli przewodniczącego kapituły prof. Joanicjusza Nazarkę, który w  trybie pilnym udał się... do Chin.

Zarówno Wojciech Jarmołowicz z Porannego, jak i Daniel Górski z urzędu marszałkowskiego, który ufundował główną nagrodę w konkursie,  gratulowali osobom, które doszły do tego etapu: – Już jesteście zwycięzcami. A Andrzej Parafiniuk w Podlaskiej Fundacji Rozwoju Regionalnego  deklarował, że jeśli wśród prezentowanych biznesów będzie więcej niż jeden wart  owych 50 tysięcy złotych nagrody głównej, to kolejne 50 tysięcy  też się znajdzie.

Na pierwszy ogień poszła prezentacja Agnieszki Matusewicz z branży wnętrzarskiej. Kolejni młodzi ludzie oczekiwali w kolejce do wejścia za szczelnie zamknięte drzwi w napięciu, ale bez przerażenia w oczach.

- My od razu będziemy firmą międzynarodową – śmiały się siostry Marta Skrodzka z Białegostoku i Justyna Kuklo z Brukseli. Ich projekt to Poducha malucha, a firma To Ma Ma. Nie bały się owych siedmiu minut jako ograniczenia: – Dla nas to wyzwanie i szansa.  Jesteśmy siostram, zgranym duetem znającym swoje przewagi i słabości od 18 lat– śmiały się. – Stawiamy na naszość, polskość, siłę rodzinnych firm i nasz fantastyczny pomysł!

Łukasza Balukina i Marka Antoniuka także nie zrażał krótki czas prezentacji. Mieli pomysł na wykorzystanie w nowoczesny sposób istniejących już technologii, żeby w wirtualnej rzeczywistości pomóc chorym z zaburzeniami lękowymi. A z kolei Piotr Cybulko chce wprowadzić na nasz rynek technologie malowania wzorów  na trójwymiarowych powierzchniach przy pomocy wody.

Były też pomysły z branży informatycznej, modowej, budowlanej, turystycznej czy szeroko pojętych usług związanych z nieruchomościami czy motoryzacją.

mpmb mpmb

mpmb mpmb

mpmb

O tym, kto wygrał konkurs przekonamy się w czwartek, w czasie specjalnej gali, która odbędzie się w auli Wydziału Zarządzania PB. Prócz nagrody głównej, swoje wyróżnienia wręczą nasi partnerzy:


  • AC SA (za innowacyjność),

  • Promotech (za osobowość),

  • rektor PB (dla studenta PB, który złożył najciekawszy projekt)

  • czy  PFRR (nagroda dla pomysłodawcy, który wystartował w konkursie, ale nie znalazł się w finałowej dziesiątce). 

Wstęp na spotkanie wolny, początek o godz. 10. Zapraszamy.
Partnerem Generalnym, Fundatorem nagrody głównej w konkursie jest Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego – Instytucja Zarządzająca Regionalnym Programem Operacyjnym Województwa Podlaskiego na lata 2007-2013.
Główna nagroda jest finansowana z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podlaskiego na lata 2007-2013.

mpmb