Kurier z migrantami zatrzymany w Nowym Dworze. Kolejne próby przekroczenia granicy polsko-białoruskiej w Podlaskiem

Tomasz Dworzańczyk
Tomasz Dworzańczyk
Udostępnij:
Kurier z nielegalnymi migrantami zatrzymany przez policję w Nowym Dworze. Straż graniczna udaremniła kolejne próby przekroczenia granicy polsko-białoruskiej.

Minionej doby granicę polsko-białoruską próbowało nielegalnie przekroczyć 16 osób - poinformowała Straż Graniczna.
Na odcinkach strzeżonych przez oddział w Narewce i Michałowie grupa 16 cudzoziemców podchodziła pod linię granicy.

Jak poinformowano, cudzoziemcy nie przekroczyli granicy. Na kilku odcinkach stwierdzono też uszkodzoną concertinę.

Z kolei kilka minut po północy w Nowym Dworze (pow. sokólski) policjanci drogówki zatrzymali do kontroli toyotę. Okazało się, że obywatel Ukrainy przewoził czterech obywateli Iraku, którzy nielegalnie przekroczyli granicę. Kierowca został zatrzymany, a imigranci zostali przekazani SG. Do tej pory policjanci zatrzymali 345 tzw. "kurierów".

Radosław Fogiel o komisji śledczej ws. Pegasusa w Sejmie

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
RYZY
14 stycznia, 13:19, AB:

Warto opisać sytuację z Białorusią, ponieważ dosłownie nigdzie nie widziałem żeby na ten temat opisano stan prawdziwy, czyli o co tam chodzi naprawdę. Wszędzie tylko poroniony bełkot o dzielnych milicjantach chroniących unijne zdziry przed islamskim gwałtem ze strony syryjskich dzieci o spuchniętych jądrach.

A zatem spokojnie, bo syryjskie brodate dzieci ani nie szły do Polski ani też nie mieli nigdy takiego zamiaru. Oni [wulgaryzm] szli do szkopów, francuzików i angoli, ok? Nawet przez jedną sekundę nie pragnęli azylu w kraju, gdzie nawet lokalni mieszkańcy za chlebem od 30 lat [wulgaryzm]ają jak najdalej.

W tym cyrku na granicy z Białorusią chodzi po prostu o to aby albo rozpętać z bratnim słowiańskim krajem wojnę, która pomiędzy nami wykopie wielowiekowe rowy oraz aby postawić tam mur po prostu. Mur, ponieważ tylko za solidnym betonowym murem, bezdomni koczownicy czują się bezpiecznie. Kiedy wujek Adolf – tata Angeli Merkel zaszalał w Europie – koczownik pośpiesznie pocałował go w [wulgaryzm] i wzniósł solidne mury we wszystkich miastach, żeby się odgrodzić od społeczeństwa na którym żerował zanim wujek to ukrócił. Na skradzionej Palestyńczykom ziemi też przecież stoi mur jak trzeba żeby się od okradzionych odgrodzić. Ten sam schemat chce wykonać koczownik w Polsce. Chce po pierwsze odgrodzić się od Słowian, a po drugie uniemożliwić Polakom ucieczkę na Białoruś, kiedy sprawy staną się tak niefajne jak w Australii. To jest przecież oczywiste i dziw że nikt tego jeszcze nie zauważył. Tu nie ma żadnego znaczenia teatrzyk dla gojów pod tytułem: „Atak islamistów na wschodnią granicę unii euro[obraźliwe]opejskiej.” Oni przecież pokojowo i bez broni pragnęli się przedostać do córki Adolfa, która ich zaprosiła i nawet na dworcach witała kwiatami z resztą europejskich zboczeńców. To tyle o „zagrożeniach” ze strony „reżimu” na Białorusi. „Zagrożeniach”, które w zarodku gasi armatka wodna lub wąż podłączony pod hydrant…

Już dawno pisałem, że plandemia skazana jest na porażkę niczym Ostatnia Paróweczka Hrabiego Barry Kenta, bo realizowana jest przez ułomnych statystów. Ostatnia Hucpa Barona Rotszylda to tylko nieudolna kalka tamtego oryginału Barei.

AB idz do psychiatry.Piszesz jakies bzdury.

G
Gość
14 stycznia, 13:19, AB:

Warto opisać sytuację z Białorusią, ponieważ dosłownie nigdzie nie widziałem żeby na ten temat opisano stan prawdziwy, czyli o co tam chodzi naprawdę. Wszędzie tylko poroniony bełkot o dzielnych milicjantach chroniących unijne zdziry przed islamskim gwałtem ze strony syryjskich dzieci o spuchniętych jądrach.

A zatem spokojnie, bo syryjskie brodate dzieci ani nie szły do Polski ani też nie mieli nigdy takiego zamiaru. Oni [wulgaryzm] szli do szkopów, francuzików i angoli, ok? Nawet przez jedną sekundę nie pragnęli azylu w kraju, gdzie nawet lokalni mieszkańcy za chlebem od 30 lat [wulgaryzm]ają jak najdalej.

W tym cyrku na granicy z Białorusią chodzi po prostu o to aby albo rozpętać z bratnim słowiańskim krajem wojnę, która pomiędzy nami wykopie wielowiekowe rowy oraz aby postawić tam mur po prostu. Mur, ponieważ tylko za solidnym betonowym murem, bezdomni koczownicy czują się bezpiecznie. Kiedy wujek Adolf – tata Angeli Merkel zaszalał w Europie – koczownik pośpiesznie pocałował go w [wulgaryzm] i wzniósł solidne mury we wszystkich miastach, żeby się odgrodzić od społeczeństwa na którym żerował zanim wujek to ukrócił. Na skradzionej Palestyńczykom ziemi też przecież stoi mur jak trzeba żeby się od okradzionych odgrodzić. Ten sam schemat chce wykonać koczownik w Polsce. Chce po pierwsze odgrodzić się od Słowian, a po drugie uniemożliwić Polakom ucieczkę na Białoruś, kiedy sprawy staną się tak niefajne jak w Australii. To jest przecież oczywiste i dziw że nikt tego jeszcze nie zauważył. Tu nie ma żadnego znaczenia teatrzyk dla gojów pod tytułem: „Atak islamistów na wschodnią granicę unii euro[obraźliwe]opejskiej.” Oni przecież pokojowo i bez broni pragnęli się przedostać do córki Adolfa, która ich zaprosiła i nawet na dworcach witała kwiatami z resztą europejskich zboczeńców. To tyle o „zagrożeniach” ze strony „reżimu” na Białorusi. „Zagrożeniach”, które w zarodku gasi armatka wodna lub wąż podłączony pod hydrant…

Już dawno pisałem, że plandemia skazana jest na porażkę niczym Ostatnia Paróweczka Hrabiego Barry Kenta, bo realizowana jest przez ułomnych statystów. Ostatnia Hucpa Barona Rotszylda to tylko nieudolna kalka tamtego oryginału Barei.

Kiedy przyjdą pohańbić twój dom

ten w którym mieszkasz - Polskę

Gdy poczujesz ich niemyty srom

Kiedy runą trolli głupich wojskiem

i pod drzwiami staną , i nocą

w imię bękarta z komsomołu w drzwi załomocą -

ty , ze snu podnosząc skroń

spuść im taki mega kosmiczny wprdol

i Polskę przed plugawym ścierwem ABadonem

chroń , chroń , chroń .

2 czerwca, 16:09, Abadon:

Zupełnie absurdalne jest atakowanie Rosjan za cokolwiek. A jednak Polacy to robią z wielkim zapałem wymyślając na poczekaniu „doznane krzywdy”.

Biorąc tylko odcinek historyczny od czasu tuż przed II. wojną widzimy, że Polacy weszli w układy z Niemcami i wspólnie z nimi napadli na Czechosłowację zabierając Zaolzie.

"Abadon

wczoraj, 21:37

I teraz skąd wzięła się nienawiść Polaków do Rosjan?

– czy może stąd, że zamiast wytracić w bojach całe polskie armie Stalin oszczędzał Polaków a wykrwawiał Bohaterskich Żołnierzy Armii Czerwonej?"

S
Stanisław
Łukaszenka to terrorysta, jego ZBIR też terroryści
A
AB
Warto opisać sytuację z Białorusią, ponieważ dosłownie nigdzie nie widziałem żeby na ten temat opisano stan prawdziwy, czyli o co tam chodzi naprawdę. Wszędzie tylko poroniony bełkot o dzielnych milicjantach chroniących unijne zdziry przed islamskim gwałtem ze strony syryjskich dzieci o spuchniętych jądrach.

A zatem spokojnie, bo syryjskie brodate dzieci ani nie szły do Polski ani też nie mieli nigdy takiego zamiaru. Oni [wulgaryzm] szli do szkopów, francuzików i angoli, ok? Nawet przez jedną sekundę nie pragnęli azylu w kraju, gdzie nawet lokalni mieszkańcy za chlebem od 30 lat [wulgaryzm]ają jak najdalej.

W tym cyrku na granicy z Białorusią chodzi po prostu o to aby albo rozpętać z bratnim słowiańskim krajem wojnę, która pomiędzy nami wykopie wielowiekowe rowy oraz aby postawić tam mur po prostu. Mur, ponieważ tylko za solidnym betonowym murem, bezdomni koczownicy czują się bezpiecznie. Kiedy wujek Adolf – tata Angeli Merkel zaszalał w Europie – koczownik pośpiesznie pocałował go w [wulgaryzm] i wzniósł solidne mury we wszystkich miastach, żeby się odgrodzić od społeczeństwa na którym żerował zanim wujek to ukrócił. Na skradzionej Palestyńczykom ziemi też przecież stoi mur jak trzeba żeby się od okradzionych odgrodzić. Ten sam schemat chce wykonać koczownik w Polsce. Chce po pierwsze odgrodzić się od Słowian, a po drugie uniemożliwić Polakom ucieczkę na Białoruś, kiedy sprawy staną się tak niefajne jak w Australii. To jest przecież oczywiste i dziw że nikt tego jeszcze nie zauważył. Tu nie ma żadnego znaczenia teatrzyk dla gojów pod tytułem: „Atak islamistów na wschodnią granicę unii euro[obraźliwe]opejskiej.” Oni przecież pokojowo i bez broni pragnęli się przedostać do córki Adolfa, która ich zaprosiła i nawet na dworcach witała kwiatami z resztą europejskich zboczeńców. To tyle o „zagrożeniach” ze strony „reżimu” na Białorusi. „Zagrożeniach”, które w zarodku gasi armatka wodna lub wąż podłączony pod hydrant…

Już dawno pisałem, że plandemia skazana jest na porażkę niczym Ostatnia Paróweczka Hrabiego Barry Kenta, bo realizowana jest przez ułomnych statystów. Ostatnia Hucpa Barona Rotszylda to tylko nieudolna kalka tamtego oryginału Barei.
Dodaj ogłoszenie